logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12581
ORP „Mewa” po 52 latach kończy służbę w Marynarce Wojennej. Uroczystość ostatniego opuszczenia bandery na niszczycielu min odbędzie się 3 grudnia (godz. 10) w Porcie Wojennym w Gdyni. „Mewa” była pierwszym polskim okrętem operującym pod flagą NATO i zarazem jedynym, na którego pokładzie podróżował papież. Ta morska przygoda – wyjątkowa zarówno dla Ojca Świętego, jak i załogi dowodzonej przez kapitana Dariusza Przedpełskiego – rozpoczęła się 11 czerwca 1987 roku po godzinie 20 na skwerze Kościuszki w Gdyni. Mimo że było już po zachodzie słońca, kiedy Jan Paweł II wchodził na pokład okrętu, bandera, proporzec MW oraz wielka gala banderowa pozostawały w górze, wbrew ceremoniałowi morskiemu i stosownie do skali tego wydarzenia.
– Jest jeszcze dla mnie osobiście dodatkowy motyw radości, że tutaj mogliśmy się spotkać, że tu jestem. No cóż, ja nie jestem człowiekiem morza, ja z rodu jestem człowiekiem gór, z drugiej strony Polski. Jeżeli w te strony kierowały się moje kroki, to raczej ku jeziorom niż ku morzu. Dzisiaj wreszcie przychodzę nad morze, wyznaję to moje zaniedbanie, że tu mało chodziłem i pragnę to odkupić. Właśnie dlatego, żeby to odkupić, to moje zaniedbanie życiowe, mam teraz morzem pojechać do Gdańska. Tak ustanowili. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! – zwierzył się gdynianom Ojciec Święty przed morską częścią apostolskiej podróży. Tego wieczoru dopłynął do sopockiego mola. Następnego dnia dwukrotnie skorzystał z „Mewy”, płynąc rano z Sopotu na Westerplatte, a następnie przepływając Motławą pod Bramę Zieloną. Od czasu pamiętnej wizyty jednostka z czasów zimnej wojny nazywana była okrętem papieskim.
ORP „Mewa” został zwodowany 22 grudnia 1966 roku w ówczesnej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Gdyni. Służbę w Marynarce Wojennej jednostka z oznaczeniem burtowym 623 rozpoczęła 9 maja 1967 roku. Jako trałowiec bazowy służyła początkowo w 13. Dywizjonie Trałowców 9. Flotylli Obrony Wybrzeża w Helu, a po jej likwidacji w 2006 roku została przyporządkowana do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża. W 2011 roku przebudowana na niszczyciel min. Okręt miał 20 dowódców. 29.11.2019 / fot. KFP
Gdynia świętuje 101. rocznicę odtworzenia sił morskich naszego państwa po odzyskaniu niepodległości. 28 listopada 1918 r. marszałek Józef Piłsudski wydał dekret, na mocy którego powstała Marynarka Wojenna. O jednej z najważniejszych dat w historii militarnej obecności Polski na morzu pamiętają następcy marynarzy z ORP „Pomorzanin”, pierwszego na Bałtyku okrętu II RP. Na nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym Gdynia odbyły się uroczystości z udziałem ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka. Kluczowym wydarzeniem obchodów było wcielenie do służby w Marynarce Wojennej RP najnowszego polskiego okrętu – patrolowca ORP „Ślązak”. Na jednostce wchodzącej w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów po raz pierwszy została podniesiona biało-czerwona bandera. 28.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP

ORP „ŚLĄZAK” WCHODZI DO SŁUŻBY
W Porcie Wojennym Gdynia jutro pierwsze podniesienie bandery na ORP „Ślązak” – najdłużej budowanym okręcie na świecie. Przedstawiciele mediów gościli na pokładzie patrolowca wchodzącego w skład Dywizjonu Okrętów Bojowych 3. Flotylli Okrętów na kilkanaście godzin przed tym wydarzeniem. Podczas czwartkowej uroczystości obchodzonej się w 101. rocznicę utworzenia Marynarki Wojennej RP takiej okazji nie będziemy mieli. Święto zapowiadane jakiś czas temu (nieoficjalnie) jako impreza otwarta, planowana ny Molu Południowym, odbędzie się przy nabrzeżu basenu nr IX w Porcie Wojennym, na obszarze z oczywistych względów niedostępnym dla mieszkańców.
Miał być „Gawronem”, do służby wejdzie jako „Ślązak”. Jutro minie dokładnie 18 lat od chwili położenie stępki pod jednostkę. Zaczynała się ta budowa od wielozadaniowej korwety, by z czasem i kolejnymi cięciami wojskowego budżetu przybrać formę produkcji komediowej pt. „Najdroższy kadłub świata”. Gdy w 2008 r. stało się jasne, że polska korweta nie powstanie, koszty owego symbolu nieudolności organizacyjnej Ministerstwo Obrony narodowej szacowało na 400 mln zł. Kadłub był już bardzo blisko huty, kiedy w 2013 zapadła decyzja w sprawie wykorzystania nieszczęsnej konstrukcji do budowy okrętu patrolowego. „Gawron” kosztowałby polskiego podatnika blisko 1,5 mld zł, do „Ślązaka” zaś brakowało nam jedynie kilkaset milionów. – Dokończymy ten okręt, który przez długie lata był symbolem niemocy, a dziś staje się symbolem przełomu, jeśli chodzi o doinwestowanie Marynarki Wojennej oraz tych, którzy na jej rzecz produkują – mówił w 2013 roku premier Donald Tusk. Uroczystość wodowania „Ślązaka” odbyła się w gdyńskiej Stoczni Marynarki Wojennej 2 lipca 2015 roku. Matką chrzestną patrolowca została Maria Waga, wdowa po admirale Romualdzie Wadze, byłym dowódcy Marynarki Wojennej RP. Wydarzeniu towarzyszył jeszcze jeden rekord: po raz pierwszy od 21 lat byliśmy świadkami wodowania okrętu wojennego w polskiej stoczni. Wyposażanie jednostki i próby morskie zajęły ponad trzy lata. W pierwszych dniach listopada br. okręt oficjalnie został przekazany Marynarce Wojennej RP.
Patrolowiec ma 95 metrów długości i 13,5 metra szerokości. Wyporność jednostki szacuje się na 1800 ton. Autonomiczność okrętu określana jest na 30 dni. „Ślązak” może rozwijać prędkość do 30 węzłów (2 silniki główne o mocy 2 x 3 240 kW, turbina mocy szczytowej 25 000 kW). Jego uzbrojenie stanowią: armata morska Oto Melara kalibru 76 mm, dwa działka Marlin-WS kalibru 30 mm, cztery wyrzutnie pocisków rakietowych Grom i cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm. Jednostka wyposażona jest m.in. w stację radiolokacyjną, sonar nawigacyjno-ostrzegający oraz system kierowania ogniem. Docelowo na jej pokładzie służyć będzie 97 marynarzy i oficerów. 27.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Pierwszym mieszkańcem Heweliusza miał zostać słynny porucznik Borewicz. Tyle tylko że w 1976 roku niedoszły lokator nazywał się Zawada i był bezkompromisowym inżynierem budowlańcem, a jako serialowy agent 07 stawiał dopiero pierwsze kroki. Heweliusz też był wtedy w budowie. W serialu „Znaki szczególne” Romana Załuskiego z Bronisławem Cieślakiem w roli głównej powstający przy ul. Heweliusza wysokościowiec zagrał przyszłe... mieszkanie inżyniera Zawady (odcinek 6., ostatni, pt. „Dom”). W 1981 roku na planie „Człowieka z żelaza” hotel był już sobą (w filmie Andrzeja Wajdy nagrodzonym Złotą Palmą na festiwalu w Cannes pojawia się m.in. pan Benedykt Szarmach, obecny szef hotelowej gastronomii). Powstawał w latach 1974-1979. Od oficjalnego otwarcia dzisiejszego Hotelu Mercure Gdańsk Stare Miasto mija właśnie 40 lat. Z tej okazji na środowe popołudnie zaplanowano tu urodzinową uroczystość połączoną z wernisażem wystawy fotograficznej opowiadającej o historii tego miejsca i tworzących je ludziach.
Oficjalnie hotel rozpoczął działalność 1 grudnia 1979 roku. Ta data jako pierwsza pojawia się w archiwalnych dokumentach księgowych firmy Orbis. Z relacji pracowników Heweliusza wynika jednak, że pierwszych gości przyjmowano tu już w czerwcu, a potem także we wrześniu ‘79. Niespełna rok później hotel przeżywał najazd zagranicznych dziennikarzy relacjonujących strajki sierpniowe na Wybrzeżu. W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku w otoczonym przez zomowców Heweliuszu – podobnie jak w kilku innych trójmiejskich hotelach – doszło aresztowań działaczy „Solidarności” uczestniczących w obradach Komisji Krajowej. Z ulicy Heweliusza droga prowadziła do obozów internowania. U schyłku komuny i w pierwszych latach polskiej wolności zatrzymywali się w gdańskim hotelu m.in. Margaret Thatcher, François Mitterrand, Richard von Weizsäcker i George Bush. Na przestrzeni czterech dekad Heweliusz trzykrotnie zmieniał nazwę (Hevelius Gdańsk, Mercure Hevelius, Hotel Mercure Gdańsk Stare Miasto). W latach 2004-2009 przeszedł gruntowną modernizację, zmieniając przy tym swój wizerunek. Elewację nawiązującą kolorystycznie do żółtej odmiany piaskowca zastąpiła srebrno-stalowa. Mercure Gdańsk Stare Miasto od 40 lat jest najwyższym budynkiem hotelowym w Trójmieście. W „kategorii open” 19-kondygnacyjny wieżowiec wysoki na 70 metrów (z masztami mierzy ponad 85 m) plasuje się pod tym względem na 7. miejscu. Zaprojektowany przez gdańskich architektów Szczepana Bauma (1931-2014) i Adama Matonia (1921-1983) budynek dysponuje blisko 300 pokojami. 27.11.2019 / KFP
Przy Forum Gdańsk od kilku dni powstaje wielka zjeżdżalnia. To jedna z atrakcji towarzyszących Jarmarkowi Bożonarodzeniowemu, który rozpoczął się na Targu Węglowym w minioną sobotę. „Górka” pokryta sztucznym śniegiem jest znacznie większa od tej, która stała tu przed rokiem. Trasa zjazdu prowadzi z centrum górnego placu przy Kunszcie Wodnym wzdłuż schodów, aż do wejścia do tunelu. Otwarcie zapowiadane jest na 29 listopada. 27.11.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Galeria Bałtycka. Empik. Spotkanie z Elżbietą Dzikowską i Romanem Warszewskim ( autorem biografii Elżbiety Dzikowskiej, Dzikowska. Pierwsza biografia legendarnej podróżniczki ), które poprowadziła Dorota Abramowicz. 26.11.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Młodzieżowy Dom Kultury w Sopocie gościł tego popołudnia Wandę Kwietniewską, a okazją ku temu był finał VII Ogólnopolskiego Konkursu Plastycznego „Niech żyje Rock’n’Roll”. Pochodząca z Pomorza wokalistka zespołu Wanda i Banda (wcześniej m.in. Lombard) wręczała dyplomy i nagrody dziesiątkom laureatów, pozowała do wspólnych zdjęć, rozdawała autografy, zarażając przy tym młodych twórców pozytywną energią. Konkurs adresowany do dzieci i młodzieży polegał na stworzeniu pracy plastycznej inspirowanej piosenkami Wandy Kwietniewskiej i jej Bandy (m.in. „Kochaj mnie kochaj”, „Nie będą Julią” czy „Hi Fi Superstar”) bądź też przedstawiającej symbol rock’n’rolla lat 60.,70. i 80. Głównym celem konkursu, któremu patronuje prezydent Sopotu, jest kształtowanie wyobraźni dzieci i młodzieży poprzez działania na rzecz ocalenia od zapomnienia historii polskiego rocka. Z młodymi twórcami byli dzisiaj także m.in. wiceprezydent Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim oraz kompozytor i gitarzysta Jerzy Rajczyk, który wspólnie z dyrektor MDK Karoliną Olszewską-Prusak oraz dyrektor Sopockiego Ogniska Plastycznego Anną Wyszomirską oceniał prace konkursowiczów. 25.11.2019 / fot. Jerzy Bartkowski / KFP
Nowy Instytut Informatyki Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego oficjalnie otwarty. Gmach przy ul. Wita Stwosza 57 w Oliwie to jeden z najnowocześniejszych takich obiektów w Polsce, z aulami, pracowniami, laboratoriami i wyposażeniem odpowiadającym prowadzeniu badań naukowych i dydaktyce na miarę XXI wieku. Inwestycja powstała w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 i stanowi odpowiedź na potrzeby rynku pracy w zakresie zatrudnienia specjalistów z branży IT.
Budynek służy przede wszystkim studentom nowego kierunku – informatyka o profilu praktycznym, który został uruchomiony w roku akademickim 2019/2020 (na pierwszy rok studiów przyjęto 76 osób). Studia te łączą podstawy teoretyczne z nauką wielu współczesnych języków programowania oraz nowoczesnych technologii wytwarzania aplikacji. Program nowych studiów powstał w ścisłej współpracy z pracodawcami branży IT. Efektem tej współpracy są zajęcia prowadzone częściowo przez doświadczonych specjalistów z trójmiejskich firm. Gmach składa się z pięciu kondygnacji (w tym jednej podziemnej) o powierzchni użytkowej ok. 4 tys. m kw. i kubaturze 22,7 tys. m sześc. Obiekt jest skomunikowany z budynkiem Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki łącznikiem na poziomie drugiej i trzeciej kondygnacji. W budynku znajdują się m.in. sale seminaryjne i komputerowe, audytoria, gabinety dydaktyczno-naukowe oraz pomieszczenia biurowe i socjalne. – Budowa nowoczesnego budynku Instytutu Informatyki Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki Uniwersytetu Gdańskiego jest odpowiedzią na ogromne potrzeby rynku pracy w branży IT. To inwestycja ze wszech miar potrzebna i jestem przekonany, że nasi absolwenci będą znakomitymi i poszukiwanymi specjalistami – mówi rektor Uniwersytetu Gdańskiego prof. dr hab. Jerzy Piotr Gwizdała. Wykonawcą inwestycji była Korporacja Budowlana Doraco. – Dzięki doskonałej współpracy z inwestorem, a także zgranej pracy ekipy realizującej budowę, budynek Instytutu Informatyki ukończyliśmy blisko miesiąc przed terminem. Zależało nam, aby studenci mogli rozpocząć nowy rok akademicki komfortowo, w wykończonym w pełni obiekcie – mówi prezes Doraco Karol Zduńczyk. Wartość nakładów inwestycyjnych wyniosła ponad 39 milionów złotych. Uniwersytet Gdański otrzymał dofinansowanie projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Pomorskiego na lata 2014-2020 w wysokości ponad 21 milionów złotych. Partnerem projektu jest firma Kainos Software Poland. 25.11.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Stowarzyszenia i ruchy młodzieżowe protestowały dzisiaj W Gdańsku przeciwko niewydolności polskiego systemu opieki psychiatrycznej. „Marsz dla zdrowia psychicznego” przeszedł ulicami centrum miasta spod Dworu Artusa na pac Solidarności. To wspólna inicjatywa aktywistów ze Strajku Uczniowskiego, Młodych ponad Podziałami i Trójmiejskiego Strajku Klimatycznego skupionych pod sztandarami Młodej Zarazy, a także Młodych Razem i Młodych Razem Pomorze, czyli członków i sympatyków Partii Razem. W akcji wzięło udział kilkadziesiąt osób. – Polska opieka psychiatryczna znajduje się w opłakanym stanie. W szpitalach i na oddziałach jest więcej pacjentów niż miejsc, a lekarzy wcale nie przybywa. Brakuje funduszy na zapewnienie wszystkim opieki i bezpieczeństwa, których bardzo potrzeba przy leczeniu chorób psychicznych. W gdańskim szpitalu na Srebrzysku sytuacja jest na tyle krytyczna, że grozi zamknięciem jednego z niewielu oddziałów dla młodzieży w Polsce. Tym samym może doprowadzić do większej śmiertelności wśród młodych ludzi. Pamiętajmy, choroby psychiczne są chorobami śmiertelnymi. Tak samo jak choroby fizyczne, nie leczone doprowadzają do tragedii. My, młodzi, chcemy pokazać, że sytuacja pacjentów oddziałów psychiatrycznych nie jest nam obojętna. Przypominamy, że każdy członek społeczeństwa może w pewnym momencie życia potrzebować takiej pomocy. Chcemy, aby wszyscy bez wyjątku mogli liczyć na pomoc i godną opiekę w sytuacjach kryzysowych, która na razie nie jest nam zapewniana. Solidaryzujemy się również z pracownikami szpitali psychiatrycznych, których praca i wsparcie jest niedoceniana społecznie i finansowo – deklarują uczestnicy marszu. 24.11.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP

DRAMATYCZNA SYTUACJA NA PSYCHIATRII DZIECIĘCEJ W GDAŃSKU
Gwiazdy TikToka opanowały w niedzielę Galerię Bałtycką. Na spotkanie z fanami do Gdańska przybyli Krystian Ziętkowski, Ula Kornelia Woźniak, Patka Łopatka, Kinga Wilczewska i Roxana Orłowska. Były oczywiście autografy, wspólne zdjęcia i filmiki. Raczkujący i mniej zaawansowani tiktokerzy mogli posłuchać opowieści o początkach kariery swoich idoli i o tym, co trzeba robić, by zyskać tysiące miłośników w sieci. Niewtajemniczonym wyjaśniamy, że TikTok to aplikacja mobilna, którą w 150 krajach pobrano już ponad miliard razy. Największą popularnością cieszy się wśród młodych osób w wieku od 13 do 20 lat. „Apka” umożliwia nagrywanie i mieszczanie w mediach społecznościowych krótkich filmów zsynchronizowanych z muzyką, a przede wszystkim naszpikowanych efektami specjalnymi. Klipy można dowolnie modyfikować za pomocą narzędzi dostępnych w aplikacji. Znajdziemy tu również ogromną bazę muzycznych hitów, nie tylko tych najnowszych, ale również tych popularnych w latach 80. i 90. W TikToku tworzy się lekko, łatwo i przyjemnie. Trzeba mieć tylko pomysł. 24.11.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
  • aktualnych propozycji: 12581
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP