logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12958
Wyjątkowo, bo 2 maja obchodzono w Kościerzynie uroczystości uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Przeniesienie uroczystości z niedzieli na sobotę to wspólny pomysł władz miasta i kościerskich księży, by - w dobie koronawirusa i obostrzeń w ilości uczestników nabożeństw - możliwe było odprawienie mszy św. za Ojczyznę przy maksymalnym rozproszeniu wiernych. W samo południe skromne delegacje wyposażone w maseczki i w przepisowych odstępach składały kwiaty pod pomnikiem twórcy naszego hymnu narodowego, Józefa Wybickiego. Wieńce złożyli burmistrz Kościerzyny Michał Majewski z przewodniczącą Rady Miasta, Heleną Nitz, a także radni miejscy Tomasz Dargacz, Kazimierz Maszk i Andrzej Wronikowski. Sejmik Województwa Pomorskiego reprezentował radny Piotr Karczewski, a obecne zawsze na patriotycznych uroczystościach Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Kościerzynie, Wiesław Nitz. Mszę za Ojczyznę w kościele pw. Trójcy Świętej odprawili proboszczowie kościerskich parafii: Antoni Bączkowski i Ryszard Pacholec. 2.05.2020 / fot. Adam Kiedrowski / nowepomorze.pl / KFP
Dziś Dzień Flagi oraz Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Na 2-majowe święta z wieży Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku popłynęły dźwięki Mazurka Dąbrowskiego oraz innych polskich utworów o charakterze patriotycznym. Na południowy koncert w wykonaniu gdańskiej carillonistki Moniki Kaźmierczak z towarzyszeniem trębaczy Pawła Hulisza i Emila Miszka zaprosiły nas Muzeum Gdańska oraz muzycy z Tubicinatores Gedanenses. Utworów można było posłuchać na żywo, ale także online za pośrednictwem portalu gdansk.pl oraz profilu facebookowego Carillony Gdańskie – Muzeum Gdańska. 2.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Żeby żyć normalnie w pandemii, trzeba wypracować standardy i procedury. Nie zrobi tego żaden urzędnik w Warszawie, to trzeba zrobić w rozmowie, w porozumieniu ze specjalistami lekarzami, z osobami, które prowadzą daną działalność (…) Powinniśmy rozmawiać i znaleźć rozwiązania oparte na wiedzy i doświadczeniu. Nie może być tak, że pan premier ogłasza, że np. od szóstego mają być czynne przedszkola i żłobki... i nikt nie wie, na jakiej zasadzie mają one funkcjonować. Nie ma czytelnych i jasnych kryteriów (…) Tych obszarów ważnych będzie bardzo dużo. Musimy na nowo zastanowić się, co z polską oświatą, jak ją w tym trudnym czasie prowadzić, jak przygotować nasze miejsca pracy. Dialogu nie ma, są tylko ciągłe konferencje premiera, który mówi „odmrażam, odmrażam...”, ale jak, na jakich zasadach i z jaką pomocą – ani słowa o tym – mówiła w sobotę wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska podczas konferencji zorganizowanej przed budynkiem przedszkola nr 51 w Gdańsku. Z dziennikarzami spotkali się tutaj także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i prezydent Sopotu Jacek Karnowski.
W Dniu Flagi oraz Dniu Polonii i Polaków za Granicą wicemarszałek Kidawa-Błońska wystąpiła z przesłaniem skierowanym do biało-czerwonych na całym świecie, deklarując, że zrobi wszystko, by nasi rodacy mieszkający za granicą mogli wziąć udział w bezpiecznych i demokratycznych wyborach. – Nie można mówić, że życzy się Polonii sukcesów i szczęścia, i jednocześnie zabraniać udziału w wyborach. To jest cynizm władzy – dodała wicemarszałek Sejmu. 2.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W piątkowy wieczór niebo nad gdańską Letnicą rozjaśniły światła specjalnego pokazu #LightTheSky. To ogólnopolska akcja oddająca hołd lekarzom i pielęgniarkom walczącym z pandemią COVID-19, chorym i ich rodzinom, a także zmarłym na koronawirusa. Jej celem jest również przypomnienie, jak ważny jest sektor kultury i branża eventowa. 1.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP, Dariusz Łazarski / KFP
Akcja Light The Sky w Operze Bałtyckiej. Światła symbolizujące podziękowania dla służby zdrowia za walkę z pandemią koronawirusa rozbłysły tego wieczoru w wielu miastach Polski. Kampania organizowana przez techników estrady, oświetleniowców i dźwiękowców jest też wyrazem solidarności z artystami i branżą estradową. 1.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Kasy, pamiątki i przystań jachtowa otwarte. Punkty gastronomiczne muszą jeszcze poczekać. W piątek 1 maja powróciły sezonowe opłaty za wejście na sopockie molo. Bilety wstępu na jeden z najatrakcyjniejszych obiektów rekreacyjnych w Polsce są droższe aniżeli w ubiegłym roku o złotówkę. Kąpielisko Morskie Sopot przypomina o obowiązku zakrywania ust i nosa oraz zachowaniu dystansu i stosowaniu się do poleceń obsługi. W przypadku dużej frekwencji wejście na na molo może być czasowo zamykane.
Za jednorazowy wstęp na najdłuższy drewniany pomost Europy zapłacimy 9 złotych (ulgowy 4,50 PLN). Bilety rodzinne kosztują od 19 do 21 złotych. Mieszkańcy Sopotu przez cały rok mogą spacerować po molu za darmo. Z opłat zwolnieni są ponadto rezydenci przystani jachtowej usytuowanej przy głowicy pomostu (za okazaniem karty rezydenta i dowodu tożsamości). Podobnie jak w poprzednim sezonie, na pomost spacerowy będzie można wejść z czworonożnym pupilem. Pies wchodzi na bilet opiekuna, wyłącznie na smyczy, a w przypadku ras dużych (bojowych) także w kagańcu. Od niedzieli do czwartku bilety obowiązują w godz. 8-21, od piątku do niedzieli – w godz. 8-23. Można je nabyć w kasie obiektu (m.in. za pomocą płatności zbliżeniowych), a także online za pośrednictwem strony internetowej molo.sopot.pl/biletyonline (przekierowanie do aplikacji Smart Tour). Działa także tzw. szybka bramka, gdzie płacąc zbliżeniowo, można wejść pomost spacerowy w cenie biletu normalnego. 1.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
1 maja mija 16 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej. Kilkudziesięcioro gdańszczan uczciło tę rocznicę, manifestując przywiązanie do wartości demokratycznych podczas spaceru nabrzeżami Motławy. Piątkową przechadzkę z flagami Polski i UE zorganizowali Obywatele RP Gdańsk, Komitet Obrony Demokracji Region Pomorze oraz Partia Zieloni – Region Pomorze. Spacerowicze wyruszyli w południe spod Bramy Zielonej Długim i Rybackim Pobrzeżem w kierunku kładki zwodzonej, by przejść na Ołowiankę, a następnie ulicami Szafarnia i Stągiewna powrócić na Most Zielony. Uczestnicy spaceru poruszali się w asyście policji, przestrzegając zasad obowiązujących w czasie epidemii (maseczki, odległości). 1.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pożar w nowo wybudowanej kamienicy przy ul. Leśmiana 7 na terenie wrzeszczańskiego Garnizonu. Około godziny 15 w piątek strażacy z KM PSP w Gdańsku zostali zaalarmowani, że z okien jednego z mieszkań na trzecim piętrze wydobywa się dym. Do akcji ruszyły trzy zastępy z jednostki ratowniczo-gaśniczej nr 1. – Nikt nie ucierpiał. W mieszkaniu nie było lokatorów. Po sforsowaniu drzwi antywłamaniowych strażacy zastali wewnątrz palące się śmieci. Trwa oddymianie i sprawdzanie pomieszczeń – poinformował nas o godz. 16 mł. brygad. Jacek Jakóbczyk z Komendy Miejskiej PSP w Gdańsku. 1.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
„Plon niesiemy plon...”. Dożynki ’76 w Skarszewach i Miłoradzu – nietypowy jak na tę porę roku plon naszych najnowszych poszukiwań w tysiącach czarno-białych negatywów autorstwa Zbigniewa Kosycarza. Dożynki w PRL obchodzone były hucznie, tłumnie i na ludowo. O jakości święta zbiorów i żniwiarzy decydowały dwa czynniki odgórne: pogoda i propaganda. A jak jest dzisiaj? Dzisiaj, jutro i pojutrze musi padać. Kilka deszczowych dni może jeszcze uratować tegoroczne zbiory zbóż, kukurydzy i rzepaku. 1.05.2020 / fot. Zbigniew Kosycarz / KFP
Najpóźniej za miesiąc dowiemy się, czy 45. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych odbędzie się we wrześniu. Jest kilka alternatywnych scenariuszy tegorocznej imprezy. Losy najważniejszego święta polskiej kinematografii nie zależą tylko od tego, czy będziemy mogli się na nim spotkać. Kwarantanna zatrzymała prace nad wieloma filmami.
– Ciągle pracujemy w Gdyni tak, jakby festiwal miał się rozpocząć zgodnie z planem, czyli 14 września. Sytuacja jest dynamiczna. Dziś w Europie nikt nie wie, czy na przełomie lata i jesieni będzie można takie imprezy organizować. Na razie zakładamy, że festiwal odbędzie się we wrześniu, niemniej ze względu na kontekst epidemii, a także sytuację w samej branży filmowej, pewności nie możemy mieć – mówi nam Magdalena Jacoń, rzeczniczka prasowa FPFF.
Dyrektor FPFF Leszek Kopeć od początku sytuacji kryzysowej pozostaje w kontakcie z szefami innych dużych festiwali. Od kilku tygodni zaangażowany jest także w działania zespołu kryzysowego powołanego przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Ciało to pochyla się nad rozwiązaniami służącymi całej branży, uwzględniającymi kalendarz najważniejszych festiwali oraz prac nad powstającymi filmami. W lepszej sytuacji są oczywiście te zespoły, które już skończyły zdjęcia i mają przed sobą tylko postprodukcję. – Staramy się ustalić, jak dużo filmów, które potencjalnie miały się zgłosić na festiwal, będzie mogło we wrześniu się pokazać. Na przełomie maja i czerwca będziemy mieli więcej danych zarówno o przebiegu pandemii, jak i o samej branży filmowej. Co roku, organizując Konkurs Główny, który jest konkursem prestiżowym, z wysokim nagrodami, otrzymujemy nawet ponad czterdzieści zgłoszeń. Chodzi o to, żeby była dobra selekcja, żeby to był po prostu dobry konkurs, do czego nasi widzowie i krytycy są przyzwyczajeni. W tym roku zaskoczyła nas ultranadzwyczajna sytuacja. Wobec tego opcji jest kilka: albo robimy wszystko we wrześniu, albo przesuwamy festiwal o miesiąc czy dwa. Decyzję w tej sprawie podejmie Komitet Organizacyjny Festiwalu za kilka tygodni.
Biuro organizacyjne festiwalu pracuje na terenie Gdyńskiego Centrum Filmowego. Kiedy zaczęła się epidemia, w znaczącej części zostaliśmy oddelegowani do pracy zdalnej. Na miejscu spotykają się tylko bardzo ograniczone grupy, i to tylko na ściśle określonych dyżurach. Dyrektor Leszek Kopeć jest na posterunku cały czas i bardzo intensywnie pracuje w sztabie kryzysowym. Niemal codziennie uczestniczy w telekonferencjach. Dzięki temu wiemy, jaka jest sytuacja w branży. Jako biuro organizacyjne prowadzimy przygotowania, pertraktacje z partnerami medialnymi, ze sponsorami, szykujemy umowy, ogłosiliśmy konkurs na plakat festiwalu. Niebawem ogłoszony zostanie wynik konkursu na dyrektora artystycznego. Zgłosiło się dziewięcioro kandydatów. Wszystkie przesłuchania z konieczności musiały odbyć się w formule online – mówi Magdalena Jacoń.
Gdyńskie Centrum Filmowe zamknęło sale kinowe i kasę 11 marca. Tak jest do dzisiaj. Kina i teatry zostaną otwarte dopiero w czwartym etapie odmrażania normalności. Oczywiście „w nowym reżimie sanitarnym”. – Zachodzimy w głowę, co to oznacza, ale patrząc na to, co się dzieje w innych branżach, domyślamy się i przygotowujemy się na to, że chodzi tu o zapewnienie środków służących do dezynfekcji. Instalujemy podajniki z płynami przy każdym wejściu do sali kinowej i do budynku. Sam obiekt już jest gruntownie wysprzątany i zdezynfekowany. Nasza ekipa sprzątająca odkaziła każdy centymetr kwadratowy, i to nie raz, nie dwa... Zastanawiamy się, czy zostaną nam narzucone limity restrykcyjne. Liczymy się z tym, że na projekcję w sali na ponad 200 miejsc będziemy mogli sprzedać 40-50 proc. biletów. Nasi widzowie, z którymi mamy bardzo dobry kontakt w mediach społecznościowych, deklarują, że chcą wrócić do kina, że bardzo już się stęsknili, że cokolwiek im pokażemy, chętnie to zobaczą. Ktoś napisał, że nawet ekranizację Panoramy Firm może obejrzeć. To podnosi morale naszego zespołu i daje nadzieję, że ludzie nie będą sparaliżowani strachem, tylko przyjdą do kina – mówi rzeczniczka prasowa FPFF.
Na koniec krótki raport z Gdyńskiej Szkoły Filmowej. Zajęcia przeniosły się do sieci, ale trwa także rekrutacja na Wydział Reżyserii, która w GSF odbywa się co dwa lata. W tej chwili prowadzone są konsultacje. Odbywają się zdalnie. Do 20 maja kandydaci mają czas na złożenie teczek artystycznych. Szkoła przyjmie około 10-12 słuchaczy. Zainteresowanie gdyńską filmówką nie maleje – na jedno miejsce przypada ok. 10 chętnych. 30.04.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP

Z ostatniej chwili. Dyrektor artystyczny jest już w tym tygodniu. Konkurs ogłoszony przez Komitet Organizacyjny FPFF wygrał Tomasz Kolankiewicz, filmoznawca i historyk filmu.W Komisji konkursowej pod przewodnictwem Joanny Kos-Krauze pracowali reżyserzy i producenci filmowi, laureaci Złotych i Srebrnych Lwów, wybrani przez Radę Programową FPFF: Renata Czarnkowska-Listoś, Jan P. Matuszyński, Ewa Puszczyńska, Małgorzata Szumowska, Janusz Zaorski i Xawery Żuławski.
  • aktualnych propozycji: 12958
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP