logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11485
Wraz z noworocznym załamaniem pogody na Kaszuby powróciła zimowe sceneria. Zasypane śniegiem są pola i drogi w gminie Żukowo (na zdjęciach okolice Sulmina i Niestępowa). Północny i północno-zachodni wiatr wieje tu z mniejszą siłą niż w rejonach nadmorskich, osiągając prędkość ok. 40 km na godzinę. Na czwartek zapowiadane są opady śniegu, a na dwa następne dni opady śniegu z deszczem. Temperatura będzie się wahać w granicach od zera do dwóch stopni C. 2.01.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Nie żyje Waldemar Bartelik, b. wieloletni siatkarz gdańskich klubów, reprezentant Polski, prezes Polskiego Związku Siatkówki, menadżer i biznesmen. Po zakończeniu kariery sportowej pracował w przemyśle. Prowadził m.in. stocznię Radunia i Elektrim Kablex, współtworzył koncern Energa. W 2014 roku kandydował na prezydenta Gdańska. Niemal do końca życia aktywnie pracował w Pomorskiej Federacji Sportu. Miał 70 lat. Zmarł po długiej chorobie 1 stycznia. 2.01.2019 / fot. KFP
Gdański Klub Morsów już po raz 44. uczcił nadejście Nowego Roku kąpielą w lodowatej wodzie Zatoki Gdańskiej. Noworoczne morsowanie na plaży w Jelitkowie jak zwykle przyciągnęło około stu śmiałków. Choć brakowało tym razem mrozu, śniegu i słońca, czyli tego, co morsy lubią najbardziej, nic nie mogło popsuć zdrowej zabawy. – To niesamowite uczucie, gdy rozgrzane ciało zanurza się w wodzie, która ma temperaturę około 4 stopni, bo taka jest obecnie w Zatoce. Kiedy wchodzi się do niej po raz pierwszy, szczypie. Za drugim razem już niemal parzy, w ogóle nie czuje się zimna. Czuć euforię, organizm odpoczywa. Szczególnie polecam kąpiele osobom, które pracują umysłowo, bo wspaniale odświeżają całe ciało, nie wspominając już o innych, pozytywnych, potwierdzonych naukowo aspektach morsowania – mówi Lech Szymaniuk honorowy prezes Gdańskiego Klubu Morsów. – Popularność morsowania rośnie, to też jest wasza zasługa. Obiecałam sobie obiecałam, że w roku 2019, który jest dla mnie rokiem okrągłych urodzin, też spróbuję. Trzymajcie za mnie kciuki – dodawała wiceprezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, otwierając noworoczną imprezę. W programie znalazły między innymi chrzest na morsa, wybór najoryginalniejszego przebrania uczestników noworocznej kąpieli oraz przyznanie tytułu SuperMorsa. 1.01.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sopocianie witali 2019 rok na słynnym molu. O północy niebo nad brzegami morza rozświetliły fajerwerki. Kilkunastominutowy pokaz sztucznych ogni dla tłumów zgromadzonych na najdłuższym drewnianym pomoście w Europie zorganizowało Kąpielisko Morskie Sopot. Wszystko było tu pod kontrolą. Mieszkańców i turystów wypoczywających w kurorcie obowiązywał zakaz wnoszenia materiałów pirotechnicznych na teren mola (także na jego lądową część). W trosce o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt tutejszy magistrat był także nadawcą kampanii społecznej apelującej o zachowanie powściągliwości w wystrzałowym fetowaniu Nowego Roku w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i w tłumie na ulicach. 1.01.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Tysiące gdańszczan spędzało sylwestra na Targu Węglowym. Scena w najtłumniej odwiedzanym w tę noc miejscu – jedna z czterech, na której tym razem rozbrzmiewały dźwięki plenerowych imprez firmowanych przez miasto i Gdański Archipelag Kultury – należała do kapeli Brathanki. Zanim pojawili się na niej Janusz Mus i spółka z „Czerwonymi koralami" bawiono się tu przy muzyce elektronicznej serwowanej przez DJ-a BezKsywy. Tradycyjnie już odliczaniu ostatnich sekund dzielących nas od Nowego Roku towarzyszyły dźwięki gdańskich carillonów. Nowością była skomponowana specjalnie na tę okazję Fanfara Noworoczna, która opiera się na dźwiękach G, D i A, nawiązując w ten sposób do nazwy miasta. Po raz pierwszy też magistrat zrezygnował z wystrzałowego witania Nowego Roku. Zamiast fajerwerków był pokaz laserowy. Ponad 10-minutowy show świetlno-muzyczny na pięć laserów, z elementami żywego, tańczącego ognia, przygotowała ciesząca się światowym uznaniem firma Visual Sensation Laser shows & technologies z Wielkopolski. 1.01.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Takiego sylwestra na Oruni jeszcze nie było. W rok po oficjalnym otwarciu odnowionego Parku Oruńskiego im. Emilii Hoene tutejszym amfiteatrem zawładnęły Czerwone Gitary – współzałożyciel grupy Jerzy Skrzypczyk oraz jego młodsi koledzy Mieczysław Wądłowski, Arkadiusz Wiśniewski, Dariusz Olszewski i Marek Jabłoński. Mieszkańcy dzielnicy i ich goście bawili się w tę noc przy największych hitach polskiego big-beatu. W Gdańsku stanęły na sylwestra aż cztery sceny koncertowe. Na plaży obok mola w Brzeźnie zagrał C-Bool. Młodzieżowo i alternatywnie było w Jarze Wilanowskim, gdzie przed wielotysięczną publicznością wystąpiły zespoły Route 11 i Łąki Łan. Na Targu Węglowym rządziły z kolei Brathanki. Na telebimie ustawionym w centrum miasta można było także podejrzeć, jak bawią się mieszkańcy skupieni wokół scen w innych dzielnicach. 1.01.2019 / fot. Christian Samp / KFP
Na scenie gwiazdy, na niebie zamiast fajerwerków światła laserów. Gdynianie tradycyjnie już bawili się w sylwestrową noc na skwerze Kościuszki, ale tym razem było tu ekologicznie i alternatywnie. Najbardziej widowiskową część powitania Nowego Roku stanowił pokaz laserowo-multimedialny. O mocną, muzyczną oprawę gdyńskiego sylwestra zadbali obchodzący w starym roku swoje 10-lecie Kiev Office, egzotyczna i kolorowa Bovska oraz zachwycający gitarowymi riffami i życiowym opowieściami Tomasz Organek. Po północy i pokazie laserowym sceną przejął znany bywalcom trójmiejskich klubów elektroniczny duet Vacos Malcolm. Wieczór z gwiazdami poprowadził Kamil Wicik, dziennikarz muzyczny Radia Gdańsk. 1.01.2019 / fot. Piotr Hukało / KFP
Malowali kominy, myli okna w wysokościowcach, walczyli o demokratyczną Polskę, a w wolnych chwilach kopali piłkę. Niegdyś dzieli się na Umysłowych i Fizycznych, później na Żonatych i Kawalerów czy też na Żółtych i Bordowych. Najczęściej – tak jak w tym roku – przywdziewali barwy Starych i Młodych. Niezmiennie łączy ich przyjaźń, futbol i pamięć o kolegach, którzy odeszli. Piłkarze amatorzy wywodzący się z opozycyjnej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik” po raz 34. zagrali w piłkę na pożegnanie starego roku. Do gry ruszyli także synowie, wnukowie i przyjaciele byłych opozycjonistów. Na boisku Gdańskiego Ośrodka Sportu przy ul. Traugutta nie mogło zabraknąć błękitnych koszulek Macieja Płażyńskiego i Arama Rybickiego. Od kilku lat sylwestrowe spotkania Świetlików odbywają się ku pamięci kolegów, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej. – Ambicje i wynik zawsze liczą się w tej grze, ale najważniejsze są dobra tradycja i pamięć – mówi Andrzej Kowalczys, współorganizator sylwestrowych meczów. Dziś liczyły się także doświadczenie i kondycja. Bardzo Starzy pokonali Bardzo Młodych 5:2 (2:1). Wynik otworzyli Młodzi po golu Jakuba Sampławskiego. Potem do siatki trafiali rywale – Zbigniew Lula i Krzysztof Paszkiewicz. Po przerwie do remisu doprowadził Krystian Voigt. Do stanu 3:2 (gol Jacka Karnowskiego z rzutu karnego) mecz był wyrównany. – Później młodzież się posypała. Doświadczenie wzięło górę – ocenia przebieg wydarzeń na boisku Andrzej Kowalczys, bramkarz Starych. Z goli ponownie cieszyli się supersnajperzy Zbigniew Lula i Krzysztof Paszkiewicz. Na boisku pojawili się dzisiaj m.in. Tomasz Arabski, Wojciech Jankowski, Adam Sekuła oraz synowie Jerzego Borowczaka, który tym razem wcieli się w rolę kibica. Kolegów dopingowali także Jarosław Czarniecki, były prezes spółdzielni Świetlik i Mirosław Rybicki, wieloletni przewodniczący rady nadzorczej – współorganizatorzy sylwestrowych spotkań. Zdrowia, szczęścia i kolejnego takiego meczu Świetliki i przyjaciele życzyli sobie, racząc się bigosem i kiełbaskami z kuchni hotelu Roko należącego do Gdańskiego Ośrodka Sportu. 31.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Piękne, gotyckie wnętrze kościoła podkreślało synkopowany rytm, zaś twórczy klimat sprzyjał popisom wirtuozerii. Jazzowe podsumowanie roku przyciągnęło w niedzielny wieczór do Centrum św. Jana tłumy wielbicieli gatunku. Przed gdańską publicznością wystąpili m.in. Damięcka & Licak Kwintet, Krystyna Stańko Quintet, Adam Czerwiński Trio feat Krzesimir Dębski oraz Leszek Możdżer Quartet. Na koncert z cyklu Pomorski Jazz zaprosiło nas Nadbałtyckie Centrum Kultury. 30.12.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Gdynia ma w swojej najnowszej historii największą plenerową imprezę sylwestrową w Polsce. Koncertowe noce przebojów na pożegnanie starego i powitanie nowego roku odwiedza tu ponad 150 tysięcy (rotacyjnie). Tym razem na skwerze Kościuszki nie będzie fajerwerków. Gdynianie powitają Nowy Rok pokazem multimedialno-laserowym. Podobnie będzie w Gdańsku, który, mając na uwadze zdrowie czworonożnych mieszkańców, zrezygnował z tradycyjnego pokazu sztucznych ogni. Prezydent miasta zaprasza na Targ Węglowy na widowisko laserowe. Gród Neptuna świętować będzie nadejście 2019 roku aż na czterech miejskich scenach, także na Oruni, Chełmie i na plaży w Brzeźnie. Ale szaleństwa sylwestrowej nocy w Trójmieście to nie tylko zabawa pod chmurką. Będzie się działo w lokalach, klubach, salach teatralnych, operowych i kinowych, no i na prywatkach. Nim wystrzelą korki od szampana, przypomnijmy sobie, jak świętowano sylwestrowo-noworocznie w Gdańsku, Sopocie i Gdyni przez ostatnie 50 lat. 30.12.2018 / fot. KFP
  • aktualnych propozycji: 11485
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP