logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11798
Jakość gry i waleczność piłkarzy Arki w starciu z mistrzami Polski do ostatnich chwil pozwalały wierzyć, że fatalna karta się odwróci, ale wynik znowu jest zły. Podopieczni Zbigniewa Smółki przegrali po raz piąty z rzędu tej wiosny, po raz kolejny jedną bramką. Gdyby nie wychodzili dziś na boisko z zerowym kontem, pewnie kibice przy Olimpijskiej doceniliby ich starania o remis z Legią, poklepując po plecach... Żółto-niebieskich żegnały gwizdy. Dla trenera zdegustowani fani Arki mieli dużo cierpkich słów. W następnej kolejce (niedziela, godz. 17.30) gdynianie zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
Arka Gdynia – Legia Warszawa 1:2 (0:0). Bramki: Jankowski (68’) – Carlitos (59’), Kulenović (64’). Widzów: 7129.
ARKA: Steinbors – Zbozień (14’ Socha), Marić, Maghoma, Marciniak – Deja, Vejinović – Olczyk (69’ Zarandia), Janota, Jankowski – Kolew (73’ Siemaszko). 9.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W 109. rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet ulicami Gdyni przeszła 15. Manifa Trójmiasto. Na trasie spod Urzędu Miasta na skwer Kościuszki maszerowało ok. 300 osób – w większości panie, acz nie sposób pominąć wspierających je mężczyzn. Sobotnia aura raczej nie sprzyjała maszerowaniu. – To pogoda dla prawdziwych wojowniczek. Zawsze idziemy przeciwko komuś. Chcemy prawa do naszego ciała, do legalnej aborcji. Stoimy tutaj, w Gdyni, moknąc, bo zależy nam na prawach kobiet – mówiła Katarzyna Szwed z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Swoje reprezentacje miały tu m.in. Amnesty International Trójmiasto, Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa, Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, stowarzyszenia Tolerado, Wega, i Lepszy Gdańsk, Partia Razem, Trójmiejska Akcja Kobieca, Kobiety w Czerni oraz Świetlica Krytyki Politycznej. Corocznej demonstracji na rzecz kobiet towarzyszyło hasło „Idziemy po swoje prawa!”. Prawa wyborcze panie wywalczyły sobie ponad sto lat temu. Teraz walczą o wszystkie pozostałe. – Mamy dość dyskryminacji, wykluczenia, mansplainingu, szklanych sufitów i sprowadzania kobiet do roli ozdoby lub inkubatora. Jesteśmy wolne, jesteśmy silne, jesteśmy solidarne. Znamienne, że w roku, w którym obchodzimy 30-lecie Okrągłego Stołu i wyborów 4 Czerwca, ponownie stajemy do walki o solidarność i sprawiedliwość społeczną. Tak jak nasze prababki 100 lat temu, postulujemy godność kobiet, zwalczanie przemocy, rzetelną, równościową edukację, prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji, równe płace, równość małżeństw i ochronę środowiska naturalnego. Przeciwstawiamy się dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, pochodzenie, orientację psychoseksualną, wyznanie / bezwyznaniowość, status ekonomiczny i każdą inną przesłankę, której uchybienie narusza prawa człowieka. Upominamy się o przestrzeganie zapisów Konstytucji RP stanowiących o demokratycznym państwie prawa, równości oraz sprawiedliwości społecznej – postulowały organizatorki dzisiejszej akcji. Na liście 15 postulatów przygotowanych na 15. Manifę Trójmiasto znalazły się m.in. zapisy dotyczące dostępnej i taniej antykoncepcji, zniesienia klauzuli „sumienia”, rzetelnej edukacji seksualnej i równościowej w szkołach, legalizacji związków małżeńskich osób tej samej płci oraz surowego traktowania dłużników alimentacyjnych. 9.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Były kwiaty dla pań, była chwila ciszy dla wyjątkowego wolontariusza Pawła Adamowicza, i była wspaniała jedność płynąca z serc. Jurek Owsiak ogłosił dziś w Europejskim Centrum Solidarności wynik 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej. – 175 938 717 złotych i 56 groszy! Tak, moi kochani. Suma nieprawdopodobna, która przeszła wszelkie oczekiwania. Przed rokiem zebraliśmy ponad 126 milionów, a 27 lat temu 3,5 miliona. Pracy wtedy też było sporo. Będziemy nadal tę pracę wykonywać z radością, z ogromnym bagażem waszej miłości – zadeklarował szef Fundacji WOŚP, podkreślając przy tym, że orkiestra przekroczyła już sumę miliarda złotych zainwestowanych w nasze zdrowie. Co ciekawe, po raz pierwszy w historii finałów wpłaty internetowe są większe niż wpłaty do puszek.
– Siemanko. Witam bardzo serdecznie. To dla nas niesamowity moment, że jesteśmy w tym miejscu, tu, w Gdańsku – zaczął spotkanie w ECS Jurek Owsiak, po czym poprosił gości o powstanie. – Taka mała chwila ciszy dla Pawła. To był finał, który dla mnie osobiście i dla całej naszej fundacji pozostanie niezapomniany. To nie był finał jubileuszowy, ale 27. Mówimy, że gramy do końca świata i jeden dzień dłużej. Ta zasada w trakcie tego finału była w nas jeszcze mocniej (…) O godzinie dwudziestej mieliśmy jeszcze cztery godziny studia. Mówiliśmy o tym, że gramy, że zbiórka trwa do północy, ale oczywiście cały czas myśleliśmy o tym, co się stało w Gdańsku. Mogę teraz powiedzieć, może brutalnie: Paweł, nic nie poszło na marne. Pokazaliśmy, że nadal gramy, że nie chcemy zmieniać żadnych zasad. Nie ogrodzimy się, nie będziemy stawiali kordonu przed sceną. Chcemy, żebyście nadal bawili się tym, co stworzyliśmy. Gramy do końca świata i jeden dzień dłużej. Kolejny finał będzie taki sam – mówił Owsiak, wracając wspomnieniami do tragicznych zdarzeń w Gdańsku.
Wielkie brawa od uczestników dzisiejszego spotkania w ECS otrzymała Patrycja Krzymińska, skromna krawcowa z Borkowa, o której mówi dziś cała Polska. To ona wymyśliła facebookową akcję „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”. – 16 mln zł. Nie było takiej zbiórki na Facebooku w Europie – zauważył Jurek Owsiak. Oklaski w ECS rozległy się także na widok pierwszego daru zakupionego za pieniądze zebrane w „Ostatniej puszce Pawła Adamowicza”. Nowoczesna karetka neonatologiczna ze specjalistycznym inkubatorem, której wartość wynosi około 1 mln złotych, trafiła dziś do Szpitala Św. Wojciecha na Zaspie. 8.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pomnik oskarżanego w mediach o pedofilię ks. Jankowskiego zniknął dziś rano ze skweru przy ul. Stolarskiej. Dokąd trafi, na razie nie wiadomo. Demontażu figury kapelana Solidarności i wieloletniego proboszcza kościoła św. Brygidy dokonali przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ze stoczniowej Solidarności. To oczywiście pokłosie wczorajszej decyzji Rady Miasta, która głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i KWW Wszystko dla Gdańska odebrała prałatowi honory, narażając się tym samym na ostracyzm w środowiskach obrońców dobrego imienia księdza. Wiceszef stoczniowej „S” i pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz mówi wprost, że związkowcy nie życzą sobie, żeby radni, którzy w czwartek głosowali za „bezczeszczeniem symbolu Solidarności bez wyroku”, przychodzili na uroczystości do świętej Brygidy. Związkowcy zarzucają radnym złamanie co najmniej dwóch artykułów konstytucji, w tym szczególnie art. 42 pkt. 3 mówiącego o domniemaniu niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu. – W polskim państwie nie wolno nikogo skazywać bez wyroku, również publicznie. W związku z tym Solidarność podjęła decyzję, że ustosunkujemy się do decyzji Rady Miasta i w dniu jutrzejszym pomnik zostanie usunięty w godzinach rannych przez Solidarność. Zdeponujemy go w miejscu bezpiecznym i będziemy szukać miejsca godnego do czasu, kiedy sąd wyda wyrok – mówił w czwartkowe popołudnie Karol Guzikiewicz. – Dla radnych Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej bramy kościoła świętej Brygidy są symbolicznie zamknięte, bo my wierzymy, że prawo musi być przestrzegane przez wszystkich – dodał samorządowiec. – Pan Guzikiewicz nie ma prawa zakazywać komukolwiek wstępu do bazyliki. To, co mówi, jest sprzeczne z nauczeniem Kościoła, w w szczególności papieża Franciszka – komentuje radny Cezary Śpiewak-Dowbór, szef klubu Koalicji Obywatelskiej. 8.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pod hasłem „W kierunku spójnej Europy. 15 lat integracji, 15 lat przyspieszonego rozwoju miast” w Europejskim Centrum Solidarności rozpoczęła się dziś dwudniowa konferencja, której organizatorami są „Gazeta Wyborcza” (Przyszłość Jest Teraz) oraz koalicja Front Europejski. O rozwoju polskich aglomeracji i stojących przed nimi wyzwaniach w Gdańsku rozmawiają eksperci, samorządowcy, przedsiębiorcy, menedżerowie i przedstawiciele organizacji pozarządowych. W debacie uczestniczą prezydenci naszych miast, m.in. Warszawy, Łodzi, Słupska, Nowej Soli i Gdańska. – Razem z naszymi ekspertkami i ekspertami poruszamy kluczowe dla miast tematy, takie jak transport, walka ze smogiem czy tworzenie przestrzeni inkluzywnych i wolnych od nienawiści. Wspólnie postaramy się wypracować spójną wizję rozwoju, która swoimi założeniami wpisze się w tak ważną dla nas wszystkich tożsamość europejską – zachęcają do dyskusji organizatorzy. Wstęp wolny. Sobotni program zaczyna się o godz. 10 debatą na temat możliwości wykorzystania funduszy europejskich do poprawy jakości powietrza w miastach. Od godziny 16.30 uwagi końcowe. 8.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Poznaliśmy laureatów dorocznego Konkursu o Pomorską Nagrodę Jakości. Od ponad dwudziestu lat wyróżnienia te przyznawane są za zaangażowanie w zarządzaniu jakością, którego idea stanowi fundament ciągłego doskonalenia, innowacyjności i zrównoważonego rozwoju. Organizatorem konkursu i wieńczącej go gali jest Pomorska Rada Federacji Stowarzyszeń Naukowo-Technicznych Naczelnej Organizacji Technicznej w Gdańsku, a współorganizatorem oraz jednostką oceniającą kandydatów – Polski Rejestr Statków SA. Konkurs stawia sobie za cel angażowanie liderów pomorskich przedsiębiorstw w ciągłe doskonalenie procesów zarządczych, m.in. poprzez sprzyjanie kreatywności i innowacyjności. – Laureaci zyskują wiedzę na temat miejsca, w jakim znajduje się organizacja, jeżeli chodzi o poziom zarządzania, jakość przywództwa, jakość produkowanych wyrobów czy świadczonych usług, nie mówiąc już o satysfakcji pracowników, żeby wymienić tylko kilka z dziewięciu kryteriów analizowanych w trakcie konkursu – mówi prof. dr hab. inż. Bożenna Kawalec-Pietrenko, prezes Pomorskiej Rady FSNT NOT w Gdańsku.
Pomorskie Nagrody Jakości tradycyjnie przyznawane są w pięciu kategoriach: mikro, małe, średnie i duże organizacje oraz organizacje publiczne. Podczas gali w siedzibie NOT wręczone także nagrody specjalne – Indywidualną Pomorską Nagrodę im. Prof. Romualda Kolmana oraz Pomorską Nagroda Jakości im. Eugeniusza Murczkiewicza, a także wyróżnienia marszałka województwa pomorskiego, przewodniczącego sejmiku, wojewody, Polkiego Rejestru Statków SA, Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Przemysłu Spożywczego i Pracodawców Pomorza. W kategorii mikroorganizacje Srebrny Laur Jakości (Złotego nie przyznano) otrzymała spółka Pętla Żuławska – zarządca portów, przystani żeglarskich i pomostów cumowniczych na szlakach wodnych Delty Wisły i Zalewu Wiślanego. Pośród małych organizacji kapituła konkursowa najwyżej oceniła Zakład Hydrauliki Siłowej Hydromech S.A. z Lublewa Gdańskiego, który od ponad 30 lat projektuje i produkuje urządzenia hydrauliczne oraz świadczy usługi serwisowe z zakresu hydrauliki siłowej i mechaniki. Złoty Laur w kategorii średnie organizacje zdobyło przedsiębiorstwo Polipack (s.j. Irena Więckowska i Katarzyna Kolmetz) z Gościcina produkujące wysokiej jakości opakowaania produktów kosmetycznych, leków i artykułów spożywczych. Pośród dużych organizacji prym wiodła firma Lacroix Electronics z Kwidzyna specjalizująca się w podzespołach elektronicznych wykorzystywane w branży motoryzacyjnej, inteligentnych rozwiązaniach z dziedziny automatyki domowej oraz elektronikce dla przemysłu. W kategorii organizacje publiczne Złotym Laurem nagrodzono Zespół Szkół Łączności w Gdańsku, Srebrnym – Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Lęborku, a wyróżnienia trafiły do III Liceum Ogólnokształcącego w Gdyni, II Liceum Ogólnokształcącego w Gdańsku, Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku oraz spółki Szpitale Pomorskie. Indywidualną Pomorską Nagrodę Jakości im. Prof. Romualda Kolmana za działalność na rzecz upowszechniania koncepcji zarządzania projakościowego w województwie pomorskim otrzymał Tadeusz Skajewski, właściciel firmy Temis&Spawmet. Pomorska Nagroda Jakości im. Eugeniusza Murczkiewicza trafiła do gdańskiej spółki Vivadental specjalizującej się w implantologii stomatologicznej i przeprowadzaniu kompleksowej metamorfozy estetycznej uzębienia. To także fundacja dla dzieci oraz specjalistyczne wydawnictwo. 7.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Z dachu Wielkiego Młyna zniknęły wszystkie dachówki. Miały swoje lata. Na nowy dach XVI-wieczny zabytek poczeka teraz kilka miesięcy. – Następny etap prac to konserwacja konstrukcji stalowych, które ujrzały światło dzienne po po zdjęciu dachówek. Trzeba też wykonać zabezpieczenia pożarowe – informuje nas Andrzej Gierszewski, rzecznik prasowy Muzeum Gdańska. Rozpoczęte pod koniec ubiegłego roku prace termomodernizacyjne powinny zakończyć się do 31 sierpnia br.7.03.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP

Więcej na temat odnowy gdańskiego zabytku: ROZBIERAJĄ DACH WIELKIEGO MŁYNA
Rada Miasta Gdańska odebrała ks. Henrykowi Jankowskiemu tytuł honorowego obywatela miasta. Za przyjęciem uchwały zgłoszonej przez klub Koalicji Obywatelskiej w związku z prasowymi oskarżeniami duchownego o molestowanie nieletnich zagłosowało 19 radnych. Jeden radny był przeciw, a dwoje wstrzymało się od głosu. Podobnymi wynikami zakończyły się głosowania nad zniesieniem nazwy skweru im. ks. Jankowskiego (20:1:1) oraz likwidacją stojącego na nim pomnika b. kapelana Solidarności (20:1:1). Zgodnie z zapowiedzią szefa klubu Kacpra Płażyńskiego, w głosowaniach nie wzięli udziału obecni na sali radni Prawa i Sprawiedliwości. – Naszym zdaniem władze Gdańska nie poradziły sobie ze sprawą ks. Jankowskiego. Nie zapewniliście spokojnej debaty w sprawie ks. Jankowskiego (...) Myślę, że wam chodzi tylko o interes polityczny. Sprawę ks. Jankowskiego trzeba dogłębnie wyjaśnić. Na dochodzeniu do prawdy najbardziej powinno zależeć przede wszystkim wam. To wasi mentorzy, Paweł Aadmowicz i Lech Wałęsa, nazywali się przyjaciółmi ks. prałata Henryka Jankowskiego. To prezydent Adamowicz jako jeden z pierwszych wpłacił pieniądze na budowę pomnika ks. Jankowskiego. Zgódźcie się najpierw na powołanie komisji, która wyjaśni tę sprawę. My chcemy prawdy, dlatego w dzisiejszym głosowaniu, w tej zadymie, brać udziału nie będziemy – zapowiedział przed debatą Płażyński.
Tuż przed głosowaniem uchwał głos zabrała prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. – Stoimy w trudnym momencie. To bolesna sprawa, także dla mnie jako matki 11-letniej córki. Nie mamy jednoznaczności w tej sprawie. Pewnie nigdy nie dowiemy się prawdy. Apele o powołanie komisji kościelnej czy mieszanej padają z różnych stron. Nie mam jako prezydent narzędzi, by tę sprawę wyjaśnić. To radni od grudnia zajmują się tym tematem. Dziś trzeba podjąć ostateczną decyzją. Bliska jest mi zasada domniemania niewinności, ale widząc poziom emocji i to, do czego nieodpowiedzialne podgrzewanie emocji doprowadza, decyzja może być tylko jedna. Dziś stoicie przed historyczną decyzją. Rozważaliście różne racje, moje zdanie jest takie – nikt nie może łamać prawa – powiedziała prezydent Dulkiewicz. Prezydent przypomniała też, że przedstawiciele społecznego komitetu nie chcieli się z nią spotkać, by omówić kwestie związane z usunięciem pomnika.
– Podejmując tak ważne decyzje jak te dzisiejsze, powinniśmy mieć 100-procentową pewność tego, o czym donoszą media. W świetle kolejnych informacji dziś takiej pewności nie ma. Stąd nasz postulat o powołanie komisji, która mogłaby dojść do prawdy. Pozbawianie obywatelstwa i usunięcie pomnika na podstawie takich oskarżeń to decyzja atomowa. Ksiądz nie żyje od 9 lat i nie ma jak się bronić. Dzisiejsze głosowanie nie zamyka sprawy, lecz zamiata ją pod dywan – mówił na dzisiejszej sesji radny PiS Jan Kanthak. – To miasto Gdańsk decyduje, kto może dostąpić honorów, jakimi został obdarowany ks. Jankowski, który ma w mieście swój skwer, pomnik i honorowe obywatelstwo. Tę sprawę możemy rozstrzygać przez przesłankę nieskazitelności honorowanej osoby. Dzisiaj nie ma dyscypliny klubowej w głosowaniu. Nie ma ram prawnych, w których mogłaby istnieć komisja, która miałaby wyjaśnić tę sprawę. Sąd już nigdy nie będzie miał okazji zdecydować o winie bądź jej braku. Pytanie więc, jak potraktować te doniesienie, artykuły prasowe. Ks. prałat ma swoje upamiętnienie - w postaci odbudowanej bazyliki św. Brygidy – przekonywał z kolei radny Koalicji Obywatelskiej Cezary Śpiewak-Dowbór. 7.03.2019 / KFP
Radni PiS dziś złożyli wniosek o odwołanie z funkcji wiceprezydenta Piotra Grzelaka, który odpowiada za politykę komunalną miasta. Powodem są nieprawidłowości w Gdańskich Nieruchomościach. O inicjatywie PiS poinformował dziennikarzy na krótko przed rozpoczęciem dzisiejszej sesji Rady Miasta szef klubu Kacper Płażyński. – W kontekście Gdańskich Nieruchomości od pewnego czasu ujawniane są rewelacje. Ostatnio ujawniliśmy dokument wewnętrzny, który wskazuje na to, że dochodziło tam do ustawiania przetargów. Niedawno się dowiedzieliśmy, że w Gdańskich Nieruchomościach od lat – wszystko na to wskazuje – dochodzi do regularnej kradzieży paliwa w autach służbowych. Mówimy o dziesiątkach tysięcy kilometrów, które nie zostały zewidencjonowane. Mamy tu do czynienia z przejawem wyjątkowej bezczelności niektórych pracowników GN – mówił Płażyński. Zdaniem wnioskodawców wiceprezydent Grzelak nie odpowiada na ich pytania dotyczące niezgodnych z prawem praktyk i nieprawidłowości bądź też odpowiada za pośrednictwem mediów, a odpowiedzi na interpelacje przychodzą nawet 2 tygodnie po ustawowym terminie. 7.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Przed siedzibą Rady Miasta Gdańska stanęła dziś rano styropianowa figura Donalda Tuska. Pomalowaną na złoty kolor postać w peruwiańskiej czapeczce na głowie i z futbolówką pod pachą zdobi plakat z napisem KONSTYTUCJA. „Słońce Peru” to prezent związkowców z Solidarności dla ojców miasta, którzy podczas dzisiejszej sesji głosować będą nad sprawą śp. księdza Henryka Jankowskiego. – Liczba pomników w Gdańsku musi się zgadzać. Dzisiejsza sesja i planowane przegłosowanie uchwały o likwidacji pomnika ks. Jankowskiego i odebraniu mu honorowego obywatelstwa Gdańska to według nas łamanie konstytucji, na którą tak chętnie powołują się gdańscy urzędnicy - tłumaczył Roman Kuzimski, wiceprzewodniczący gdańskiej Solidarności. – Przywołujemy trzy bardzo ważne artykułu Konstytucji. Najważniejszy jest ten, który mówi, że bez wyroku sądowego nikogo w Polsce nie wolno skazywać. My też chcemy, by sprawa ks. Jankowskiego została wyjaśniona. Ale nie na drodze samosądu, wandalizmu. Miejsce wyjaśniania tego to nie Rada Miasta, tylko sąd – dodawał Karol Guzikiewicz, radny sejmiku woj. pomorskiego i wiceprzewodniczący Solidarności Stoczni Gdańskiej. 7.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 11798
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP