logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11181
Ma dwa piętra, 11,5 metra wysokości i 12 metrów średnicy. Na konikach, w rydwanach i karocach może przewieźć jednocześnie 78 osób. Z kilkugodzinnym opóźnieniem w sobotnie popołudnie na Targu Rybnym ruszyła Karuzela Gdańska, absolutna nowość Jarmarku św. Dominika, ale także atrakcja na wiele innych okazji. Mimo siąpiącego deszczu chętnych na 3-minutową przejażdżkę było wielu. Pierwszych 100 pasażerów mogło zakręcić się za darmo, kolejni płacili za tę przyjemność po 10 złotych.
Piętrowe, bogato zdobione urządzenie zostało wykonane na specjalne zamówienie w rodzinnej włoskiej manufakturze. Zgodnie z włoską tradycją karuzelę zdobią barwne, ręcznie malowane rzeźby koni, rydwanów czy filiżanek. Jedna z figur jest absolutnie wyjątkowa – to lew, symbol Gdańska. Wszystkie poruszają się – galopują, kołyszą się i obracają w rytm stylowej muzyki. Rydwany przystosowane są do potrzeb osób niepełnosprawnych. Zwieńczenie karuzeli udekorowane zostało ręcznie rzeźbionymi ornamentami i malowidłami przedstawiającymi najważniejsze elementy gdańskiego krajobrazu: Bazylikę Mariacką, fontannę Neptuna, ulicę Długą z Ratuszem Głównego Miasta, Żuraw oraz morski brzeg. Obrazy powstały według projektów Przemysława Garczyńskiego z wydziału malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.
Karuzela Gdańska będzie się kręcić od niedzieli do czwartku w godzinach od 10-22, a w piątki i soboty o godzinę dłużej. Na Targu Rybnym pozostanie do końca wakacji. W grudniu uświetni Jarmark Bożonarodzeniowy na Targu Węglowym. 28.07.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Ponad tysiąc stoisk na 17 ulicach historycznego centrum miasta i około 200 wydarzeń kulturalnych przez najbliższe 23 dni będzie przyciągać uwagę gości odwiedzających Gdańsk. W sobotnie południe rozpoczął się 758. Jarmark Świętego Dominika. Otwarcie największej handlowo-kulturalnej imprezy w Europie zostało obwieszczone światu przez 16 miejskich trębaczy z okien i dachu Dworu Artusa oraz przez ratuszowy carillon. Hejnał jarmarku liczyły w tym roku 758 nut, tyle, ile lat ma impreza zapoczątkowana przez gdańskich dominikanów. Długim Targiem tradycyjnie przemaszerował barwny korowód aktorów, heroldów, werblistów i szczudlarzy z flagami miasta. Wśród barwnych postaci nie mogło zabraknąć patrona kupców Hermesa i karmazynowego koguta, symbolu „Dominika”. Zebranych pozdrowili też przewodniczący rady miasta Bogdan Oleszek, prezydent Paweł Adamowicz i prezes Międzynarodowych Targów Gdańskich Andrzej Bojanowski, który w imieniu kupców przejął z rąk prezydenta symboliczny klucz do bram miasta. Podczas ceremonii otwarcia Medalem 100-lecia Niepodległości wyróżniony został poprzedni prezes MTG Andrzej Kasprzak. 28.07.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Nie żyje Kora, charyzmatyczna wokalistka zespołu Maanam. Piosenkarka zmarła w sobotę nad ranem w swoim domu w Bliżowie na Roztoczu. Miała 67 lat. Olga Sipowicz zmagała się z chorobą nowotworową. 28.07.2018 / fot. KFP
Adela Konop zdobyła Grand Prix 14. Ladies' Jazz Festival. Decyzję jury obradującego pod przewodnictwem Urszuli Dudziak poznaliśmy podczas zamykającego tegoroczne święto koncertu Melody Gardot w Gdynia Araenie. – Nieustannie odkrywam w sobie nowe możliwości, lubię bawić się głosem. Wyśpiewuję siebie poprzez improwizację, co daje mi duże poczucie wolności. Śpiew, poza tym, że jest moim sposobem na życie, jest przede wszystkim moją największą pasją i terapią na rzeczywistość – mówi o sobie 26-letnia absolwentka wokalistyki jazzowej Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy. Za nagrodę dziękowała w piątek organizatorom festiwalu, jurorom, swoim wspaniałym muzykom i realizatorom dźwięku. „Także tego... Mamy to!” – napisała na Facebooku po piątkowym koncercie pod zdjęciem ilustrującym uroczystość wręczenia Grand Prix.
Scena należała tego wieczoru do Melody Gardot, miłośniczki naszej kuchni i pieprznych zaklęć rodem znad Wisły odziedziczonych po temperamentnej polskiej babci, autorka rewelacyjnych albumów i wielu smooth jazzowych hymnów. Już samo jej imię wymusza wręcz najwyższy kunszt wykonawczy, melodyjność, przebojowość, niezwykły poziom artystyczny. Artystka ma na swym koncie cztery wspaniałe płyty: „Worrisome Heart” – balladowe preludium do oszałamiającej kariery, „My One and Only Thrill” – wysmakowaną, zaaranżowaną na orkiestrę przez genialnego Vince'a Mendozę, multikulturową „The Absence”, o której czyta się tylko peany i fenomenalny, przesiąknięty najprawdziwszym bluesem znad Missisipi, magicznie mroczny „Currency of Man”. Cały świat zna opowieść o jej nadwrażliwości na dźwięk powstałej po wypadku, jakiemu uległa w 2003 roku potrącona przez samochód. To stąd wziął się jej wizerunek: ciemne okulary, nieodłączna laska. Niektórzy w tym właśnie upatrują źródła jej geniuszu i perfekcji muzycznej. Muzyka towarzyszyła jej od najmłodszych lat: od 9 roku życia gra na fortepianie, a jako 16-latka zaczęła koncertować, początkowo w barach muzycznych Filadelfii. Dziś śpiewa w najważniejszych salach koncertowych świata. Gdziekolwiek by nie gościła, jej występy to niezapomniane przeżycie na granicy misterium. Wspaniały głos o anielskiej barwie, cudowny talent kompozytorski i niezwykła charyzma sprawiają, że Melody Gardot to jedna z najważniejszych artystek naszych czasów stawiana niejednokrotnie na szczycie tych, którzy komponują i śpiewają wyrafinowaną współczesną piosenkę pełną jazzu, bluesa, emocji. 27.07.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Z powodu suszy żniwa w tym roku rozpoczęły się bardzo wcześnie. Wprawdzie w drugiej dekadzie lipca zbiórkę plonów przerwały na kilka dni deszcze, ale powrót upałów sprawił, że kombajny znowu pracują pełną parą. Niestety tegoroczne zbiory zbóż i rzepaku będą mniejsze niż w latach o typowym przebiegu pogody, w niektórych regionach nawet o 60 procent. Problemem jest nie tylko ilość, ale także jakość plonów. Na całym Pomorzu na polach pracują komisje szacujące straty. Rolnicy, którzy zakwalifikują się do pomocy, mogą liczyć między innymi na umorzenie podatku rolnego i kredyty na preferencyjnych warunkach. 27.07.2018 / fot. Krzysztof Mania / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
– Widzę ten głód gry i chęć pokazania się. Zawodnicy z niecierpliwością czekają na mecz – zapowiadał trener Lechii Piotr Stokowiec przed inauguracją sezonu piłkarskiego na Stadionie Energa Gdańsk. W spotkaniu ze Śląskiem apetyty na ofensywny futbol jego podopieczni zaspokoili przedwcześnie. Prowadząc 1:0, w drugiej połowie oddali inicjatywę przyjezdnym i zamiast cieszyć się z drugiego z kolei zwycięstwa skończyli zwody z 1-punktowym dorobkiem. Wynik otworzył w 13 minucie strzałem z rzutu karnego Flavio Paixao. Napastnik biało-zielonych po pierwszej połowie powinien mieć na koncie dwa gole. W 33 minucie ponownie stanął przed szansą trafienia do siatki z 11 metrów, ale tym razem górą był bramkarz Jakub Słowik. Ba, hat trick też był dzisiaj w zasięgu Portugalczyka. Po kontrze wyprowadzonej w 78 minucie przez Karola Filę piłka uderzona przez Flavio trafiła w słupek. Ale to głównie Śląsk w tej części gry stwarzał zagrożenie pod bramką rywala. No i w końcu wyrównał. Po rzucie rożnym wykonywanym przez gości w 83 minucie najwyżej wyskoczył Piotr Celeban i stało się.
Lechia Gdańsk – Śląsk Wrocław 1:1 (1:0).
Bramki: Paixao (13' karny) – Celeban (83').
LECHIA: Kuciak – Nunes (74' Fila), Nalepa, Augustyn, Mladenović – Łukasik – Mak (64' Borysiuk), Kubicki, Lipski, Haraslin (67' Stolarski ) – Paixao. 27.07.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jarmark Świętego Dominika w Gdańsku. Targ Perski zachęca kupujących już w piątek, dzień przed oficjalnym rozpoczęciem imprezy. Na ul. Podwale Staromiejskie można sobie już wybrać ciekawy przedmiot do własnej kolekcji. 27.07.2018 / Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Koncertem Moniki Malczak na scenie przy gdyńskim InfoBoksie zakończyły się w czwartek prezentacje finalistek Grand Prix Ladies' Jazz Festival 2018. Błyskawicznie rozwijająca swoje muzyczne umiejętności artystka, utytułowana „Nową Nadzieją Jazzu 2017”, ukończyła naukę w prestiżowej warszawskiej Szkole Muzycznej im. Fryderyka Chopina, a obecnie studiuje wokalistykę jazzową na Akademii Muzycznej w Katowicach. Przed dwoma laty znalazła się w Top 5 w kategorii „Polski Jazzowy Debiut Roku 2016” (Adam Dobrzyński, Polskie Radio), a także została zwyciężczynią 43. Międzynarodowych Spotkań Wokalistów Jazzowych, gdzie dołączyła do szacownego grona dotychczasowych laureatów, m.in.: Doroty Miśkiewicz, Anny Serafińskiej czy Lory Szafran. Jak ocenią jurorzy jej występ w Gdyni, przekonamy się przed piątkowym koncertem Melody Gardot w Hali Gdynia Arena kończącym tegoroczny Ladies’ Jazz Festival, kiedy ogłoszone zostanie nazwisko zwyciężczyni tegorocznego konkursu Grand Prix. 26.07.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Stara Wozownia w gdyńskim Parku Kolibki słuchała w czwartek pieśni ludów Brame i Bidjugu z Gwinei Bissau oraz muzyki zakorzenionej w klasycznym dziedzictwie arabskim. Muzyczne klimaty drugiego dnia Festiwalu Kultur Świata Globatica kreowali urodzony na wyspie Bolama pieśniarz, poeta, kompozytor i multiinstrumentalista Mû Mbana i pochodzące z Palestyny Duo Sabîl, czyli wirtuoz lutni oud Ahmad Al Khatib i mistrz instrumentów perkusyjnych Youssef Hbeisch. Globaltica to także bardzo bogaty program imprez towarzyszących: pokazów filmowych, prezentacji, degustacji i warsztatów. W czwartkowym programie znalazły się m.in. spotkanie z pisarzem i reporterem Pawłem Smoleńskim, autorem książki „Królowe Mogadiszu” opowiadającej o problemach współczesnej Somalii oraz warsztaty podróżnicze dla dzieci i młodzieży z Akademią Twórczego Rozwoju Bystrzak Kalamo, których tematem było życie ludzi, zwierząt i roślin na obszarach trawiastych sawann i stepów. 26.07.2018 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Sinice nie odpuszczają. Od kilku dni cyjanobakterie przypominające wyglądem glony są zmorą turystów wypoczywających na polskim Wybrzeżu. W czwartek z powodu intruzów wytwarzających niebezpieczne toksyny nad Bałtykiem zamkniętych było 50 kąpielisk. Naukowcy donoszą, że z tak silnym zakwitem sinic po raz ostatni mieliśmy do czynienia 12 lat temu. Do wody nie wejdziemy na większości plaż Półwyspu Helskiego. W powiecie puckim czerwone flagi powiewają na kąpieliskach od Białogóry aż po Juratę. Sopot zaprasza do wody jedynie w Kamiennym Potoku. W Gdańsku białe flagi łopoczą na Wyspie Sobieszewskiej – w Sobieszewie i Świbnie. Gdynia zamknęła kąpieliska w Orłowie, Redłowie i Śródmieściu. Co ciekawe, na sąsiadującej z tym ostatnim plaży niestrzeżonej zielonkawy kolor i mętna konsystencja wody nie odstraszały dziś amatorów morskich kąpieli. Lekarze stanowczo odradzają. Zalecają cierpliwość. Można też wybrać się na plażę w Babich Dołach. Decyzją Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej od wczoraj znowu powiewa tam biała flaga. 26.072018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 11181
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP