logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 13518
Niezależne polskie media protestują przeciwko zapowiadanej przez władze składce reklamowej, która w konsekwencji uderzy w konsumentów. Z pomysłem obciążenia portali internetowych, radia, telewizji, prasy, kina i firm nowym podatkiem wyszło Ministerstwo Finansów. W wielu serwisach informacyjnych zamiast nowych treści pojawiły się dzisiaj plansze z hasłem „Media bez wyboru” opatrzone komunikatem o przyczynach takiego stanu rzeczy. „Tu powinien być Twój ulubiony serwis internetowy. Dzisiaj jednak nie przeczytasz tu żadnych treści. Przekonaj się, jak będzie wyglądać świat bez niezależnych mediów. Ruszyła akcja Media bez wyboru. Przeczytaj nasz list otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej. Dla nas najważniejsze jest, abyś TY miał wybór. Dziękujemy użytkownikom i partnerom handlowym za zrozumienie i wsparcie” – czytamy dzisiaj na stronie głównej portalu onet.pl. W liście otwartym przedstawiciele mediów piszą wprost, że składka reklamowa „to haracz uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media”. Protest poparła m.in. prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. „Metoda salami: plasterek po plasterku odbiera się wolność, zabija demokrację, niezależne myślenie... Po sądach, praworządności, wykluczaniu wszelkich mniejszości przyszła kolej na wolne media. Dziś każdy dobrze życzący Polsce, każdy patriota chcący rozwoju naszej Ojczyzny powinien być solidarny z wolnymi mediami!” – napisała na swoim profilu facebookowym prezydent miasta. 10.02.2021 / fot. Anna Bobrowska / KFP

List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

„Zwracamy się w sprawie zapowiadanego nowego, dodatkowego obciążenia mediów działających na polskim rynku, myląco nazywanego "składką", wprowadzaną pod pretekstem Covid-19. Jest to po prostu haracz, uderzający w polskiego widza, słuchacza, czytelnika i internautę, a także polskie produkcje, kulturę, rozrywkę, sport oraz media.
Wprowadzenie go będzie oznaczać:
1. osłabienie, a nawet likwidację części mediów działających w Polsce, co znacznie ograniczy społeczeństwu możliwość wyboru interesujących go treści,
2. ograniczenie możliwości finansowania jakościowych i lokalnych treści. Ich produkcja daje obecnie utrzymanie setkom tysięcy pracowników i ich rodzinom oraz zapewnia większości Polaków dostęp do informacji, rozrywki oraz wydarzeń sportowych w znaczącej mierze bezpłatnie,
3. pogłębienie nierównego traktowania podmiotów działających na polskim rynku medialnym, w sytuacji, gdy media państwowe otrzymują co roku z kieszeni każdego Polaka 2 mld złotych, media prywatne obciąża się dodatkowym haraczem w wysokości 1 mld zł,
4. faktyczne faworyzowanie firm, które nie inwestują w tworzenie polskich, lokalnych treści kosztem podmiotów, które w Polsce inwestują najwięcej. Według szacunków, firmy określane przez rząd jako "globalni cyfrowi giganci" zapłacą z tytułu wspomnianego haraczu zaledwie ok. 50 - 100 mln zł w porównaniu do 800 mln zł, jakie zapłacą pozostałe aktywne lokalnie media.
Skandaliczne jest również niesymetryczne i selektywne obciążenie poszczególnych firm. Dodatkowo niedopuszczalna w państwie prawa jest próba zmiany warunków koncesyjnych w okresie ich obowiązywania.
Jako media działające od wielu lat w Polsce nie uchylamy się od ciążących na nas obowiązków i społecznej odpowiedzialności. Co roku płacimy do budżetu Państwa rosnącą liczbę podatków, danin i opłat (CIT, VAT, opłaty emisyjne, organizacje zarządzające prawami autorskimi, koncesje, częstotliwości, decyzje rezerwacyjne, opłata VOD itd.). Własną działalnością charytatywną wspieramy też najsłabsze grupy naszego społeczeństwa. Wspieramy Polaków, jak i rząd w walce z epidemią, zarówno informacyjnie, jak i przeznaczając na ten cel zasoby warte setki milionów złotych.
Zdecydowanie sprzeciwiamy się więc używaniu epidemii, jako pretekstu do wprowadzenia kolejnego, nowego, wyjątkowo dotkliwego obciążenia  mediów. Obciążenia trwałego, które przetrwa epidemię Covid-19”.
Pączek musi być pulchny i wrośnięty. Nie może nasiąknąć tłuszczem. Jasne pasemko obiegające go dookoła, nazywane przez cukierników pierścionkiem lub kołnierzykiem, świadczy o tym, że jest taki, jaki być powinien. Jutro tłusty czwartek. Mówi się, że kto w święto łasuchów nie skonsumuje ani jednego pączka, temu nie będzie się wiodło w życiu. Co więcej, w tłusty czwartek pączki nie idą w boczki. Statyczny Polak zjada więc tego dnia dwa ciastka. Królują wciąż te z nadzieniem różanym, choć najnowsze czasy przyniosły nam całą gamę pączkowych smaków. Cukiernia Paradowski działająca przy ul. Wajdeloty w Gdańsku od 1945 roku zaprasza jutro od godziny szóstej na ciastka z nadzieniami w kilkunastu smakach, m.in. z wiśnią, powidłami śliwkowymi, adwokatem, nadzieniem kukułkowym, toffi i twarogiem. Królować będzie zapewne klasyka, czyli pączki z marmoladą przygotowywaną z płatków róż. 10.02.2021 / fot. KFP
Gdynia, ulica Morska. Dwa billboardy, dwa światy. Na pierwszym planie kampania Fundacji Nasze Dzieci z Kornic, w tle Strajk Kobiet 10.02.2021 / fot. Andrzej J. Gojke / KFP
Od kilku dni można cieszyć się urokami zimy. Od wczoraj nieustannie pada śnieg. Temperatura poniżej zera.W parku Oliwskim wielu spacerowiczów podziwiało biały, puszysty pejzaż. 9.02.2021 / fot. Anna Rezulak / KFP
Platforma Obywatelska Pomorze zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy likwidującej TVP Info oraz abonament RTV. W poniedziałek akcja rozpoczęła się we wszystkich regionach kraju. – Przez ostatnie pięć lat mamy do czynienia z nachalną propagandą za publiczne pieniądze. Do tej pory z budżetu nas wszystkich przekazano Telewizji Polskiej sześć miliardów złotych, a wiemy, że rząd zapewnia już kolejne miliardy na tak zwaną telewizję publiczną. Każdego dnia TVP Info udowadnia, że nasza inicjatywa jest słuszna, iż tę stację należy zlikwidować, i że nikt w Polsce, kto jest przekonany, że prawda musi zwyciężać nad kłamstwem, nie odmówi podpisania się pod takim projektem. Te miliardy złotych, które idą na rządową propagandę z publicznych pieniędzy, powinny być przeznaczone na służbę zdrowia. Tego konsekwentnie domagamy się od kilu lat. Ani złotówki więcej na rządową propagandę za publiczne pieniądze. Jak najwięcej środków na ratowanie i odbudowywanie życia Polaków – mówi posłanka Agnieszka Pomaska. 8.02.2021 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Jutro Międzynarodowy Dzień Pizzy. Pewnie nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że kuchnia włoska to ponad 60 proc. usług gastronomicznych w Polsce i że pod tym względem należymy do światowej czołówki. Najchętniej zamawianą w Polsce pizzą jest capricciosa. W świetle badań przeprowadzonych przed dwoma laty najwięcej miłośników najsłynniejszego placka drożdżowego na świecie mieszka i wypoczywa w Trójmieście. Na Pomorzu powstała też pierwsza w kraju pizzeria. Słupski lokal Poranek działający nieprzerwanie przy ul. Wojska Polskiego w 2024 roku będzie obchodzić swoje półwiecze. Pierwsza gdańska pizzeria zapraszała smakoszy kuchni włoskiej od 1977 roku na ul. Piwną. Obecnie najstarszą trójmiejską pizzerią jest Gdynianka działająca od 1987 roku przy ul. Świętojańskiej. 8.02.2021 / fot. KFP
Zima w Dolinie Strzyży w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. 06.02.2021 fot. Mateusz Ochocki / KFP
Przeciwnicy zaostrzenia prawa aborcyjnego maszerowali w sobotę ulicami Gdańska pod hasłem „Piekło Kobiet – Piekło Mediów Narodowych”. Trasa protestu prowadziła tym razem spod siedziby Radia Gdańsk we Wrzeszczu pod budynek TVP przy ul. Czyżewskiego w Oliwie, a jego ostrze wymierzone było w media publiczne. „TVP łże” – głosił jeden z transparentów niesionych przez kilkudziesięcioosobową grupy demonstrantów. Przed siedzibą gdańskiego oddziału TVP część z nich, trzymając w dłoniach kartonowe plansze z pojedynczymi literami, utworzyła hasło "Media publiczne, nie partyjne”. Uczestnicy manifestacji apelowali o rzetelne informowanie na temat środowiska LGBT i aborcji. Domagali się zaprzestania kłamstw, manipulacji oraz podsycania nienawiści wobec grup społecznych i osób publicznych, które bronią praworządności w Polsce. Organizatorzy protestu zachęcali mieszkańców do składania podpisów pod zarejestrowaniem Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Legalna aborcja. Bez kompromisów” na rzecz ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży i innych prawach reprodukcyjnych. 6.02.2021 / fot. Anna Bobrowska / KFP, Anna Rezulak / KFP
Nie żyje Krzysztof Kowalewski. Jeden z najbardziej znanych polskich aktorów filmowych i teatralnych odszedł w wieku 83 lat. W ostatnich latach zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Był nie tylko wspaniałym artystą ekranowym i teatralnym, ale i głosowym. Radiosłuchacze pokochali go za tytułową rolę w cyklu słuchowisk radiowych „Kocham pana, panie Sułku” autorstwa Jacka Janczarskiego. Przez kilka dekad Krzysztof Kowalewski związany był z Teatrem Polskiego Radia. Wielką popularność przyniosły mu role komediowe. Wystąpił m.in. w filmach: „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” (1978), „Miś” (1980), „Wyjście awaryjne” (1982), „C.K. Dezerterzy” (1985), „Rozmowy kontrolowane"(1991), „Nic śmiesznego” (1995) i „Ryś” (2007). Najmłodsza publiczność pamięta Kowalewskiego m.in. z ról w serialach „Rodzina Leśniewskich” (1978) i „Janka” (1989). Widzowi mogli go też podziwiać na deskach teatrów: Klasycznego, Dramatycznego, Polskiego, Studenckiego Teatru Satyryków, Kwadrat oraz Teatru Współczesnego w Warszawie. 6.02.2021 / fot. KFP
Hermann Kulling został patronem gdańskiego tramwaju. Przedwojenny przedsiębiorca i radny miejski w latach 1915-1919 znacząco przyczynił się do rozwoju kurortu Brzeźno. Przez 11 lat (1989-1999) był właścicielem tutejszego kąpieliska. Z inicjatywy Kullinga powstał m.in. zachowany do dzisiaj Dom Zdrojowy (obecnie modernizowany). Wcześniej, w roku 1889, zaledwie w kilka miesięcy przedsiębiorca zbudował ponadkilometrową linię tramwaju konnego łączącą stację kolejową Brzeźno ze znajdującym się w centrum kurortu domem kuracyjnym. Zmarł w Gdańsku-Brzeźnie 15 stycznia 1922 roku w wieku 63 lat. Urodził się w Brzeźnie Lęborskim.
Uroczystość nadania imienia Hermanna Kullinga nowej pesie jazz duo o numerze bocznym 1071 odbyła się w piątkowe przedpołudnie na pętli tramwajowej Chełm przy ulicy Witosa. Nazwę tramwaju odsłonili Andrzej Stelmasiewicz – przewodniczący Komisji Kultury i Promocji Rady Miasta Gdańska i Dorota Kuś – autorka przewodnika „Brzeźno/Brösen. Fakty, zabytki, informacje turystyczne”, wielka pasjonatka historii tej nadmorskiej dzielnicy miasta, społeczniczka zaangażowana w sprawy kultury, ekologii i mobilności aktywnej. Towarzyszyli im m.in. Cezary Śpiewak-Dowbór – radny miasta, były przewodniczący Zarządu Dzielnicy Brzeźno, Jarosław Gudzowski – obecny przewodniczący Zarządu Dzielnicy Brzeźno, Wojciech Siółkowski – zastępca dyrektora ds. operacyjnych ZTM oraz , Paweł Golak – dyrektor Hevelianum. 5.02.2021 / fot. Paweł Marcinko / KFP
  • aktualnych propozycji: 13518
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2021 KFP