logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11675
- To moja osobista decyzja, uważam że nowy prezydent powinien mieć nowego rzecznika. Złożyłam wypowiedzenie, do końca tygodnia jestem jeszcze w pracy, aby pozamykać wszystkie sprawy. Decyzję o odejściu podjęłam już wcześniej, ale chciałam zachować się jak należy i w ten trudny czas, do zakończenia wyborów na prezydenta Gdańska, zostać na stanowisku - powiedziała Magdalena Skorupka-Kaczmarek, rzecznik prezydenta Gdańska, która we wtorek, 5 marca 2019 roku poinformowała o swojej rezygnacji z zajmowanego stanowiska.
Na swoim Facebooku napisała również: “Kochani w życiu zawsze przychodzi czas zmiany. W moim życiu zawodowym nadszedł on dziś. Dziękuję Wam za wszystko, szczególnie zaś za ostatnie kilka tygodni, które najpierw w żałobie, bólu, a potem nadziei przeżywaliśmy wspólnie. Trzymam kciuki za nową Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz i cały team. Starałam się ją wspierać w tym szczególnym czasie, ale teraz nadeszła pora, by stanowisko Rzecznika Prezydenta Gdańska przejął ode mnie ktoś inny”
Magdalena Skorupka-Kaczmarek od 1 sierpnia 2016 roku przez kilka miesięcy prowadziła media społecznościowe śp. prezydenta Pawła Adamowicza, od 1 sierpnia 2017 roku objęła stanowisko rzecznika prezydenta Adamowicza zastępując na tym stanowisku poetę Antoniego Pawlaka.
Magdalena Skorupka-Kaczmarek była dziennikarzem Radia Katowice, PR III PR , Canal + TVP i TVP Gdańsk. Po 14 latach pracy w zawodzie dziennikarza rozpoczęła pracę na stanowisku rzecznika Gdańskich Inwestycji Komunalnych, miejskiej spółki, która zbudowała tunel pod Martwą Wisłą, ECS i nadzorowała kilka mniejszych przedsięwzięć. W GIK przepracowała sześć lat.
06.03.2019 fot. KFP
59. spotkanie w ramach Salonu Młodej polski poświęcone było dyskusji wokół książek Pawła Adamowicza: "Gdańsk Jako Wyzwanie" oraz "Gdańsk jako wspólnota". W rozmowie udział wzięli: Wojciech Paweł Duda, Cezary Obracht-Prondzyński i Aleksander Hall. Spotkanie poprowadził Piotr Jacoń.
– Kochane gdańszczanki, kochani gdańszczanie, dziękuję wam za każdy oddany głos, dziękuję za wysoką frekwencję, która wyniosła niemal 49 proc. Chyba w żadnych przedterminowych wyborach w Polsce tak wysokiej frekwencji nie było. Bardzo dziękuję każdemu ze 139 tys. 790 głosujących, którzy zaufali mi, uwierzyli, że jestem w stanie udźwignąć ten ciężar obowiązków – powiedziała dziś Aleksandra Dulkiewicz, rozpoczynając swoją pierwszą konferencję prasową w roli prezydent miasta. Większą część wystąpienia następczyni Pawła Adamowicza poświęciła swoim najbliższym planom zawodowym i sprawom ważnym dla mieszkańców miasta. – Dzisiaj z rąk pana wojewody Dariusza Drelicha odebrałam promesę na ponad 3 miliony złotych na stabilizację osuwisk na Biskupiej Górce. Bardzo konkretna sprawa, kolejny etap myślenia o Biskupiej Górce. Bez stabilizacji osuwisk nie możemy w pełni przeprowadzić rewitalizacji i remontów. Ten dobrze przygotowany projekt, już po raz drugi, zyskał właśnie wsparcie ministra spraw wewnętrznych i administracji. Jutro duża debata na temat komunikacji w Gdańsku. Razem ze współpracownikami będziemy rozmawiać o tym, co mamy zrobić, żeby komunikacja jeszcze lepiej służyła mieszkańcom. Pojutrze dyskusja o budżecie obywatelskim. Już niebawem będziemy składać projekty do BO. Wielu z was prosiło mnie, żeby jego cześć była tzw. zielonym budżetem. I o tym konkretnie będziemy rozmawiać. Do końca tygodnia chcę też odwiedzić sąsiadów, bo współpraca metropolitalna to klucz do sukcesu – opowiadała o swoich najbliższych planach prezydent Dulkiewicz. Zapowiedziała, że spotka się z burmistrzem Pruszcza Gdańskiego, prezydentami Sopotu i Gdyni, a także z marszałkiem województwa, by porozmawiać o współpracy. Po raz kolejny zachęcała też gdańszczan do udziału w wyborach do rad dzielnic, które odbędą się 24 marca. 4.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
O przegubowych trolejbusach Solaris Trollino 18 głośno jest w Gdyni już od jakiegoś czasu. Najpierw były opóźnienia w dostawach fabrycznie nowych pojazdów, potem mieszkańcy mogli poczytać w prasie o jazdach testowych, a dziś nowoczesne „trajtki” – na początek trzy – wyjechały na swoje pierwsze kursy liniowe. To nowy rozdział w historii gdyńskiej komunikacji niemający wiele wspólnego z gdyńskimi przegubowcami, które pamiętają starsi mieszkańcy miasta. – Eksploatowaliśmy je w latach 90., ale były to pojazdy, które zostały przerobione z używanych autobusów marki Ikarus 280. Trudno mówić, że był to podobnie wysoki standard, bo jednak były to pojazdy wysokopodłogowe, nie 18-, tylko 16,5-metrowe. Nie miały nowoczesnych systemów sterowania i napędu bateryjnego. To co dziś wprowadzamy, to zupełnie nowa jakość – mówi profesor Olgierd Wyszomirski, zastępca dyrektora ZKM Gdynia.
Nowe trolejbusy to efekt działań w ramach projektu unijnego pn. „Rozwój zrównoważonego transportu publicznego w Gdyni poprzez zakup ekologicznego taboru”. Miasto nabyło tą drogą 85 nowych pojazdów komunikacji miejskiej. Trolejbusów jest 30, w tym 16 przegubowych i 14 standardowych, 12-metrowej długości. Wszystkie solarisy trollino 18 są niskopodłogowe na całej długości. Zabierają 120 osób, w tym 40 na miejscach siedzących. Na pasażerów czeka przydatna w letnie upały klimatyzacja oraz cała gama nowinek technicznych. Na pokładzie trolejbusów znajdziemy m.in. ładowarki USB, rozbudowany system informacji pasażerskiej w postaci tzw. elektronicznych koralików – monitorów LCD z przebiegiem kolejnych przystanków na trasie linii czy też pasy umożliwiające mocowanie rowerów. Niezwykle cenne wyposażenie stanowią baterie trakcyjne umożliwiające przejechanie nawet 35 km z „odpiętymi szelkami”.
– W początkowym okresie przegubowe trolejbusy pojawiać będą się na trasach różnych linii, a to po to, żeby mieszkańcy jak najszerzej mogli się z nimi zapoznać. Dzisiaj trzy pojazdy obsługują linię 25, natomiast 5 marca pojawią się na liniach 20 i 22, 6 marca na linii 23, 7 marca na linii 26, 8 marca na linii 29, 9 marca na linii 24, 10 marca na linii 25, 11 marca na linii 28 i 12 marca na linii 27. Od tego dnia będziemy je eksploatować głównie na linii 27, żeby przyzwyczajać użytkowników do wyższych standardów, bowiem trolejbus przegubowy zapewnia większą możliwość zajęcia miejsca siedzącego. Docelowo, kiedy całą partia nowych pojazdów dotrze do Gdyni, trasę tę obsługiwać będzie 11 przegubowców. Wtedy też będziemy chcieli dokonać zmiany w przebiegu trasy tej linii. Trolejbus jadący w kierunku Karwin skręci z al. Zwycięstwa w ul. Stryjską, a potem w ul. Łużycką i Olimpijką, żeby obsłużyć biurowce, które się w tej okolicy znajdują oraz Centrum Handlowe Wzgórze. Możemy wprowadzić tę innowację dzięki temu, że te trolejbusy mają nowoczesny napęd bateryjny, który umożliwia przejechanie poza siecią ok. 30-35 kilometrów – zachwala Hubert Kołodziejski, dyrektor ZKM Gdynia. – Wozy Trollino 18 posiadają zdolność rekuperacji, czyli odzyskiwania energii i przekazywania jej do sieci. Odbywa się to w sposób płynny. Baterie znajdujące się na wyposażeniu przegubowców są najnowocześniejszymi obecnie dostępnymi na rynku bateriami litowo-tytanowymi, bardzo trwałymi, o dużej zdolności absorpcji energii, czyli szybkiego ładowania, jak też wielokrotności – to jest ok. 15 tys. cykli. Mamy najnowocześniejszy sprzęt dostępny na rynku – dodaje Tomasz Labuda, zastępca prezesa Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni. 4.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Grzegorz Braun (11,86 proc. głosów) swój wynik w wyborach prezydenta Gdańska określa mianem olbrzymiego sukcesu i... mówi o wielu nieprawidłowościach, do jakich dochodziło w lokalach wyborczych podczas niedzielnego głosowania, a być może także liczenia głosów. W oficjalnym komunikacie wystosowanym przez kandydata na prezydenta miasta czytamy, że podczas przedterminowych wyborów „dopuszczono się szeregu uchybień, nieprawidłowości i wykroczeń przeciwko obowiązującemu prawu. Zgłoszone nieprawidłowości sięgają 30 proc. komisji, do których Komitet Wyborczy Wyborców Grzegorza Brauna delegował swoich mężów zaufania (co stanowi około 15 proc. wszystkich komisji obwodowych (…) Miały miejsce uchybienia podlegające pod art. 270 § Kodeksu karnego. Nagminnie był też łamany Kodeks wyborczy. Przede wszystkim poza lokal wyborczy wynoszone były pieczęci komisji oraz karty do  głosowania, co pozwala na manipulacje przy wynikach wyborów”. W podobnym tonie Braun wypowiadał się na konferencji prasowej zorganizowanej w poniedziałkowe południe, zapowiadając, że złoży skargi w niepokojących go sprawach. 4.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
„Gdynia na fali” wraca do szkół i przedszkoli. Nowy sezon programu edukacyjnego dla najmłodszych adeptów żeglarstwa zainaugurowali dzisiaj wiceprezydent miasta Marek Łucyk i koordynator Agnieszka Gruszka z Gdyńskiego Centrum Sportu. W zajęciach rozpoczynających się 7 marca w Marinie Gdynia weźmie udział ponad 2700 dzieci z 40 placówek oświatowych.
„Gdynia na fali” to edukacja w zakresie żeglarstwa morskiego i śródlądowego, budowy oraz funkcjonowania jednostek pływających, bezpieczeństwa nad wodą, a także pierwszej pomocy. Do zadań programu należy również wzmocnienie więzi młodych gdynian z miejscem zamieszkania. – Takie inicjatywy są niezwykle potrzebne. Wierzę, że program pozwoli jego uczestnikom w pełni dostrzec korzyści wynikające z nadmorskiego charakteru Gdyni, a także zaszczepi w nich miłość do żeglarstwa – mówi wiceprezydent Marek Łucyk. Zajęcia w całości organizowane będą na terenie gdyńskiej mariny. W programie znajdują się m.in. wycieczka po przystani jachtowej, opowieści o kapitanie Leonidzie Telidze czy generale Mariuszu Zaruskim oraz bliskie spotkanie z konstrukcją łódki klasy Optimist. – Najbliższe sąsiedztwo Zatoki Gdańskiej, wspaniały klimat panujący w marinie oraz wykwalifikowana grupa instruktorów żeglarstwa z pewnością sprawią, że dla dzieci będzie to prawdziwa przygoda, która może być początkiem czegoś większego – zaznacza Agnieszka Gruszka, koordynator programu z ramienia Gdyńskiego Centrum Sportu. Zwieńczeniem tegorocznej akcji „Gdynia na fali” będzie Rodzinny Piknik Żeglarski. Świąteczne spotkanie żeglarskie braci planowane jest na przełom maja i czerwca. 4.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
Poseł PiS Janusz Śniadek przekonywał dziś w swoim gdyńskim biurze dziennikarzy, że 1 marca jest bardzo istotną datą dla dużych grup społecznych. Tematem konferencji prasowej przy Starowiejskiej były programy Maluch+, Mama+, Piątka Kaczyńskiego oraz pomoc dla osób niepełnosprawnych. – Co do tzw. Piątki PiS, to mamy już pewność, że z dniem 1 maja wejdą trzynastki dla rencistów i emerytów w wysokości 1100 zł, ale równocześnie, od 1 marca renty i emerytury rosną ustawowo o wskaźnik waloryzacji wynoszący w 2019 roku 102,86 proc., nie mniej niż o 70 złotych. Jednocześnie zostaną podwyższone najniższe świadczenia: najniższe emerytury do 1100 zł oraz renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, renty rodzinne i renty socjalne. To jest też wzrost o ponad 70 zł w stosunku do roku poprzedniego. Najniższej renty z tytułu częściowej niezdolności do pracy wzrosną do 825 złotych – wyliczał poseł Śniadek. Padły także liczby dotyczące średnich. Przeciętna emerytura z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych wzrośnie o ok. 65 złotych – do 2335,68 zł, a przeciętna renta z tytułu niezdolności do pracy o blisko 50 zł – do 1781,75 zł, zaś przeciętna renta rodzinna o ok. 57 zł – do 2054,99 zł. – To są wzrosty większe niż w latach poprzednich. Także z dniem 1 marca wchodzi w życie program Mama 4+. To są specjalne emerytury dla matek wychowujących czworo i więcej dzieci, ewentualnie dla mężczyzn – w sytuacji, gdy mama o to świadczenie ubiegać się nie będzie. Według przewidywań będzie to od 60do 70 tys. osób. Mamy zapewnienie, że środki na te wszystkie cele są przewidziane. Gdyby zaszła taka potrzeba, to ewentualna nowelizacja ustawy budżetowej mogłaby nastąpić w drugiej połowie roku, ale najprawdopodobniej uciekać się do tego nie będzie trzeba. Na program Maluch+ zarezerwowano 450 mln zł. To są środki na zwiększenie liczby miejsc w żłobkach, klubach dziecięcych i u dziennych opiekunów. Ta liczba urosła już z 84 tys. w 2015 roku do prawie 146 tys. w 2018 roku. Planowana liczba na rok 2019 to ponad 185 tys. miejsc, czyli zakładany wzrost wyniesie ok. 25 proc. – podkreślał poseł Prawa i Sprawiedliwości. 4.03.2019 / fot. Anna Bobrowska / KFP
– Informacje dotyczące wyniku i frekwencji powoli spływają. Niezależnie od tego, jaki on oficjalnie będzie, chciałabym podziękować gdańszczanom za obywatelską postawę, za ostatnie tygodnie i ostatnią niedzielę. W trakcie tych tygodni gdańszczanie zdali nie tylko egzamin z obywatelskości, ale również z człowieczeństwa. Wierzę, że razem będziemy zmieniać Gdańsk w jeszcze lepsze miejsce do życia – mówiła dziś rano Aleksandra Dulkiewicz podczas spotkania z mieszkańcami przed dworcem PKP. Pani prezydent dziękowała wyborcom za głosy. Towarzyszyli jej m.in. wiceprezydenci Piotr Grzelak i Piotr Borawski. Były śpiewy, wspólne zdjęcia, powyborcza kawa i coś słodkiego z humorystycznym przesłaniem. Pierwsza w historii kobieta rządząca Gdańskiem częstowała mieszkańców babeczkami. 4.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Były kwiaty, oklaski i gromkie „Sto lat!”. Około godz. 9 gdańscy urzędnicy powitali nową panią prezydent. W holu Urzędu Miejskiego zebrały się tłumy, podobnie było na schodach i wyższych kondygnacjach. – Ale wiecie, że to jest ważne zadanie?! Bez was nie dam rady. Gdańszczanki i gdańszczanie nas potrzebują. Pracujmy z całą mocą. Bardzo, bardzo was o to proszę – zachęcała podwładnych Aleksandra Dulkiewicz. „Pomożemy!” – usłyszała w odpowiedzi połączonej z oklaskami. 4.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Kilka dni temu od jednego z panów częstowanych poranną kawą wyborczą przy dworcu usłyszała, że nie otrzyma jego głosu, bo jest kobietą, a „kobietami łatwiej manipulować... Nie nadają się do rządzenia”. Aleksandra Dulkiewicz ma na to zdecydowaną odpowiedź: zarządzanie miastem to praca drużynowa. Dziś jest kapitanem tej drużyny, z zarazem pierwszą w dziejach miasta panią prezydent. Znamy już oficjalne wyniki niedzielnych wyborów: na Dulkiewicz zagłosowało 82,22 proc. wyborców, Grzegorz Braun otrzymał 11,86 proc. głosów, a Marek Skiba 5,92 proc. Frekwencja przy urnach wyniosła 48,67 proc.
Aleksandra Dulkiewicz ma 40 lat. Zna Gdańsk i jego mieszkańców prawie tak dobrze, jak znał ich Paweł Adamowicz. Uczyła się miasta od najlepszych. Od 2000 roku organizowała Gdański Areopag, w 2012 roku brała udział w przygotowaniach miasta Gdańsk do futbolowego święta Euro2012, pracowała też m.in. w Europejskim Centrum Solidarności i od kilku lat w Ratuszu. Od dwóch pokoleń jest gdańszczanką. Jej dziadkowie osiedlili się w Gdańsku po II wojnie światowej, a rodzice w okresie PRL działali w Ruchu Młodej Polski (opozycji demokratycznej).
– Edukację rozpoczęłam od ledwo akceptowanego przez władze przedszkola prowadzonego przez siostry zakonne. Przedszkole działa do dziś w pobliżu kościoła św. Brygidy. Moją podstawówką była pięćdziesiątka przy Grobli IV, z wymagającym patronem – Emilią Plater. Do dziś z tyłu głowy pobrzmiewa mi: „Emilia Plater – kobieta – bohater” – opowiada o sobie pani prezydent. Ukończyła III Liceum Ogólnokształcące w Gdańsku zwane Topolówką (1999 r.). Studiowała prawo na Uniwersytecie Gdańskim (2006 r.). W ramach programu Erasmus przez rok studiowała na Wydziale Nauk Prawnych Paris Lodron University w Salzburgu (2004–2005). Już w podstawówce działała w samorządzie uczniowskim. Pierwszy raz zaangażowała się politycznie, gdy sama nie miała jeszcze prawa głosu, wspierając kampanię wyborczą Hanny Gronkiewicz-Waltz na prezydenta RP (1995 r.). Wtedy zetknęła się z Młodymi Konserwatystami, gdzie później pełniła m.in. stanowisko sekretarza ds. zagranicznych. Była wolontariuszką Gdańskiego Areopagu, forum wymiany myśli, które na kilkanaście lat silnie wpisało się w krajobraz intelektualny Gdańska (2000).
W trakcie studiów pracowała w gazecie codziennej, współpracowała z kancelarią prawną i uczyła języka angielskiego. Kolejne aktywności zawodowe zawsze były ściśle związane z Gdańskiem. Zaczęła od zdobywania szlifów u boku prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza jako jego asystentka (2006). – Szef inwestował we współpracowników: podsuwał lektury, dzielił się dobrymi pomysłami, motywował, obdarzał zaufaniem, ale i rzucał na głęboką wodę. Nauczył mnie między innymi tego, że zawsze trzeba rozmawiać z drugim człowiekiem, za każdą urzędową procedurą stoi bowiem człowiek. Choć nigdy nie myślałam o nim jako autorytecie, to dziś muszę powiedzieć, że tak, Paweł Adamowicz był, jest i pozostanie dla mnie autorytetem – mówi Aleksandra Dulkiewicz. Dwukrotnie została wybrana do Rady Miasta Gdańska z list Platformy Obywatelskiej, pełniła funkcje wiceprzewodniczącej Komisji Samorządu i Ładu Publicznego, działała w Komisji Rewitalizacji i Komisji ds. Jarmarku (2010, 2014 r.). Była szefową klubu radnych PO (2014 r.). W marcu 2017 roku prezydent Adamowicz powierzył jej stanowisko swojego zastępcy ds. polityki gospodarczej. Podczas wyborów samorządowych w 2018 roku była szefową jego sztabu wyborczego (Wszystko dla Gdańska). Zawiesiła wówczas członkostwo w PO. Uzyskała reelekcję do Rady Miasta. Ponownie objęła stanowisko zastępcy prezydenta. Po tym jak 13 stycznia 2019 roku podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nożownik odebrał życie Pawłowi Adamowiczowi, przyjęła obowiązki prezydenta Gdańska. 4.03.2019 / fot. KFP
  • aktualnych propozycji: 11675
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP