logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11675
Body Worlds - wystawa twórcy metody plastynacji prof. Gunthera von Hagens w Centrum Handlowym Metropolia w Gdańsku. 12.03.2019 fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Sensacja w Gdańsku. Lider ekstraklasy nie poradził sobie z przedostatnim zespołem w tabeli, mimo że przez ponad pół godziny miał na boisku o jednego piłkarza więcej. Remis cieszy kibiców z Mazowsza. Płock ma widoki na opuszczenie strefy spadkowej, Legia traci do biało-zielonych już tylko 2 „oczka”. Strata punktów w najmniej oczekiwanej chwili musi boleć, jednak najwyższy niepokój budzi futbolowa jakość zespołu Piotra Stokowca. To już nie jest Lechia z tak udanej dla Gdańska jesieni.
Lechia Gdańsk – Wisła Płock 1:1 (0:0). Bramki: Paixao (76’ – karny) – Uryga (52’). Widzów: 8769.
LECHIA: Kuciak – Fila, Nalepa, Augustyn (90’ +6 Vitoria), Mladenović – Łukasik (69’ Łukasik) – Michalak (56’ Haraslin), Makowski, Kubicki, Paixao – Sobiech. 11.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
– Obejmując urząd prezydenta miasta Gdańska, uroczyście ślubuję, że dochowam wierności prawu, a powierzony mi urząd sprawować będę tylko dla dobra publicznego i pomyślności mieszkańców miasta Gdańska. Tak mi dopomóż Bóg – to słowa przysięgi, którą złożyła dzisiaj Aleksandra Dulkiewicz. Zaprzysiężenie nowo wybranej prezydent Gdańska odbyło się podczas uroczystej sesji rady miasta w Ratuszu. Obok radnych w uroczystości uczestniczyli m.in. Bogdan Borusewicz, Wojciech Szczurek, Piotr Adamowicz, Agnieszka Pomaska, ks. prałat Ireneusz Bradtke, Adam Korol i Aleksander Hall Zgodnie z tradycją w Sali Wielkiej Wety wyłożona została Biblia Gdańska z 1630 roku, na którą burmistrzowie, rajcy i ławnicy miejscy przysięgali wierną służbę mieszkańcom miasta do czasów II rozbioru Polski.
– Przysięga ma dla mnie ogromne znaczenie. Przysięga to moc słowa i waga odpowiedzialności. Czuję tę odpowiedzialność, przed gdańszczanami, przed samą sobą, przed historią – mówiła w Ratuszu Głównego Miasta pani prezydent. W swoim wystąpieniu przywołała m.in. zasłyszaną niegdyś opowieść o gdańskich wilniukach i wadze słowa, które może niszczyć i zabijać. Przywołała także postać Łukasza Ossowskiego, sołtysa Rytla, który dwa lata temu dzielnie stawał do walki ze skutkami żywiołu, i który w zeszłym tygodniu złożył rezygnację ze stanowiska, gdyż – jak stwierdził – nie pasuje do hejterskiej rzeczywistości. – Przywołuję te dwie historie, bo wierzę w wartości, które zaszczepili we mnie moi dziadkowie, moi rodzice, a także mój szef, śp. Paweł Adamowicz. Te historie nie musiały się tak skończyć. To wszystko zależy od nas i od siły naszego słowa, wagi, jaką do niego przywiązujemy. Wierzę w to, że każdy z nas może brać odpowiedzialność za słowo, wierzę także w solidarność z drugim człowiekiem, z pomówionym człowiekiem. Solidarność to nasz wielki gdański kapitał. Nie zaprzepaśćmy tego (…) Nadawajmy słowu prawdziwe znaczenie, każdy na miarę sowich możliwości, każdy na swoim odcinku codziennej odpowiedzialności. Przecież łączy nas więcej niż dzieli – apelował prezydent miasta. Swoje wystąpienie zakończyła słowami „Wszystko dla Gdańska, Gdańsk dla wszystkich”.
Aleksandra Dulkiewicz reprezentująca komitet wyborczy Wszystko dla Gdańska wygrała 3 marca w pierwszej turze przedterminowe wybory na prezydenta Gdańska, uzyskując 82,22 proc. głosów. Oprócz niej o najwyższy urząd ubiegali się reżyser filmów dokumentalnych Grzegorz Braun, który startował z własnego komitetu wyborczego, oraz działacz katolicki i przedsiębiorca budowlany Marek Skiba z komitetu Odpowiedzialni-Gdańsk. Dulkiewicz, prawnik i samorządowiec, jest pierwszą w historii Gdańska kobietą sprawującą najważniejszy urząd w mieście. 11.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP, Krzysztof Mystkowski / KFP
Nie żyje Florian Staniewski, reżyser teatralny, pedagog i wspaniały aktor. Odszedł w niedzielę rano. Miał 73 lata. W Gdańsku znali go wszyscy. Jego twarz miał astronom Jan Heweliusz. Bez „Florka” nie było Parady Niepodległości. 11 listopada grał Józefa Piłsudskiego. Był też najprawdziwszym Mikołajem. Najhojniejszy ze świętych to jego pierwsza gdańska rola plenerowa, której zawdzięczał bliską znajomość z prezydentem Pawłem Adamowiczem.
Florian Staniewski urodził się 25 grudnia 1945 w Łodzi. Ukończył tamtejszą Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera. Od 1969 roku związany był z Teatrem Wybrzeże. Debiutował na scenie w rodzinnej Łodzi cztery lata wcześniej. Jako student Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej zagrał powstańca w „Kolumbach” wyreżyserowanych przez Barbarę Jaklicz. W latach 1968-69 występował w Teatrze Polskim w Szczecinie i gościnnie w Teatrze Miejskim im. Witolda Gombrowicza w Gdyni (1993 r.). Był nie tylko cenionym aktorem, ale również znakomitym pedagogiem, który wychował kilka pokoleń ludzi teatru. Chętnie pracował z młodymi aktorami i teatrami młodzieżowymi, m.in. w Pałacu Młodzieży w Gdańsku. Współpracował z Fundacją Kultury Zbliżenia, występując m.in. w spektaklach prezentowanych podczas Festiwalu Kultury Żydowskiej „Zbliżenia”. Jego miejscem był także klub Plama GAK na Zaspie. To tutaj ponad 3 lata temu obchodził dwa jubileusze: 70. urodziny i 50-lecie pracy na scenie. – To jest taki zawód, w którym wiek bardzo się przydaje – mówi nam na swoim benefisie w Plamie. Jak tam trafił? – Najpierw był Rudy Kot. Marek Okopiński zapoczątkował w klubie na Garncarskiej całą serię ciekawych wydarzeń teatralnych. Ja też się tam znalazłem. Reżyserowałem „Ordynata Michorowskiego” Heleny Mniszkówny. Autorką scenografii była Elwira Twardowska. Poznaliśmy się tam na początku lat 70. W tamtym czasie często też mogłem pracować z młodzieżą. Prowadziłem zajęcia teatralne w Zespole Szkół Elektrycznych, w Pałacu Młodzieży, ale też na Politechnice Gdańskiej. Potem Elwira zaczęła działać w Plamie. Swoje zainteresowania teatrem ulicznym przeniosła także na moją skromną osobę. Te moje kreacje w przestrzeni miejskiej są jej pomysłem – wspominał przed trzema Florian Staniewski. 10.03.2019 / fot. KFP
Wiosenna Wystawa Makiet Kolejowych „Nostalgia za Parą” była jedną z największych atrakcji niehandlowej niedzieli w Centrum Handlowym Metropolia. W końcu to największy sąsiad dworca kolejowego Gdańsk-Wrzeszcz (z wejściem na peron SKM), i jeszcze niedawno zapraszał do siebie podróżnych przez siedem dni w tygodniu do kas biletowych i poczekalni zaaranżowanych tu wraz z wejściem w życie przepisów o zakazie handlu w niedzielę. Dziś galeria nie jest już quasi-dworcem, kasy są zamknięte, ale nostalgia za ruchem kolejowym w tych murach pozostała. Po Metropolii jeździły w ten weekend pociągi. Obok taboru PKP po torach sunęły składy przewoźników z Włoch, Niemiec, Francji, Czech, Węgier i Rosji – pociągi osobowe, pośpieszne, specjalne, ekspresy i towarowe. Przyjeżdżały na stacje zgodnie z rozkładem jazdy, ruszały na sygnał zawiadowców – dyżurnych ruchu. Na trasie były mijanki, zwrotnice i semafory; na stacjach i bocznicach odbywały się manewry składów towarowych. W relacjach pasażerskich dominował tabor naszego największego przewoźnika – PKP Intercity. Na trasie mogliśmy podziwiać m.in. wagony w malowaniu z połowy lat dziewięćdziesiątych, tzw. papugi i tęczówki, a także wagony kursujące obecnie w pociągach pospiesznych i ekspresowych, wagony pociągów „Jan Kiepura”, „Polonia”, „Wawel”, „Bystrzyca”, „Berlin-Warszawa Express” czy „Sobieski”. Z parowozowni Ostrów Wielkopolski wyjeżdżały na obrotnicę zachwycające lokomotywy. Swój tor miał tu również kolej wąskotorowa. Wszystko było jak w prawdziwym ruchu kolejowym, tylko osiemdziesiąt kilka razy mniejsze. Wielką frajdę w postaci mobilnej wystawy sprawili klientom Metropolii pasjonaci z gdańskiego Klub Miłośników Kolei i Modelarzy Kolejowych Nostalgia za Parą. 10.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Emil Miszk zdobywcą Fryderyka! Młody trójmiejski trębacz, kompozytor i aranżer został doceniony przez Akademię Fonograficzną w kategorii muzyka jazzowa za Debiut Roku. Właśnie mija rok od premiery albumu „Don’t Hesitate!” nagranego w oktetowym składzie Emil Miszk and The Sonic Syndicate. – To reakcja na otaczający nas świat. Coraz bardziej oddalamy się od siebie, boimy się wyrazić własną opinię, wolimy zostać anonimowi. Jeżeli chcemy dotrzeć do drugiego człowieka, nasz przekaz musi być autentyczny i szczery. O tym jest ten album – mówi lider ansamblu złożonego z czołowych artystów młodego pokolenia jazzu w Polsce.
Naukę gry na trąbce rozpoczął w 1998 roku w Państwowej Szkole Muzycznej I st. w Lęborku. Jest absolwentem Akademii Muzycznej w Gdańsku. Bardzo dobrze odnajduje się na wielu płaszczyznach muzycznych. Jego styl opiera się na starciu dwóch energii – z jednej strony przynależność do tradycji, z drugiej totalna wolność. To efekt współpracy z takimi artystami jak Leszek Kułakowski, Sławek Jaskułke, Tymon Tymański czy Wojtek Mazolewski. Współtworzy wiele formacji związanych z trójmiejskim środowiskiem muzycznym: Algorhythm, Jan Konop Big Band, Dominik Bukowski Quartet, Critical Level Piotra Kułakowskiego, Michał Bąk Quartetto, Kamil Piotrowicz Sextet czy kwartet trąbek barokowych Tubicinatores Gedanenses. „Don’t Hesitate!” to obok Miszka także Kuba Więcek – saksofon altowy, Piotr Chęcki – saksofon tenorowy, Paweł Niewiadomski – puzon, Michał Zienkowski – gitara, Szymon Burnos – fortepian, Konrad Żołnierek – kontrabas, gitara basowa i Sławek Koryzno – perkusja. 9.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Jakość gry i waleczność piłkarzy Arki w starciu z mistrzami Polski do ostatnich chwil pozwalały wierzyć, że fatalna karta się odwróci, ale wynik znowu jest zły. Podopieczni Zbigniewa Smółki przegrali po raz piąty z rzędu tej wiosny, po raz kolejny jedną bramką. Gdyby nie wychodzili dziś na boisko z zerowym kontem, pewnie kibice przy Olimpijskiej doceniliby ich starania o remis z Legią, poklepując po plecach... Żółto-niebieskich żegnały gwizdy. Dla trenera zdegustowani fani Arki mieli dużo cierpkich słów. W następnej kolejce (niedziela, godz. 17.30) gdynianie zagrają na wyjeździe z Zagłębiem Lubin.
Arka Gdynia – Legia Warszawa 1:2 (0:0). Bramki: Jankowski (68’) – Carlitos (59’), Kulenović (64’). Widzów: 7129.
ARKA: Steinbors – Zbozień (14’ Socha), Marić, Maghoma, Marciniak – Deja, Vejinović – Olczyk (69’ Zarandia), Janota, Jankowski – Kolew (73’ Siemaszko). 9.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W 109. rocznicę Międzynarodowego Dnia Kobiet ulicami Gdyni przeszła 15. Manifa Trójmiasto. Na trasie spod Urzędu Miasta na skwer Kościuszki maszerowało ok. 300 osób – w większości panie, acz nie sposób pominąć wspierających je mężczyzn. Sobotnia aura raczej nie sprzyjała maszerowaniu. – To pogoda dla prawdziwych wojowniczek. Zawsze idziemy przeciwko komuś. Chcemy prawa do naszego ciała, do legalnej aborcji. Stoimy tutaj, w Gdyni, moknąc, bo zależy nam na prawach kobiet – mówiła Katarzyna Szwed z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet. Swoje reprezentacje miały tu m.in. Amnesty International Trójmiasto, Feministyczna Brygada Rewolucyjna FeBRa, Trójmiejskie Dziewuchy Dziewuchom, stowarzyszenia Tolerado, Wega, i Lepszy Gdańsk, Partia Razem, Trójmiejska Akcja Kobieca, Kobiety w Czerni oraz Świetlica Krytyki Politycznej. Corocznej demonstracji na rzecz kobiet towarzyszyło hasło „Idziemy po swoje prawa!”. Prawa wyborcze panie wywalczyły sobie ponad sto lat temu. Teraz walczą o wszystkie pozostałe. – Mamy dość dyskryminacji, wykluczenia, mansplainingu, szklanych sufitów i sprowadzania kobiet do roli ozdoby lub inkubatora. Jesteśmy wolne, jesteśmy silne, jesteśmy solidarne. Znamienne, że w roku, w którym obchodzimy 30-lecie Okrągłego Stołu i wyborów 4 Czerwca, ponownie stajemy do walki o solidarność i sprawiedliwość społeczną. Tak jak nasze prababki 100 lat temu, postulujemy godność kobiet, zwalczanie przemocy, rzetelną, równościową edukację, prawo do legalnej i bezpiecznej aborcji, równe płace, równość małżeństw i ochronę środowiska naturalnego. Przeciwstawiamy się dyskryminacji ze względu na płeć, wiek, rasę, pochodzenie, orientację psychoseksualną, wyznanie / bezwyznaniowość, status ekonomiczny i każdą inną przesłankę, której uchybienie narusza prawa człowieka. Upominamy się o przestrzeganie zapisów Konstytucji RP stanowiących o demokratycznym państwie prawa, równości oraz sprawiedliwości społecznej – postulowały organizatorki dzisiejszej akcji. Na liście 15 postulatów przygotowanych na 15. Manifę Trójmiasto znalazły się m.in. zapisy dotyczące dostępnej i taniej antykoncepcji, zniesienia klauzuli „sumienia”, rzetelnej edukacji seksualnej i równościowej w szkołach, legalizacji związków małżeńskich osób tej samej płci oraz surowego traktowania dłużników alimentacyjnych. 9.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Były kwiaty dla pań, była chwila ciszy dla wyjątkowego wolontariusza Pawła Adamowicza, i była wspaniała jedność płynąca z serc. Jurek Owsiak ogłosił dziś w Europejskim Centrum Solidarności wynik 27. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej. – 175 938 717 złotych i 56 groszy! Tak, moi kochani. Suma nieprawdopodobna, która przeszła wszelkie oczekiwania. Przed rokiem zebraliśmy ponad 126 milionów, a 27 lat temu 3,5 miliona. Pracy wtedy też było sporo. Będziemy nadal tę pracę wykonywać z radością, z ogromnym bagażem waszej miłości – zadeklarował szef Fundacji WOŚP, podkreślając przy tym, że orkiestra przekroczyła już sumę miliarda złotych zainwestowanych w nasze zdrowie. Co ciekawe, po raz pierwszy w historii finałów wpłaty internetowe są większe niż wpłaty do puszek.
– Siemanko. Witam bardzo serdecznie. To dla nas niesamowity moment, że jesteśmy w tym miejscu, tu, w Gdańsku – zaczął spotkanie w ECS Jurek Owsiak, po czym poprosił gości o powstanie. – Taka mała chwila ciszy dla Pawła. To był finał, który dla mnie osobiście i dla całej naszej fundacji pozostanie niezapomniany. To nie był finał jubileuszowy, ale 27. Mówimy, że gramy do końca świata i jeden dzień dłużej. Ta zasada w trakcie tego finału była w nas jeszcze mocniej (…) O godzinie dwudziestej mieliśmy jeszcze cztery godziny studia. Mówiliśmy o tym, że gramy, że zbiórka trwa do północy, ale oczywiście cały czas myśleliśmy o tym, co się stało w Gdańsku. Mogę teraz powiedzieć, może brutalnie: Paweł, nic nie poszło na marne. Pokazaliśmy, że nadal gramy, że nie chcemy zmieniać żadnych zasad. Nie ogrodzimy się, nie będziemy stawiali kordonu przed sceną. Chcemy, żebyście nadal bawili się tym, co stworzyliśmy. Gramy do końca świata i jeden dzień dłużej. Kolejny finał będzie taki sam – mówił Owsiak, wracając wspomnieniami do tragicznych zdarzeń w Gdańsku.
Wielkie brawa od uczestników dzisiejszego spotkania w ECS otrzymała Patrycja Krzymińska, skromna krawcowa z Borkowa, o której mówi dziś cała Polska. To ona wymyśliła facebookową akcję „Zapełnijmy ostatnią puszkę Pana Prezydenta dla WOŚP”. – 16 mln zł. Nie było takiej zbiórki na Facebooku w Europie – zauważył Jurek Owsiak. Oklaski w ECS rozległy się także na widok pierwszego daru zakupionego za pieniądze zebrane w „Ostatniej puszce Pawła Adamowicza”. Nowoczesna karetka neonatologiczna ze specjalistycznym inkubatorem, której wartość wynosi około 1 mln złotych, trafiła dziś do Szpitala Św. Wojciecha na Zaspie. 8.03.2019 / fot. Anna Rezulak / KFP
Pomnik oskarżanego w mediach o pedofilię ks. Jankowskiego zniknął dziś rano ze skweru przy ul. Stolarskiej. Dokąd trafi, na razie nie wiadomo. Demontażu figury kapelana Solidarności i wieloletniego proboszcza kościoła św. Brygidy dokonali przedstawiciele społecznego komitetu budowy pomnika ze stoczniowej Solidarności. To oczywiście pokłosie wczorajszej decyzji Rady Miasta, która głosami radnych Koalicji Obywatelskiej i KWW Wszystko dla Gdańska odebrała prałatowi honory, narażając się tym samym na ostracyzm w środowiskach obrońców dobrego imienia księdza. Wiceszef stoczniowej „S” i pomorski radny PiS Karol Guzikiewicz mówi wprost, że związkowcy nie życzą sobie, żeby radni, którzy w czwartek głosowali za „bezczeszczeniem symbolu Solidarności bez wyroku”, przychodzili na uroczystości do świętej Brygidy. Związkowcy zarzucają radnym złamanie co najmniej dwóch artykułów konstytucji, w tym szczególnie art. 42 pkt. 3 mówiącego o domniemaniu niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu. – W polskim państwie nie wolno nikogo skazywać bez wyroku, również publicznie. W związku z tym Solidarność podjęła decyzję, że ustosunkujemy się do decyzji Rady Miasta i w dniu jutrzejszym pomnik zostanie usunięty w godzinach rannych przez Solidarność. Zdeponujemy go w miejscu bezpiecznym i będziemy szukać miejsca godnego do czasu, kiedy sąd wyda wyrok – mówił w czwartkowe popołudnie Karol Guzikiewicz. – Dla radnych Platformy Obywatelskiej i Koalicji Obywatelskiej bramy kościoła świętej Brygidy są symbolicznie zamknięte, bo my wierzymy, że prawo musi być przestrzegane przez wszystkich – dodał samorządowiec. – Pan Guzikiewicz nie ma prawa zakazywać komukolwiek wstępu do bazyliki. To, co mówi, jest sprzeczne z nauczeniem Kościoła, w w szczególności papieża Franciszka – komentuje radny Cezary Śpiewak-Dowbór, szef klubu Koalicji Obywatelskiej. 8.03.2019 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11675
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2019 KFP