logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12965
Na rondzie Tadeusza Mazowieckiego w Gdańsku-Letnicy w czwartek rano doszło do groźnego wypadku. Około godz. 8.30 u zbiegu al. Macieja Płażyńskiego i ul. Marynarki tramwaj linii nr 7 zderzył się z samochodem ciężarowym na białoruskich numerach rejestracyjnych. Jak informuje dyżurny KW Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku, w wyniku zdarzenia ranna została 49-letnia motornicza. Pomocy poszkodowanej udzieliła załoga karetki pogotowia. Kobieta trafiła do szpitala. Działania na miejscu zdarzenia prowadzą strażacy i policjanci. Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną wypadku było wymuszenie pierwszeństwa przez kierowcę TIR-a. Tramwaj poruszał się prawidłowo. Kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej muszą się liczyć z utrudnieniami. Tramwaje linii 7 i 10 kursują w obu kierunkach na trasie skróconej: Łostowice Świętokrzyska / Brętowo – Dworzec Główny – Węzeł Kliniczna. Na odcinku Nowy Port – Węzeł Kliniczna uruchomiona została autobusowa komunikacja za tramwaj. 16.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Na „stoczniowe” koncerty rapera Taco Hemingwaya czy hiphopowego kolektywu PRO8L3M trzeba będzie poczekać do jesieni. Ważą się losy wielu innych wiosennych wydarzeń muzycznych, które przegrały z koronawirusem. Niektórych nie da się przełożyć ani na jesień, ani na kolejny rok. – Najpewniej będziemy je odwoływać, ale nie mogę podejmować decyzji za agentów. Każdy czeka do ostatniej chwili, każdy ma nadzieję. Wszyscy teraz patrzą, co zrobi Open’er. Jeżeli zostanie odwołany, to dowiemy się o tym najpóźniej na początku czerwca. Prace trwają. Myślę, że tę kluczową decyzję poznamy jednak wcześniej, ponieważ duże światowe festiwale, na których mieli pojawić się m.in. artyści z Open’era, już się odwołały. To są naczynia połączone – mówi Arkadiusz Hronowski, animator trójmiejskiej sceny muzycznej, promotor kultury, twórca i właściciel B90, jednego z najlepszych klubów koncertowych w kraju. Jego dziećmi na terenach dawnej Stoczni Gdańskiej są również Ulica Elektryków, przestrzeń kreatywna Plenum, Plener 33 i najmłodszy w tym towarzystwie klubik Drizzly Grizzle, działający od pół roku przy ul. Elektryków 1. Za sprawą epidemii wszystkie straciły kontakt ze światem. Drzwi zamknął także kultowy sopocki Spatif, któremu Hronowski szefuje od kilkunastu lat. Jeśli nie pracuje w domu, to właśnie tam najczęściej można go teraz spotkać. Do Spatifu życie wróci najszybciej. A co ze stocznią? Co z koncertami? Jak przyszłość czeka branżę rozrywkową? Rozmawiamy o tym w pustym klubie B90.

O zamrażarce
Jeżeli to już się stało, to trzeba zabezpieczyć to, co masz: zamrozić wszystkie aktywa, porozmawiać ze wszystkimi, powiedzieć, słuchajcie, dla nas najważniejszym celem jest przetrwanie. I tak to przedstawiłem: musimy przetrwać i wrócić do gry jak najmniej poturbowani. Jak najmniej, bo to nie będzie tak, że nie ponieśmy szwanku. W moim przypadku to się udało. Udało się z ludźmi porozmawiać. Największym problemem jest to, że do dziś większość z nas zakłada, że to się zaraz skończy...
O bankructwach
Uważam, że nie jest prawdą to, o czym teraz tak często się słyszy, że będą bankructwa, będą zwolnienia. Na tym etapie nie będzie czegoś takiego, bo wszyscy jesteśmy zamrożeni, jesteśmy w wielkiej lodówce. To tak, jakbyśmy wszyscy położyli się spać. Pytanie, co będzie po, kiedy wrócimy do gry. Według mnie mnóstwo usług i biznesów dopiero wtedy stanie pod ścianą, bo nie będzie tak dużego zapotrzebowania na nie. Nie będzie siły nabywczej w społeczeństwie. To dotyczy mojej branży – rozrywki. Pierwszą rzeczą, z jakiej ludzie rezygnują w stanie wojny, jest rozrywka.
Jeśli któregoś tam września czy października nastąpi oczekiwana godzina zero, to będzie po resecie i rozpocznie się nowy 1989 rok. Staniemy na linii startu wszyscy, jeden obok drugiego. I wystartujemy. Połowa uczestników od razu się przewróci. Później wyłonią się liderzy. Pewnie pojawią się także zupełnie nowe twarze. Nie wiem, gdzie będę za rok, ale myślę, że rozsądnie na to patrzę. Mam świadomość, że nie będziemy z grubej rury jechać, raczej zaczniemy od łyżeczki. Jestem na to przygotowany. Wiem, czym to się je. W1989 roku miałem 22 lata, założyłem pierwszą firmę i też się przewróciłem. Będę to przechodził jeszcze raz, ale już jako gracz bardziej doświadczony.
O pieniądzach
Czy gaże artystów spadną? Tak, tak to oceniam. Dziś jesteśmy jedynie na etapie odwoływania czy przekładania koncertów. W ogóle nie mówi się o pieniądzach. Agenci nie podejmują tego tematu, bo nikt nie chce się wychylać z niskimi cenami. Wydaje mi się, że pierwsze koncerty, które odbędą się po epidemii, bardzo szybciutko narzucą nowe stawki. Teraz to nie nastąpi. To będzie bardzo trudny temat. Boję się tego, bo ilu promotorów takich jak ja zdecyduje się wziąć artystę za stawkę sprzed epidemii, nie wiedząc co będzie za rok, jaka będzie siła nabywcza społeczeństwa.
O B90
B90 nie wróci prędko, bo nie będzie zapotrzebowania na tego typu usługi. Co innego nasz mały klub Drizzly Grizzly. Myślę, że od niego zaczniemy. Spatif też ruszy, bo to jest pijalnia wódki. Raz w tygodniu ludzie będą chcieli się napić.
O biletach i zaliczkach
Generalnie ludzie to rozumieją, wiedzą, że nie zostaną bez biletów czy bez pieniędzy. Mają to zagwarantowane. Zostaliśmy złapani w danym momencie. Pieniądze są w obrocie. To nie jest tak, że wykładasz zaliczkę na danego artystę, zbierasz pieniądze ze sprzedaży biletów i rozliczasz się. Te pieniądze krążą, zaliczki latają na konta innych artystów, to są naczynia połączone. Generalnie trzeba teraz to pozbierać, żeby wszystko się zgadzało. Część zaliczek do nas wróciła, czekamy na kolejne. Nikt nie trzyma kasy w tylnej kieszeni. Agencje też muszą te wszystkie pieniądze pozbierać. Wierzę, że nasi partnerzy je mają. Próbują szukać nowych terminów, żeby nie zwracać zaliczek. To wszystko wymaga czasu. Agencje to są marki, nikt sobie nie pozwoli na to, żeby ktoś kogoś oszukał.
O dniu pracy
Pracuję głównie w domu. Do Spatifu przychodzę co drugi dzień. Zajmujemy się porządkami, rzeczami, na które nie mieliśmy przedtem czasu. W stoczni wszystko jest zamknięte. Zespół pracuje. Działamy w trybie online, zajmujemy się przekładaniem koncertów. Na razie na jesień i na przyszły rok. To nasza główna praca. Nie spotykamy się. Co kilka dni robimy wideokonferencje. Dziś dzwonił jeden z partnerów i pytał, co z jesienią, jak ja to widzę. Mówię: no wiesz, widzę to czarno, ale nie jestem wyrocznią. Według mnie, do końca roku nic się nie odbędzie, nic spektakularnego, nie tylko w Gdańsku czy Polsce, ale i w Europie. Tak naprawdę zaczniemy dopiero w momencie, kiedy pojawi się skuteczna szczepionka i ludzie zaczną ją sobie aplikować. Mentalnie jestem nastawiony na totalną hibernację. Ale życie gospodarcze będzie wracać, bo nie stać nas na to, żeby nic się nie działo. Szara strefa już funkcjonuje.
O przyszłości (pozytywnie)
Nawet jeśli ma to potrwać rok, to jest nic w skali całego życia. Mamy teraz czas na to, na co zawsze nam go brakowało. Uważam, że z tej przymusowej przerwy należy brać tylko pozytywy i robić to, czego dotąd się nie robiło. Po wszystkim będzie zupełnie nowe rozdanie. Wierzę w to, że świat trochę zwolni. Może będzie zupełnie inny, a może powstanie zupełnie nowa jakość życia. Może świat będzie czystszy. Oby te wszystkie plagi za jednym zamachem nas dotknęły. Jak już jesteśmy w d..., to dwa klapsy więcej nic nam nie zrobią.
16.04.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Komu sikorki?! Komu gdańskie kamieniczki?! Motywy z uskrzydlonych i pełnych słonecznego ciepła obrazów Magdy Benedy przenikają na pole walki z koronawirusem. Znana gdańska malarka i designerka do kolekcji swoich prac dołączyła pięknie zdobione maseczki ochronne wielokrotnego użytku. Jak wszystko, co wychodzi spod rąk Magdy, poprawiają nastrój, pozwalają uchwycić równowagę, przywracają wiarę w kolory życia.
„Bawełna satynowa, trójwarstwowa. Pierzemy i prasujemy żelazkiem w trybie „bawełna”. Szyje Marta Klimas. Trochę pobawiłyśmy się kolorami wykończenia. Kolejna partia w realizacji. Będzie niespodzianka dla dzieci. Z każdą osobą, która zamówiła maseczki, skontaktuję się osobiście i ustalę sposób dostawy” – czytamy w poście skierowanym przez Magdę do „maseczkowych przyjaciół” na profilu facebookowym. 25 złotych za sztukę to niewygórowana cena. Doliczyć trzeba jeszcze koszt paczkomatu. Z tych samych powodów, z których powstają te malowane akcesoria, na razie nie ma mowy o ich odbiorze osobistym. Drzwi Galerii Sztuk Różnych Kosycarz&MBeneda przy Ogarnej 101 pozostają zamknięte.
– Najpierw to był pomysł na to, żeby nie zwariować. Okazało się, że ludziom się to bardzo podoba i że nagle, w tym smętnym czasie, wszyscy tego chcą. Chciałam, żeby ich twarze nie były takie szare, czarne i białe, tylko, żeby każdy mógł mieć chociaż odrobinę poczucia indywidualności. I zrobił się boom. Aleksandra Dulkiewicz zamieściła wczoraj na Facebooku swoje zdjęcie w gdańskiej masce. Dzisiaj jestem zasypana zamówieniami – mówi nam Magda Beneda.
Za dwa dni dostępne będą zapowiadane przez Magdę maseczki dla dzieci, z malarskimi aplikacjami naszywanymi na kolorowe kawałki materiału. Na początku maja pojawią się nowe wzory dla dorosłych. Będzie coś dla miłośników Sopotu i Gdyni. 15.04.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Przeciwnicy rozpatrywanych dziś w Sejmie obywatelskich projektów ustaw zakazujących aborcji i edukacji seksualnej nie ustają w protestach. Ze względu na ograniczenia związane z pandemią koronawirusa akcja zainicjowana przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, Wielką Koalicją za Równością i Wyborem oraz lokalne ruchy obywatelskie przybrała nietypowe formy. W środę po południu ulicami Gdańska przejechał protest samochodowy wzorowany na manifestacji zorganizowanej wczoraj w Warszawie pod hasłem „Wyjeżdżamy za ważną potrzebą”. Trasa kolumny złożonej z kilkudziesięciu aut prowadziła spod Ergo Areny na Targ Drzewny. Pojazdy z naklejonymi na szybach plakatami Strajku Kobiet (z błyskawicą) krążyły wokół placu, na którym stoi pomnik Sobieskiego, blisko godzinę, używając sygnałów dźwiękowych. Kto nie miał samochodu, ustawiał się w „Kolejce po prawa człowieka” przed sklepem Żabka u zbiegu Targu Drzewnego i Wałów Jagiellońskich. Protest firmowała inicjatywa „Kontra na prawicę”. 15.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP

STRAJK KOBIET W CZASIE PANDEMII
16 kwietnia wchodzi w życie obowiązek zakrywania ust i nosa w miejscach publicznych. Czekamy jeszcze na nowelizację rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia. Mieszkańcom Pruszcza Gdańskiego od dwóch dni z pomocą w tej sprawie przychodzi miasto. Decyzją burmistrza Janusza Wróbla we wtorek ruszyła dystrybucja bezpłatnych maseczek ochronnych. Ponad tydzień temu urząd zakupił ponad 20 tysięcy sztuk. Wszystkie gospodarstwa domowe otrzymają po dwie maseczki wielokrotnego użytku. Dzięki ochotnikom ze straży pożarnej i administratorom poszczególnych wspólnot przesyłki od wczoraj trafiają do skrzynek pocztowych. Jako pierwsi otrzymali bezpłatne maseczki mieszkańcy SM Radunia i TBS-ABK. 15.04.2020 / fot. Daniel Słoboda / KFP
Jak najłatwiej dać wszystkim do zrozumienia, że dla własnego dobra powinniśmy w czasie pandemii osłaniać usta i nos? Na przykład autobusami, które zakładają… maseczki. Dwa gdyńskie pojazdy, które kursują na popularnych liniach R oraz 141 od 14 kwietnia wyjeżdżają w miasto z symboliczną osłoną na masce. Przypomnijmy, że już od czwartku, 16 kwietnia czeka nas obowiązek zasłaniania nosa i ust. Autobusy będą zachęcać do noszenia maseczek co najmniej przez najbliższe dwa dni, kursując według regularnego rozkładu na dwóch popularnych liniach ZKM Gdynia: pospiesznej R prowadzącej z Rumi na Kacze Buki i zwykłej 141, która łączy Pogórze z Witominem. Tam, gdzie będą odbywać planowe postoje, na ich wyświetlaczach pojawią się ponadto dwa napisy: „NOŚ MASKĘ” oraz „ZAKRYJ USTA I NOS”. Przedsiębiorstwo Komunikacji Autobusowej prowadzi akcję społeczną we współpracy z firmą MAN Polska 15.04.2020 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Czerwone błyskawice na szybach, protesty samochodowe, rowerowe i kolejkowe, plakaty i flagi na balkonach. Ogólnopolski Strajk Kobiet wespół z Wielką Koalicją za Równością i Wyborem protestuje dziś w domach i na ulicach miast przeciwko obywatelskim projektom zaostrzenia prawa antyaborcyjnego oraz zakazu edukacji seksualnej. Oba będą rozpatrywane w tym tygodniu przez Sejm. Obywatelski projekt „Zatrzymaj aborcję” zakłada zniesienie możliwości przerwania ciąży z powodu wad genetycznych płodu (tzw. przesłanki embriopatologicznej). To dzisiaj przyczyna aż 97 proc. legalnych aborcji. OSK odpowiada na te zakazy akcją „Stop Barbarzyńcom”. Do protestów można dołączyć na kilka sposobów, zarówno pozostając w domu, jak i opuszczając cztery ściany w ważnych sprawach życiowych. – Zobaczcie, ile mamy możliwości protestu przeciwko #PiekłoKobiet. To jest #PolskiePiekło, więc bierzmy rodziny i znajomych i róbmy mikroakcje – zachęcała w tych dniach mieszkańców Trójmiasta do aktywności Lidia Makowska, kulturolożka, aktywistka Kongresu Ruchów Miejskich i Trójmiejskiej Akcji Kobiecej. Do dzisiejszego tzw. protestu samochodowego w Warszawie można było dołączyć, solidaryzując się lokalnie, np. podczas jazdy rowerem. Wystarczyło zabrać ze sobą czarną parasolkę (mogła być w innym kolorze) lub plakat akcji #PiekłoKobiet. Tę formę protestu wybrała Joanna Czajkowska, którą spotkaliśmy dziś na al. Niepodległości w Sopocie. Choreografka Sopockiego Teatru Tańca zachęca nas do podpisania „Największej petycji w obronie Polek” dostępnej na stronie internetowej Avaaz. – Ja podpisałam. Podpiszcie i Wy! – apeluje na swoim profilu facebookowym. Gdańska artystka Dorota Walentynowicz na znak solidarności wywiesiła czarną flagę na balkonie kamienicy przy ul. Batorego we Wrzeszczu. Usta i nos zasłoniła czarną maseczką ochronną ozdobioną logotypem akcji – czerwoną błyskawicą. Logo i plakaty protestu (Nie składamy parasolek. #PolskiePiekło) było dziś widać także pod Biedronką przy ul. Beethovena na Suchaninie, gdzie o godz. 16 doszło do akcji kolejkowej. W kilkumetrowych odstępach ustawiło się tutaj około 10 osób. Paniom towarzyszył mężczyzna. Kolejkowicze rozeszli się po dwudziestu minutach, kiedy przed sklepem pojawił się patrol policyjny. Funkcjonariusze nie interweniowali. Weszli do Biedronki. Cóż innego mogliby zrobić? „Pamiętaj, że jakiekolwiek mandaty będzie Ci chciała wręczyć władza, są bezprawne – w Polsce nie ma stanu klęski żywiołowej, który byłby podstawą do tego rodzaju sankcji! Odmów przyjęcia mandatu i zgłoś się na maila ogolnopolskistrajkkobiet@gmail.com” – przypominają organizatorzy protestu. 14.04.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Anna Rezulak / KFP
Sieć Żabka wprowadza do dystrybucji w swoich sklepach maseczki ochronne sprzedawane bez zysku. Od dzisiaj, 15 kwietnia siec umożliwiła zakup maseczek w najniższej cenie na rynku, ponieważ wspólnie ze swoimi franczyzobiorcami całkowicie rezygnuje z zysku. Do kilku tysięcy sklepów Żabka trafiło blisko 8 milionów jednorazowych maseczek ochronnych, w opakowaniach po 10 sztuk i cenie 16,17 zł za pakiet. Kolejna transza pojawi się w sklepach już w przyszłym tygodniu. 15.04.2020 Fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Gdynia w czasie epidemii koronawirusa COVID-19. Zamknięte zostały plaże, bulwar nadmorski, deptaki oraz parki. Za złamanie zakazu przebywania w tych miejscach można narazić się na mandaty, a nawet bardzo wysokie grzywny. Jego przestrzegania pilnują patrole policji, które są w stałym kontakcie z obsługą kamer miejskiego monitoringu. 15.04.2020 / fot. Andrzej J. Gojke
Drugi dzień swiąt wielkanocnych w Sopocie. 13.04.2020 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12965
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP