logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 12965
Latamy! Po dwuipółmiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa na gdańskim lotnisku znowu lądują rejsowe samoloty. Reaktywację regularnych połączeń krajowych zapoczątkował w poniedziałek rano embraer 170. Maszyna Polskich Linii Lotniczych LOT wylądowała w Gdańsku kilkanaście minut po godz. 8. Na pokładzie samolotu z Warszawy było 25 pasażerów (zgodnie z obowiązującymi przepisami połowa miejsc musi pozostać wolna). Kilkadziesiąt minut później na pasie Portu Lotniczego Gdańsk usiadł „Kraków”. Spod Wawelu przyleciało dziś nad morze ok. 40 pasażerów. 1.06.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP

PORT LOTNICZY GDAŃSK GOTOWY NA PRZYJĘCIE PASAŻERÓW
Co za mecz w Gdańsku! Od nudy do wielkiego szaleństwa. Po bezbramkowej pierwszej połowie wydarzenia 44. derbów Trójmiasta przybrały historyczny obrót. Nigdy wcześniej w potyczce Lechii i Arki nie padło aż siedem goli. W niedzielę na Stadionie Energa prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Oba zespoły dwukrotnie cieszyły się z bramek zdobytych po rzutach karnych. Było też trafienie samobójcze. Na miano bohatera tego szaleństwa zasłużył Flavio Paixao, zdobywca klasycznego hat-tricka. Portugalczyk ma już na swoim derbowym koncie dziesięć goli. O dzisiejszym zwycięstwie biało-zielonych przesądził w doliczonym czasie gry. To była jedna z najciekawszych drugich połów w historii ekstraklasy! Szkoda jedynie, że tak efektownym powrotem do gry po blisko 3-miesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa nie mogli emocjonować się kibice.
Lechia Gdańsk – Arka Gdynia 4:3 (0:0). Bramki: Paixao (50’ karny, 77’, 90’+5 karny), Zwoliński (88’) – Vejinović (60’ karny, 82’ karny), Kubicki (71’ samobójczy).
LECHIA: Kuciak – Fila (72’ Zwoliński), Maloca, Nalepa, Pietrzak – Makowski – Kubicki, Mihalik (76’ Saief), Lipski, Ze Gomes (65’ Conrado) – Paixao.
ARKA: Steinbors – Danch, Marić, Helstrup, Marciniak – Kopczyński – Młyński, Nalepa, Vejinović (85’ Bergqvist), Jankowski (75’ Mihajlović) – Zawada (80’ Skhirtladze). 31.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Prezydent RP Andrzej Duda odwiedził w sobotę budowę kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej. Głowie państwa towarzyszyli premier Mateusz Morawiecki oraz minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk. – Chcemy otworzyć Zalew Wiślany, otworzyć Elbląg, otworzyć Frombork na nowe inwestycje gospodarcze, na nowe kontakty handlowe, na nowe możliwości żeglugowe (…) Ta inwestycja ma charakter wzmacniania polskiej suwerenności, niezależności i polskiej wolności – zapewniał na mierzei prezydent Andrzej Duda podczas sobotniego spotkania z prasą.
Premier Morawiecki zapowiedział, że tak jak przekop mierzei, wkrótce cała Polska będzie nowym, wielkim placem budowy, przypominając, że właśnie poprzez wielkie plany inwestycyjne świat wychodził z wielkich kryzysów. – Dzisiaj do wielkiego planu inwestycyjnego Polski, który tutaj chcemy ogłosić, którego trzonem będzie fundusz inwestycji publicznych w wysokości co najmniej 30 mld zł, dokładamy wiele kolejnych elementów odbudowy. To właśnie te tarcze, które chronią miejsca pracy, tarcza antykryzysowa, tarcza finansowa, z której codziennie 2 mld zł trafia do firm na ratowanie miejsc pracy (…) To także nowe miejsca pracy w turystyce, to także nowe możliwości handlowe i ekonomiczne dla bardzo wielu przedsiębiorców – mówił premier. W ocenie szefa rządu, nie byłoby polskich sukcesów w walce z pandemią koronawirusa gdyby nie ścisła współpraca rządu z prezydentem. – Na wielkie programy, takie jak ten wielki program inwestycji publicznych (...) potrzebujemy znakomitej współpracy. Ale dla wielkich programów rozwojowych i programów budowy potrzebujemy też wsparcia wielkich przywódców. Takim wielkim przywódcą jest pan prezydent Andrzej Duda – oświadczył Morawiecki, nazywając program antykryzysowy obozu rządzącego planem Andrzeja Dudy.
– Nie wierzcie państwo w to, że jeżeli tu się ograniczy inwestycje, weźmie miliard złotych i gdzieś przesunie, to będzie to złote lekarstwo, które uratuje każdego. Jestem zdumiony, że dzisiaj politycy, którzy zawsze deklarowali się jako liberalni, nie słuchają głosów przedsiębiorców, który mówią do nas: „My nie chcemy żadnych darowizn, pożyczcie nam pieniądze, my je oddamy. My jesteśmy nastawieni na ekspansję, jesteśmy ludźmi, którzy budują gospodarkę, bo mają na to siłę i czują ją w sobie” (…) Jeżeli mamy wyjść z kryzysu, to wyjdziemy tylko poprzez wielkie inwestycje. One tworzą miejsca pracy, one generują powstawanie coraz to nowych przedsięwzięć gospodarczych, a w nich coraz to nowych możliwości zarobkowania. I to jest najlepsze lekarstwo (…) Takę przyszłość Rzeczypospolitej chcę tworzyć, dlatego jestem tutaj dzisiaj, wspierając tę wielką inwestycję i stojąc murem za jej realizacją, wspierając w tym zakresie pana premiera i pana ministra – zadeklarował prezydent Duda.
Minister Marek Gróbarczyk złożył przy tej okazji krótki raport z placu budowy. Inwestycja przebiega zgodnie z harmonogramem, nie ma żadnych opóźnień. – Przystąpiliśmy do budowy falochronów: północnego, zachodniego, który będzie miał 900 m oraz wschodniego o długości 500 m. Wykonane jest już nabrzeże postojowe. To elementy portu osłonowego o strony Zatoki Gdańskiej. Przystąpiliśmy do budowy przyczółków pod dwa mosty obrotowe. To ten układ komunikacyjny, który będzie o wiele lepszy niż droga, która obecnie prowadzi na Mierzeję Wiślaną. Powstaje również awanport. Nie ma żadnych czynników, które mogłyby wpłynąć na opóźnienie inwestycji – zapewniał minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Na terenie przekopu byli dzisiaj także przedstawiciele Obozu dla Mierzei Wiślanej. To oddolny ruch, złożony z osób działających społecznie w celu ochronienia tego pięknego i wartościowego obszaru przed bezsensowną ich zdaniem inwestycją. Nie zgadzają się na dewastację przyrody. W sobotę próbowali przekazać premierowi petycję wzywającą rządzących polityków, aby wycofali się z tego kosztownego i niezgodnego z wolą obywateli pomysłu, pod którą podpisało się 16 tys. osób. Niestety, nie było to możliwe. 30.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Port Lotniczy Gdańsk wraca na mapę regularnych połączeń krajowych. Z początkiem czerwca Polskie Linie Lotnicze LOT wznawiają rejsy z Gdańska do Warszawy (trzy połączenia dziennie) i Krakowa (raz dziennie). To pierwszy, pilotażowy etap wychodzenia transportu powietrznego z zapaści spowodowanej pandemią koronawirusa. O lotach jak dawniej na razie nie ma mowy. Zarówno w samolocie, jak i na lotnisku pasażerowie zobowiązani są do przestrzegania rygoru sanitarnego.
Nowe procedury wdrożone z myślą o bezpieczeństwie podróżnych i personelu były tematem dzisiejszej konferencji prasowej zorganizowanej przez szefostwo Portu Lotniczego Gdańsk Terminalu Pasażerskim T2. „Bezpieczna podróż zaczyna się na lotnisku” – informują gospodarze spotkania. W istocie o bezpieczeństwo własne oraz współpasażerów powinniśmy zadbać, zanim dotrzemy do portu. „Przed podróżą zalecamy pasażerom, by dokonali odprawy online i posiadali kartę pokładową w telefonie, a nie w formie papierowej. Prosimy, by każdy sprawdził przed wyjazdem z domu stan swojego zdrowia, mierząc temperaturę. Automatyczny, elektroniczny pomiar temperatury nastąpi także przy wejściu do terminalu pasażerskiego. Wejście do budynku będzie możliwe tylko jednymi drzwiami i tylko dla pasażerów, załóg samolotów i pracowników lotniska. Nie będzie mógł wejść do środka ktoś, kto odprowadza lub chciałby powitać podróżujących” – to tylko niektóre z obowiązujących zasad ochrony pasażerów.
– Misją Portu Lotniczego Gdańsk jest zapewnienie naszym pasażerom możliwości bezpiecznego i komfortowego podróżowania. Wdrożyliśmy wiele procedur i urządzeń promujących dystans społeczny i zabezpieczenie higieny – mówi Tomasz Kloskowski prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy. Wspomniane procedury i urządzenia to m.in. ekrany ochronne oddzielające obsługę od podróżnych, ściśle wytyczone szlaki pasażerskie, znaczniki na podłogach, ścianach czy fotelach oraz dostępne w wielu miejscach pojemniki z płynami do dezynfekcji. Na lotnisku zachowujemy dystans społeczny (co najmniej 1,5 m). Podczas całej podróży, od wejścia do terminalu, zasłaniamy nos i usta. Maseczki można zakupić w sklepach na terenie portu. Należy zmieniać je co cztery godziny, a te zużyte wyrzucać do specjalnych pojemników. Podczas odprawy pasażerowie proszeni są o samodzielne zeskanowanie karty pokładowej. Po wylądowaniu na lotnisku zalecane jest zachowanie odległości podczas transportu z samolotu, odprawy paszportowej i odbioru bagażu oraz opuszczenie terminalu bez zbędnej zwłoki. Informacje dla pasażerów dostępne są na ekranach, na stronie internetowej i w mediach społecznościowych Portu Lotniczego Gdańsk.
– Uruchomienie połączeń krajowych daje nadzieję na szybkie otwarcie granic i start lotów międzynarodowych. Mamy nieoficjalne informacje, że będzie to możliwe już w drugiej połowie czerwca – dodaje prezes Kloskowski. Plan przywrócenia od 1 lipca br. 40 proc. pierwotnego rozkładu lotów krajowych i międzynarodowych ogłosiła dzisiaj niskokosztowa linia lotnicza Ryanair. W siatce irlandzkiego przewoźnika znajdują się 23 połączenia z Gdańska (m.in. do Londynu, Manchesteru, Belfastu, Dublina, Hamburga, Sztokholmu, Mediolanu i Sandefjord). Warunkiem wprowadzenia planu w życie jest zniesienia restrykcji na lotach wewnątrzunijnych przez rządy poszczególnych krajów oraz wprowadzenie odpowiednich środków bezpieczeństwa na lotniskach. Jeśli to się ziści, Ryanair będzie wykonywał prawie tysiąc lotów dziennie, przywracając 90 proc. tras w porównaniu do okresu sprzed epidemii Covid-19. 29.052020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Jerzy Pilch zmarł w swoim domu w Kielcach w piątkowe popołudnie. Od kilku dni miał problemy z ciśnieniem. Miał 68 lat. fot. KFP
Krzysztof Bosak spotyka się w ten weekend z wyborcami z Trójmiasta. Dzisiaj odwiedził Gdańsk, gdzie opowiadał m.in. o potrzebie odbudowy polskich sił morskich, jutro i w niedzielę będzie w Gdyni, a także w Sopocie. Od czasu ogłoszenia stanu pandemii to pierwszy wyjazd kandydata Konfederacji na prezydenta RP poza Warszawę. Oficjalnie kandydatem był do 10 maja, tak jak jego konkurenci, i zapewne będzie nim znowu z chwilą, gdy w życie wejdzie nowe rozdanie wyborcze. – Jeżeli zostanie uchwalone nowe prawo, pan prezydent je podpisze, pani marszałek ogłosi kalendarz wyborczy i obóz rządzący będzie zmierzał konsekwentnie do wyborów, to przeprowadzenie wyborów 28 czerwca będzie bardzo wyśrubowanym terminem, ale możliwym – przyznał Krzysztof Bosak, odpowiadając na pytania dziennikarzy podczas konferencji zaaranżowanej na placu Solidarności w Gdańsku. Zdaniem polityka Konfederacji, minimalny czas na zebranie przez kandydatów ubiegających się o urząd prezydencki 100 tysięcy podpisów nie powinien być krótszy niż trzy tygodnie. Bosak uważa, że to rozsądny termin. – Każdy termin poniżej trzech tygodni jest ekstremalnie krótki. Oczywiście możliwe jest zebranie 100 tysięcy podpisów w dwa tygodnie, gdy ma się super zmobilizowane struktury. Teoretycznie jest możliwe nawet w tydzień. Pytanie tylko: czy to jest kalendarz komfortowy? Od początku byłem zwolennikiem przeniesienia wyborów na sierpień, a nawet na później. Uważam, że organizowanie bardzo forsownego kalendarza wyborczego, w którym będą wątpliwości, czy wszystkie sztaby są w stanie wyrobić się z obowiązkami, jest po prostu podnoszeniem poziomu konfliktu politycznego – mówi Krzysztof Bosak. 29.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Wczesnym popołudniem z zajezdni przy al. Hallera na gdańskie ulice wyjechało jednocześnie kilkadziesiąt nowych autobusów dzierżawionych przez spółkę GAiT od firmy EvoBus Polska. Tym samy do ruchu włączone zostały już trzy ostatnie z 48 najnowocześniejszych mercedesów citaro zamówionych przez gdańskiego przewoźnika. O oficjalnym zakończeniu dostawy poinformowali dziś na wspólnej konferencji prasowej prezydent miasta Aleksandra Dulkiewicz, wiceprezydent Piotr Borawski, prezes GAiT Maciej Lisicki oraz prezes EvoBus Polska Artur Konarski.
– Ogromnie się cieszymy, że te bezpieczne, ekologiczne nowoczesne i ekonomiczne autobusy trafią na ulice Gdańska. Szczególnie w obecnych czasach bezpieczna komunikacja miejska, zarówno dla kierowcy jako miejsce pracy, jak również dla pasażera, jest ogromnie ważnym elementem w systemie funkcjonowania aglomeracji. Chciałbym zwrócić państwa uwagę na to, że w naszych autobusach kabina kierowcy i przestrzeń pasażerska są klimatyzowane w ten sposób, że mają zupełnie oddzielne strefy wymiany powietrza. Kabina kierowcy jest zamknięta, ma oddzielny system wentylacji, a także oddzielne systemy klimatyzacji. Materiały zastosowane w autobusie pozwalają na łatwe czyszczenie powierzchni, wygodę użytkowania oraz łatwość dezynfekcji. Świętujemy dzisiaj początek innowacyjnego rozwiązania w Gdańsku. Innowacja według programu „użytkuj zamiast kupować” polega na tym, że my jako Mercedes Benz i EvoBus jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za wyprodukowanie i dostarczenie tych autobusów. Razem z naszym partnerem finansowym – PKO Leasing, odpowiadamy również za finansowanie, a z naszym lokalnym partnerem serwisowym – firmą Mirosław Wróbel ze Straszyna, będziemy serwisować dla państwa te pojazdy. Dzisiejsza dostawa niczego nie kończy, wręcz odwrotnie – rozpoczyna kilkuletni okres naszej współpracy – mówi prezes EvoBus Polska Artur Konarski.
Piątkowe spotkanie w zajezdni przy al. Hallera było również okazją do zasygnalizowania zmian planowanych przez władze miasta w systemie komunikacji publicznej, wynikających m.in. z przyjętego pod koniec marca wspólnego biletu. Czeka nas ewolucja. – Chcielibyśmy, żeby linie tramwajowe i kolej były liniami zbiorczymi – kręgosłupem miasta. Nasze nowoczesne autobusy będą wozić pasażerów z osiedli i dzielnic do największych węzłów przesiadkowych – tramwajowych czy też kolejowych, żeby na wspólnym bilecie pasażerowie mogli we własny sposób podróżować po mieście. Zmiany będziemy ogłaszać w najbliższych tygodniach – zapowiedział wiceprezydent Borawski. W poniedziałek czeka nas zamiana o nieco innym charakterze. Wraca sprzedaż biletów w pojazdach. – To nowość, bo będą to karnety na przejazdy, które mieliśmy wprowadzić od 1 kwietnia. Ze znanych przyczyn wtedy nie udało się. Prowadzący pojazdy komunikacji miejskiej będą je sprzedawać od 1 czerwca. Oczywiście zachowujemy w autobusach i tramwajach strefę buforową. Ci, którzy będą chcieli nabyć taki bilet w pojeździe, będą wchodzić pierwszymi drzwiami, a po dokonaniu zakupu będą udawać się do dalszej części pojazdu – dodaje wiceprezydent Borawski. 29.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Królewskie Wzgórze, Łabędzia, Stolema, Zabornia, węzeł integracyjny Ujeścisko oraz Lawendowe Wzgórze – to nazwy sześciu przystanków na nowo wybudowanej trasie tramwajowej wzdłuż al. Pawła Adamowicza łączącej Piecki-Migowo z Jasieniem i Ujeściskiem-Łostowicami. Uczyliśmy się ich dzisiaj i odkrywaliśmy nowe widoki miasta, przemierzając dwutorową linię o długości 2,6 km na pokładzie tramwaju N8C nr 1162 z napisem „Przejazd specjalny” (dziękujemy zapracowanym ekipom GAiT i ZTM za wspólną podróż). Z tramwaju widać port, rafinerię, Żuławy, a za oknami z drugiej strony – samochody jadące obwodnicą Trójmiasta. Na przystankach pusto, pasażerowie pojawią się zapewne w pierwszych dniach czerwca. Rozkładów jazdy jeszcze nie ma. Na razie na nowo wybudowanej linii odbywają się jedynie przejazdy techniczne. W czwartek przedstawiciele wykonawcy i użytkownika sprawdzali systemy zdalnego sterowania zwrotnicami. Na węźle Ujeścisko trwały roboty wykończeniowe związane z nawierzchniami. Niebawem trasa zostanie udostępniona pasażerom. W dni powszednie tramwaje wydłużonej linii nr 12 będą kursować między Migowem a Lawendowym Wzgórzem co 10 minut, w weekendy – co 20 minut. Nocą trasę ma obsługiwać linia autobusowa N2. 28.05.2020 / fot. Anna Rezulak / KFP
Miszewskiego 16 to dla miłośników książki miejsce kultowe. Dwie kondygnacje, 350 m kw. powierzchni, bogactwo gatunków, kilka pokoleń stałych klientów... W czasach PRL działała tu księgarnia Państwowego Przedsiębiorstwa Dom Książki (przywołujemy klimat tego miejsca z lat 60. i 70. na zdjęciach autorstwa Zbigniewa Kosycarza; kilka z nich wzbogaciło nasze archiwum cyfrowe w tych dniach). Okres przemian gospodarczych zaowocował zmianą szyldu na Gdański Dom Książki. Potem doszło do fuzji spółek i gospodarzem przybytku przy ul. Miszewskiego został Białostocki Dom Książki. Przez kilka ostatnich lat księgarnia działała pod szyldem sieci BookBook. 20 lutego br. została zamknięta. Pytanie o przyszłość tego miejsca intrygowało mieszkańców Wrzeszcza co najmniej przez kilka tygodni. Dziś wiemy, że z początkiem czerwca otworzy tu swoje podwoje księgarnia Koliber. O podtrzymanie tradycji zadbała gdańska Firma Dystrybucyjno-Wydawnicza L&L.
– Od ponad 30 lat zajmujemy się książkami. Jesteśmy bodaj jedną z najstarszych polskich firm prywatnych na rynku. Nie chcieliśmy dopuścić do tego, by kultowa gdańska księgarnia zniknęła. Dokładaliśmy również starań, by przerwa w tej historii z książką trwała jak najkrócej. Ruszamy 1 czerwca – mówi Piotr Dziennik, prezes zarządu L&L. Start w czasach pandemii to duże wyzwanie. L&L zamierza przyciągać klientów szeroką ofertą. – Szykujemy wiele nowości, duży dział dziecięcy, duży dział regionalny. Nie będzie papiernictwa, plecaczków i innych akcesoriów. To będzie księgarnia – zapewnia prezes L&L. Atrakcją Kolibra ma być także dział tanich książek (m.in. końcówki nakładów), którym L&L chce dać drugie życie. Możemy spodziewać się tu rabatów sięgających nawet 60 proc.
Koliber uchodzi za symbol szczęścia, radości i miłości. Ten najmniejszy na świecie ptaszek przypomina nam o tym, abyśmy umieli się cieszyć małymi rzeczami. W Polsce kojarzony jest (był?) z rynkiem czytelniczym za sprawą serii o tej nazwie wydawanej w latach 70. i 80. (na krótko wznowionej w 1996 roku) przez wydawnictwo Książka i Wiedza. Księgarnię stacjonarną Koliber w Gdańsku też już mieliśmy, faktycznie malutką. Z inicjatywy L&L działała przez osiem lat przy ul. Do Studzienki. Potem przeniosła się do sieci i do dziś pozostaje najstarszą gdańska księgarnią działająca nieprzerwanie na Allegro. Za kilka dni będzie oferować książki z możliwością osobistego odbioru przy ul. Miszewskiego 16. 22.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP, Zbigniew Kosycarz / KFP
KONSTYTUCJA znowu pojawiła się na ulicach Gdańska. Tym razem wybrała sobie miejsca przy Parku Oliwskim. Stanęła w milczeniu przy al. Grunwaldzkiej, przespacerowała się ul. Opata Jacka Rybińskiego, by zatrzymać się na dłużej przy parkowej bramie. O akcji pomorskiego regionu Komitetu Obrony Demokracji informowaliśmy przed kilkoma dniami. WIĘCEJ NA TEN TEMAT. 27.05.2020 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 12965
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2020 KFP