logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12580
Odmienione, jasne wnętrze, przestrzeń sąsiedzka, kącik dla dzieci i ich opiekunów, wypożyczalnia audiobooków – tak prezentuje się gruntownie odnowiona Biblioteka Brzeźno. Po trwającym od sierpnia br. remoncie filia nr 16 Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku 19 grudnia o godz. 8 ponownie otworzyła swoje podwoje. Stali bywalcy pawilonu przy ul. Dworskiej 27 będą zaskoczeni nową aranżacją wnętrz. Przeobrażenie układu pomieszczeń zaowocowało m.in. wygospodarowaniem przestrzeni sprzyjającej organizacji spotkań autorskich i wystaw (przedpremierowo przetestowanej w środę podczas wieczoru autorskiego dziennikarza i publicysty Marcina Mellera, który w Brzeźnie promował swoją nową książkę „Nietoperz i suszone cytryny”). Kolorystyka odświeżonych ścian nawiązuje do najbliższego otoczenia biblioteki – kojarzy się z plażą i morzem. Zaskoczeniem może być również całkowicie nowy element wyposażenia – duża, wygodna huśtawka, czyli sofa zawieszona pod sufitem z myślą o najmłodszych czytelnikach odwiedzających to miejsce wspólnie z rodzicami. Powstał tu również specjalny kącik dla dzieciaków. Gospodarze planują m.in. cykl zajęć dla grup zorganizowanych składających się z dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Wraca oczywiście Dyskusyjny Klub Książki, podobnie jak spotkania literackie i podróżnicze czy wystawy fotografii i malarstwa. 19.12.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
– Nie mam jakiś nadzwyczajnych zdolności przewidywania, co Prawo i Sprawiedliwość jest w stanie jeszcze nam zgotować. Jedno jest pewne: PiS nie ma innego wyjścia – ten projekt musi po prostu wycofać – powiedział dziś w Gdańsku były premier i szef Rady Europejskiej Donald Tusk. Mieszkańcy blisko 190 polskich miast wyszli tego wieczoru na ulice, by zaprotestować przeciwko forsowanemu przez Prawo i Sprawiedliwość projektowi nowelizacji ustaw o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym (a także innych aktów prawnych) zakładającej możliwość dyscyplinowania i odwoływania z zawodu niepokornych sędziów. Największy protest miał dziś miejsce pod Sejmem. W Gdańsku przed siedzibą Sądu Okręgowego przy ul. Nowe Ogrody manifestację pod hasłem „Dziś sędziowie – jutro Ty!” zorganizowały wspólnie stowarzyszenia Komitet Obrony Demokracji – region Pomorze, Obywatele RP Gdańsk, Iustitia Polska, Tolerado, Wszystko dla Gdańska i Amnesty International Trójmiasto. W obronie niezależnej władzy sądowniczej protestowało tu ponad tysiąc osób. Głos zabrali m.in. marszałek pomorski Mieczysław Struk, wiceprezydenci miast Piotr Grzelak i Magdalena Jachim (Sopot także dziś protestował) oraz dziekani okręgowych izb adwokackiej i radców prawnych – Dariusz Strzelecki i Jerzy Mosek. – Jesteśmy tu po to, żeby zadbać o naszą wolność. Nie ma wolności bez niezależnych sądów. Na własnej skórze poznałem, czym jest wymiar sprawiedliwości, który jest uzależniony od władzy. PiS chce mieć sędziów, którzy będą wydawali wyroki zgodne z ich oczekiwaniami. Nie możemy do tego dopuścić – apelował do zgromadzonych Bogdan Lis, sygnatariusz Porozumienia Gdańskiego, przewodniczący Rady ECS. Po godzinie 19.30 do demonstrantów miał dołączyć były premier Donald Tusk. Zapowiedział udział w zgromadzeniu blisko trzy godziny wcześniej, podczas spotkania w Europejskim Centrum Solidarności, gdzie tego dnia promował swoją nową książkę pt. „Szczerze”. Kolejka czytelników oczekujących na dedykację i autografy byłego premiera i przewodniczącego Rady Europejskie była tak duża, że nie udało mu się mu się opuścić ECS przed zakończeniem manifestacji. Ludzie go nie puścili. Do projektu PiS odniósł się przy okazji spotkania autorskiego. Zdaniem Donalda Tuska, nowelizacja ustroju sądów przygotowana przez PiS zagraża interesom każdego człowieka. – Jeśli nie obronimy sądów, to ta władza będzie robić naprawdę wszystko, co jej przyjdzie do głowy. I tak naprawdę, wychodzimy krok po kroku z Unii Europejskiej. To nie jest przesada. To jest wykraczanie poza wszystkie normy, na jakich Unia Europejska jest zbudowana (…) Początek końca trójpodziału władzy, czyli niezależności wymiaru sprawiedliwości od rządzącej partii politycznej, zaczął się już kilka lat temu. Ten proces trwa, ale nadal można go zatrzymać – mówił były premier. Jak zaznaczył, dla Europy ważne jest to, czy Polacy i Polki wychodzą na ulice, bo wówczas nikt wobec tego nie przejdzie obojętnie. Jeżeli jednak zobaczą, że w Polsce nikomu nie przeszkadza to, co robi PiS, przymkną na Polskę oko. 18.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Maciej Kosycarz / KFP
– Jak mówi obecna władza, uczciwi nie mają się czego obawiać – Donald Tusk zapowiada swoją najnowszą, czwartą książkę, nie stroniąc od ironii. Gdańska premiera dziennika byłego przewodniczącego Rady Europejskiej odbyła się tego wieczoru w Europejskim Centrum Solidarności. Z autorem „Szczerze” rozmawiali Bartosz Wieliński, dziennikarz „Gazety Wyborczej” oraz Paweł Goźliński, redaktor naczelny Wydawnictwa Agora (wydawca publikacji). Donald Tusk odpowiadał na pytania dotyczące m.in. jego rezygnacji z ubiegania się o urząd prezydenta RP w 2020 roku, prawdopodobieństwa wystąpienia Polski z Unii, a także jego współpracy jako przewodniczącego RE z premierami Szydło i Morawieckim. – Wydaje się nieprawdopodobne, by zmieniono traktaty i wykluczono Polskę z Unii Europejskiej. W Europie nikt nikomu drzwi nie zatrzaskuje i nikogo nie wyrzuca. To, co się teraz dzieje z Polską na życzenie rządu PiS, to to, że my konsekwentnie wychodzimy z Unii Europejskiej (…) Odkąd pierwszy raz zaatakowano sądy w Polsce, było oczywiste, że Polska obiera kurs na opuszczenie Unii Europejskiej w kontekście wspólnoty wartości. Będzie coraz mniej pieniędzy, rozmawia się z Polską językiem specjalnej troski, a z drugiej strony panuje w Europie akceptacja dla tego, by Polska czy Węgry tworzyły własne kręgi. Coraz częściej widzę ludzi w Europie, którzy mówią, że z ulgą nas pożegnają – mówił w ECS b. przewodniczący Rady Europejskiej. Na dedykację i autograf Donalda Tuska tego wieczoru trzeba było czekać w kolejce co najmniej kilkadziesiąt minut. Nie wszystkim się to udało.
Książka „Szczerze” to osobisty dziennik przewodniczącego Rady Europejskiej opowiadający o kulisach polityki i kluczowych momentach polskiej i europejskiej historii ostatnich lat. W dzienniku towarzyszymy pierwszym krokom Tuska w nowej roli, poznajemy kuchnię europejskiej polityki, śledzimy najbardziej dramatyczne wydarzenia ostatnich lat: zamachy terrorystyczne w Paryżu i Brukseli, kryzys uchodźczy, śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, niekończące się negocjacje w sprawie Brexitu. W książce znajdziemy też wielowymiarowe i zaskakujące portrety najważniejszych postaci światowej polityki, od Baracka Obamy i Angeli Merkel po Donalda Trumpa i Borisa Johnsona. „Szczerze” to również zapisane potoczystym językiem polityczne credo Donalda Tuska i opowieść o Europie, która pozostaje wielkim marzeniem. A także o europejskiej polityce, która bywa gorzkim rozczarowaniem. 18.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Poniedziałek był dla wielu pomorskich przedsiębiorców wyjątkową chwilą, gdyż tego wieczoru „Pracodawcy Pomorza” zaprosili na swoje tradycyjne spotkanie świąteczne w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku. Zgromadzonych gości powitał Prezes „Pracodawców Pomorza” Tomasz Limon, który po podziękowaniu za przybycie zaprosił na scenę Prezydenta organizacji Zbigniewa Canowieckiego. W chwilę później głos zabrał gość specjalny uroczystości – Prezydent Konfederacji Lewiatan Maciej Witucki, który jeszcze kilka godzin wcześniej gościł w siedzibie „Pracodawców Pomorza” na specjalnym spotkaniu z jej władzami i zaproszonymi przedsiębiorcami. Maciej Witucki na deskach sceny teatralnej podkreślił historyczną rolę Gdańska w reformacji ustrojowej, zapraszając przy tym do uczestnictwa w działaniach na rzecz przedsiębiorców w najbliższych miesiącach. O współpracy na rzecz przedsiębiorstw oraz wspólnych inicjatywach opowiedzieli także Prezydent Sopotu Jacek Karnowski i Marszałek Województwa Pomorskiego Mieczysław Struk. W imieniu Prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz głoś zabrał jej zastępca Alan Aleksandrowicz. Oficjalną część uroczystości zamknęły słowa Ks. Biskupa Zbigniewa Zielińskiego, który po swojej przemowie dokonał poświęcenia opłatków. Uroczystość zawierała w sobie jeszcze jeden ważny symboliczny moment – Komendant Gdańskiej Chorągwi ZHP Artur Glebko przekazał na ręce Zbigniewa Canowieckiego „Betlejemskie Światło Pokoju”, które niesione rękoma skautów przybyło do stolicy Pomorza ze Słowacji. W drugiej części spotkania świątecznego przyszedł czas na wzajemne składanie życzeń oraz poczęstunek. W holu głównym Teatru na gości czekały liczne stoiska przedsiębiorstw z obszaru ekonomii społecznej, aktywnie wspieranego przez otoczenie przedsiębiorców „Pracodawców Pomorza”. (informacja Pracodawcy Pomorza) 16.12.2019 Fot. Maciej Kosycarz / KFP
11 przewoźników, 87 połączeń do 21 krajów, a od dziś także 5 milionów pasażerów rocznie. Blisko przekroczenia tej magicznej granicy Port Lotniczy im. Lecha Wałęsy był już w ubiegłym roku, w którym podróż samolotem rozpoczęło lub zakończyło w Gdańsku 4 mln 980 tys. 647 osób. Rekord padł dzisiaj wczesnym popołudniem. 5-milionowy pasażer – a właściwie pasażerka – dotarł do nas z Frankfurtu na pokładzie statku powietrznego Lufthansy kilka minut przed godziną 14. To pani Marzena, której w podróży towarzyszyła kilkuletnia córeczka Hania. Rekordzistki powitali na lotnisku pomorscy samorządowcy na czele z marszałkiem Mieczysławem Strukiem. Z gratulacjami pośpieszyli także prezes portu Tomasz Kloskowski i szef Lufthansy w Polsce Frank Wagner. Przewoźnik przekazał 5-milionowym pasażerkom nagrodę w postaci vouchera na kolejną podróż z tą linią lotniczą po Europie. – Kończący się rok był znakomity. Rekordowa liczba podróżnych, najlepszy wynik finansowy w historii lotniska, kilka nowych, atrakcyjnych połączeń od naszych przewoźników. 2019 rok był też przełomowy pod względem inwestycyjnym. Rozpoczęła się budowa pirsu terminalu pasażerskiego T2, ruszyliśmy też z projektem nowej biurowej dzielnicy przy lotnisku, czyli Airport City Gdańsk. Port Lotniczy Gdańsk i jego właścicieli wyróżnia odwaga w podejmowani śmiałych projektów. Dzięki nie, wybudowano w 2012 roku w Gdańsku nowoczesny terminal pasażerski, który obecnie już po raz drugi jest rozbudowywany. Zmieniono strefę komercyjną, dzięki której zwiększyły się zyski najemców i lotniska – powiedział Tomasz Kloskowski, gospodarz uroczystości. Zdaniem prezesa, 6 milionów pasażerów gdańskie lotnisko może obsłużyć już w 2021 roku, choć, jak dodaje, to bardzo ambitny plan. 16.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Mieszkańcy Pomorza oddają hołd ofiarom Grudnia ’70. Pod Pomnikiem Stoczniowców 1970 na placu Solidarności w Gdańsku pamięć pomordowanych robotników uczcili dziś przed południem były prezydent Lech Wałęsa, przewodniczący Rady Europejskiego Centrum Solidarności Bogdan Lis, zastępca prezydenta Gdańska Piotr Grzelak, przewodnicząca Rady Miasta Agnieszka Owczarczak, radni Andrzej Kowalczys i Bogdan Oleszek, posłowie Jerzy Borowczak i Jarosław Wałęsa, marszałek województwa pomorskiego Marszałek Struk oraz przedstawiciele Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców. Kwiaty i znicze u stóp Trzech Krzyży złożyli dziś także przedstawiciele Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ Solidarność, obecni i emerytowani pracownicy Stoczni Gdańsk oraz delegacje szkolne.
14 grudnia 1970 roku robotnicy wyszli na ulice miast Wybrzeża, sprzeciwiając się podwyżkom cen i broniąc swoich praw. Krwawo tłumione przez komunę demonstracje trwały do 22 grudnia. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w Gdańsku, Gdyni, Elblągu, Szczecinie i Słupsku. 16 grudnia wojsko i milicja otoczyły protestującą Stocznię Gdańską. Następnego dnia rano doszło do masakry w Gdyni, w której śmierć poniosło 18 młodych ludzi. Wśród ofiar było kilku nastolatków, uczniów gdyńskich szkół. W Gdańsku zginęło osiem osób (ich portrety możemy zobaczyć na planszach eksponowanych w przestrzeni miejskiej przy słupach ulicznych latarń, w tramwajach i autobusach), w Szczecinie – 16, W Elblągu – jedna. W wyniku pacyfikacji strajków i represji ponad 1100 osób odniosło rany. 16.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Moda kontra rak” – Tu i Teraz. Akcja charytatywna Fundacji z Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką oraz firmy rodzinnej Czyste Dziecko prowadzonej przez toruńską projektantkę Adriannę Złoch zagościła w niedzielę w sopockim Krzywym Domku. Gospodarzem wystawy fotograficznej stanowiącego pokłosie listopadowego pokazu mody z udziałem pacjentów Oddziału Hematologii Dziecięcej UCK była restauracja Tu i Teraz. Na ekspozycji mogliśmy podziwiać prace Anny Rezulak i Jakuba Grabowskiego. Wernisażowi towarzyszyła kwesta na rzecz dzieciaków chorych onkologicznie. Ofiarodawcy byli nagradzani. Czekały na nich m.in. stylizacje modowe, ozdoby świąteczne i słodkości. – Jak się komuś coś podoba, to wrzuca do puszki datek i zabiera to, co cieszy jego oczy. Mamy też do zlicytowania dwie koszulki reprezentanta kraju w piłce ręcznej Mariusza Jurkiewicza – jest z nami tu dzisiaj – jednak tę część akcji przeprowadzimy już na naszej stronie internetowej. Dochód przeznaczymy na zakup elektrycznie sterowanych łóżek dla małych pacjentów. Wszystkie sprzęty dotarły już na Oddział Hematologii Dziecięcej i służą dzieciom, ale za cztery łóżka musimy jeszcze zapłacić. Przy tej okazji dziękujemy naszym kontrahentom za zaufanie – mówi Marta Czyż-Taraszkiewicz, prezes Fundacji Pompą – Pomóż Dzieciom z Białaczką. 15.12.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Album „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia” wydany w 2006 roku miał być pierwszym i ostatnim tak zatytułowanym dziełem ukazującym dorobek znanych trójmiejskich fotoreporterów – ojca i syna. Wyszła seria, której najnowsza, czternasta część, stanowiąca swoisty przewodnik historyczny po Drodze Królewskiej, od sobotniego południa świętuje swoją premierę w Gdańskim Centrum Handlowym Manhattan (jutro ciąg dalszy, również od 12). Tam zwykle te przygody czytelnicze z fotografiami Zbigniewa i Macieja Kosycarzy się zaczynają. Tym razem, wyjątkowo zostaliśmy zaproszeni na drugie piętro wrzeszczańskiej galerii, i to na premierę nie jednego, lecz dwóch albumów. Niemal równocześnie z „Niezwykłymi zwykłymi zdjęciami Drogi Królewskiej w Gdańsku” do księgarń trafiła książka „Jan Paweł II na Pomorzu. Fotograficzne wspomnienia”, również wydana nakładem agencji Kosycarz Foto Press. W albumie opowiadającym o pielgrzymkach Ojca Świętego w latach 1987 i 1999 znajdziemy zdjęcia kilkunastu znanych fotoreporterów z naszego regionu, i nie tylko stąd.
O pierwszej publikacji z serii „Fot. Kosycarz” wspominamy nie bez kozery. – W 2006 roku prezydent Paweł Adamowicz, który był tutaj z nami przez wiele wiele lat, powiedział jedno krótkie zdanie: „A mi się marzy album o ulicy Długiej i Długim Targu”. Mogliśmy je usłyszeć także w relacji telewizyjnej z premiery. Pomyślałem sobie wtedy: „Album o jednej ulicy? Niemożliwe”. No ale czas płynął. Zacząłem zbierać zdjęcia i... okazało się, że można taki album zrobić. Pan prezydent Paweł Adamowicz nie zobaczy go, ale zrealizowałem jego marzenie, z czego bardzo się cieszę. W poprzednich naszych albumach nie było Pawła Adamowicza wśród głównych bohaterów. Teraz jest. Pokazujemy go nie tylko w roli prezydenta miasta, ale przede wszystkim jako człowieka podchodzącego do siebie z dużym dystansem – tańczącego z młodzieżą taniec latynoamerykański, grającego z żoną Magdaleną i córką Antoniną na gitarach atrapach czy uczestniczącego w udanej próbie bicia rekordu w podawaniu piłki do rugby – mówi Maciej Kosycarz.
We wszystkich czternastu albumach „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia” pojawia się Lech Wałęsa. Na kartach najnowszej publikacji z tej serii były prezydent wącha tulipany o nazwie... Lech Wałęsa. Na innym zdjęciu widzimy go, jak wita się się w swoim biurze w Zielonej Bramie z księżniczką Anną. Prywatny charakter ma również jego spotkanie z Ojcem Świętym w kurii biskupiej w Oliwie wiosną 1987 roku utrwalone przez Arturo Mariego. Na fotografii zamieszonej w albumie „Jan Paweł II na Pomorzu” legendarnemu przywódcy Solidarności towarzyszą małżonka Danuta i ośmioro dzieci. – Nic nie dobudowałem – komentował żartobliwie były prezydent, spoglądając na rodzinne zdjęcie prezentowane przez Macieja. Potem mówił o polskich drogach. – Proszę was przy okazji tej książki, abyście wszędzie wchodzili w dyskusję. Bo musimy przekonać się nawzajem, jaki program budujemy. Tamta epoka była okropna – wojny, rewolucje, nieuczciwość. Dzisiaj nikt nikomu nie wierzy. Musimy się przekonać. Jak się dobrze przekonamy, to zbudujemy coś lepszego. To tyle, tak przy okazji. Życzę sukcesu tej książce i wszystkim – zakończył Lech Wałęsa.
Wśród gości specjalnych podwójnej premiery obdarowanych albumami oraz słodkościami z wrzeszczańskiego Bałtyku znaleźli się także Renata Adamowicz – szwagierka tragicznie zmarłego prezydenta Gdańska oraz obecni na kartach „Drogi Królewskiej” aktorka Joanna Kreft-Baka, dziennikarze telewizyjni Bożena Olechnowicz i Sławomir Siezieniewski, no i oczywiście Krzysztof Skiba, przyjaciel Macieja od czasów szkolnych, stały bohater serii „Fot. Kosycarz”. – To fantastyczne znaleźć się w albumie Maćka. We wszystkich albumach, i to w takim towarzystwie. W każdym jest zdjęcie Lecha Wałęsy i Krzyśka Skiby, więc w takim towarzystwie to ja zawsze mówię „tak”. A państwa zachęcam do kupna albumu. Zdjęcia Maćka i jego ojca to jest po prostu historia Gdańska – mobilizował czytelników popularny artysta i satyryk. Damiana Naskręta nie trzeba było zachęcać. Wierny fan twórczości Kosycarzy tradycyjnie zajął pierwsze miejsce w kolejce po dedykację i autograf autora albumu. Był tu już o wpół do jedenastej. – Kiedyś przyszedł na premierę zaczynającą się w południe o godzinie ósmej. Zawsze i wszędzie jest przez nas ciepło witany – mówił Maciej Kosycarz. Jego najnowsze dzieła trafiły dziś także do rąk Alana Aleksandrowicza. Wiceprezydent Gdańska również miał dla Macieja dwie nowości. – Ten album [„Droga Królewska” – przyp. red.] jest szczególnie ważny, bo zbliżamy się do remontu Długiej i Długiego Targu, a w przyszłości przebudowy. Tu możemy mieć pewien punkt odniesienia, jak niegdyś ten Trakt wyglądał i być może, jak powinien wyglądać. Maćku, przy okazji też mam mały prezent. Chcielibyśmy jeden z tramwajów, które wkrótce trafią do Gdańska, nazwać imieniem twojego taty Zbigniewa – zadeklarował wiceprezydent, wywołując tą zapowiedzią burzę braw. – Dziękuję bardzo. To naprawdę wspaniała wiadomość. Będę częściej jeździł tramwajami, a szczególnie tym tatowym – dziękował wzruszony Maciej Kosycarz.
Albumy „Fot. Kosycarz. Niezwykłe zwykłe zdjęcia Drogi Królewskiej w Gdańsku” i „Jan Paweł II na Pomorzu. Fotograficzne wspomnienia” są już dostępne w trójmiejskich księgarniach. Książki można zamówić także drogą wysyłkową poprzez stronę internetową agencji KFP. 14.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Trefl Sopot udanie powrócił do Ergo Areny. Po sześciotygodniowej przerwie w ligowej rywalizacji na parkiecie gdańsko-sopockiej hali podopieczni Macieja Stefańskiego pokonali w sobotę Eneę Astorię Bydgoszcz 87:78 (22:26, 21:15, 21:19, 23:18). Najskuteczniejszym graczem w szeregach gospodarzy był Nana Foulland, zdobywca 20 punktów (14 zbiórek).
TREFL: Medlock 14 pkt., Foulland 20 (14 zbiórek), M. Kolenda 13, Leończyk 10, Ayers 9 oraz Ł. Kolenda 6, Roberson 15, Kurpisz, Kowalenko. 14.12.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Niepubliczny Zespół Szkół Specjalnych przy ul. Jagiellońskiej 11 w Gdańsku prowadzony przez Koło Gdańskie Polskiego Stowarzyszenie na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną od dziś nosi imię Pawła Adamowicza. Uroczystość ogłoszenia patronatu, przekazania szkołom sztandaru, którego współfundatorami są przedsiębiorcy skupieni w organizacji Pracodawcy Pomorza, oraz odsłonięcia tablicy poświęconej patronowi nieprzypadkowo odbyła się 13 grudnia. Tego dnia w 2006 roku ONZ przyjęła w Nowym Jorku „Konwencję o prawach osób niepełnosprawnych”. Polska ratyfikowała ją sześć lat później.
– Paweł Adamowicz poświęcił dużą część swojego życia i pracy na wdrażanie jej zapisów w życie. Gdańsk był dla niego wspólnotą, w której każdy ma prawo żyć na równych zasadach. Jesteśmy mu wdzięczni za to, że wierzył w misję naszego stowarzyszenia i w to, że rodzice którzy podjęli się jej realizacji, są gwarantem powodzenia tych działań. To dzięki jego życzliwości w Gdańsku działa i współpracuje ze sobą tak wiele organizacji pozarządowych wspierających osoby z niepełnosprawnością. To jego postawa i determinacja dały nam odwagę do podjęcia starań o otwarcie pierwszej w regionie niepublicznej szkoły specjalnej. Paweł Adamowicz był uczniem, który słuchał, był ciekawy, i wprowadzał w życie to, czego się nauczył, ale był również nauczycielem, który uczył nas, mieszkańców i mieszkanki Gdańska, życia we wspólnocie różnorodności – mówiła podczas dzisiejszej uroczystości Katarzyna Świeczkowska, dyrektor Niepublicznej Podstawowej Szkoły Specjalnej oraz Niepublicznej Szkoły Przysposabiającej do Pracy. W obu placówkach uczy się obecnie 65 młodych ludzi. Przy Jagiellońskiej 11 działają także Ośrodek Wczesnej Interwencji i Wspomagania Rozwoju, Warsztaty Terapii Zajęciowej dla dorosłych oraz Środowiskowy Dom Samopomocy.
W uroczystości nadania szkołom imienia tragicznie zmarłego prezydenta udział wzięli jego rodzice Teresa i Ryszard Adamowiczowie oraz brat Piotr, a także prezydent Aleksandra Dulkiewicz, radni Teresa Wasilewska, Katarzyna Czerniewska i Andrzej Kowalczys oraz prezydent Pracodawców Pomorza Zbigniew Canowiecki. – Celem niepublicznych szkół specjalnych jest integracja osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz pomoc w przygotowaniu do podjęcia pracy i wspieranie ich rozwoju. A tego właśnie chciałby dla Gdańska ich patron – równości i zacierania podziałów pomiędzy nami – komentuje dzisiejsze wydarzenie prezydent Aleksandra Dulkiewicz. 13.12.2019 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
  • aktualnych propozycji: 12580
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP