logo

wpisz słowa kluczowe:

szukaj wg daty:

Aktualne propozycje

  • aktualnych propozycji: 11370
W 37. rocznicę wprowadzenia w Polsce stanu wojennego o godzinie 20 na Plac Solidarności w Gdańsku zapłonęły znicze upamiętniające ofiary Polskich Grudniów. Światełka do wolności ułożone w napisy 1970 i 1981 zapalili działacze ruchów społecznych – pomorskiego Komitetu Obrony Demokracji oraz Obywateli RP. 13.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Od 2 kwietnia 2019 roku z Gdańska do Berlina będzie można polecieć samolotem tanich linii lotniczych easyJet. W pierwszym sezonie letnim brytyjski przewoźnik zamierza obsłużyć ponad 22 tysiące pasażerów. Z Portu Lotniczego Gdańsk do portu Berlin-Tegel dotrzemy w niewiele ponad godzinę. Airbusy A319 kursować będą trzy razy w tygodniu – we wtorki, w czwartki i soboty. Ruszyła już sprzedaż biletów. Oficjalnie ceny zaczynają się od 35,99 euro w jedną stronę, ale w systemie można znaleźć korzystniejsze oferty. – Jesteśmy pewni, że nowa trasa Berlina będzie nie tylko popularna wśród pasażerów z Gdańska, ale również sprowadzi ruch turystyczny z Niemiec, który przyczyni się do wzrostu gospodarczego regionu – mówi Thomas Haagensen, dyrektor easyJet. Gdańsk to 19. trasa z Polski, a zarazem 160. lotnisko obsługiwane przez tego przewoźnika w Europie. Zdaniem prezesa Tomasza Kloskowskiego, wejście easyJet do Gdańska to wspaniały prezent na święta. – Gdy z naszej siatki połączeń zniknęła trasa do Berlina, w odpowiedzi na liczne zapytania pasażerów zapewnialiśmy, że będziemy zabiegali o jej powrót, zarówno wśród latających z naszego lotniska przewoźników, jak i u tych, których do Gdańska zapraszamy. Dzisiaj cieszymy się podwójnie, witając jednego z największych na świecie przewoźników niskokosztowych oraz oferując naszym pasażerom obiecane połączenie do Berlina – mówi Kloskowski. Dodajmy, że linie easyJet powróciły przed kilkoma miesiącami na warszawskie lotnisko Chopina. Obecnie działają w 34 krajach i mają 30 baz, mogą również poszczycić się największą rodziną airbusów A320 (średnia wieku: 6,9 lat). EasyJet przewozi rocznie 90 mln pasażerów, z czego ponad 300 tys. to podróżni udający się z i do Warszawy. 13.12.2018 / fot. Sebastian Elijasz / KFP
37 lat temu komunistyczne władze wprowadziły w Polsce stan wojenny. Aresztowania działaczy opozycji rozpoczęły się jeszcze 12 grudnia przed północą. W rocznicę tamtych wydarzeń, w nocy z środy na czwartek na placu Solidarności pod pomnikiem Poległych Stoczniowców zgromadziła się kilkunastoosobowa grupa działaczy i sympatyków Stowarzyszenia Młodzi Demokraci, które zaapelowało do gdańszczan o udział w nocnym czuwaniu. Uczestnicy spotkania zapalili znicze, które ułożyli w napis "13 Grudnia. Pamiętamy". - Przychodzimy tutaj od kilku lat i będziemy na pewno w latach następnych, żeby w taki symboliczny sposób oddać hołd i upamiętnić ofiary stanu wojennego - mówi Michał Orfin, działacz Młodych Demokratów. 13.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Ponad tysiąc gości przybyło w środowy wieczór do Polskiej Filharmonii Bałtyckiej na doroczne Obywatelskie Spotkanie Gdańszczan. Już od 13 lat przed świętami Bożego Narodzenia prezydent Paweł Adamowicz zaprasza do wspólnego kolędowania i dzielenia się opłatkiem aktywnych mieszkańców miasta – parlamentarzystów ziemi gdańskiej, radnych, przedstawicieli korpusu dyplomatycznego, biznesu i organizacji pozarządowych. Spotkanie jest okazją do podsumowania tego, co w mijającym roku działo się w Gdańsku oraz do zaprezentowania planów na kolejne lata i złożenia życzeń. – Chciałbym, żebyśmy częściej się uśmiechali, by rok 2019 był rokiem uśmiechniętych gdańszczanek i gdańszczan. Uśmiech powoduje, że każda cząstka naszego ciała rozgrzewa się, uwalniają się hormony szczęścia i bez używek możemy wejść w dobre samopoczucie. Życzę wam uśmiechniętych, radosnych świąt Bożego Narodzenia. Obchodzimy narodziny Boga. Bóg przychodzi do każdego i mówi: „Przyjmijcie mnie. Nic od was nie chcę, jedynie tego, żebyście się wzajemnie miłowali”. Ważne, żeby przenieść to na życie codzienne – podkreślał w swoim wystąpieniu prezydent Paweł Adamowicz. Po części oficjalnej tradycyjnie już odbył się koncert kolęd w nietypowym wykonaniu. W tym roku ze świątecznym repertuarem wystąpiła Anna Wyszkoni. Po występie, w przyjemnie przedświątecznej atmosferze można było podzielić się opłatkiem, spróbować wigilijnych potraw i złożyć życzenia współuczestnikom spotkania. 12.12.2018 / fot. Maciej Kosycarz / KFP
Wyburzanie kolejnych budynków dawnej Akademii Medycznej a obecnie Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku. Były budynek hematologii. 11.12.2018 Fot. Maciej Kosycarz / KFP
Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Gdańska pierwszym tematem była sprawa kontrowersji wokół reportażu o księdzu Jankowskim, który pojawił się w "Dużym Formacie". Radni Koalicji Obywatelskiej chcą likwidacji pomnika i skweru prałata. Złożyli też projekt uchwały, na mocy której zmarłemu kapelanowi "Solidarności" odbiera się tytuł Honorowego Obywatela Gdańska. Decyzją większości, uchwała nie została jednak wprowadzona do porządku obrad. Za głosowało 13 radnych, przeciwko 5, a 14 wstrzymało się od głosu. Jak poinformowała przewodnicząca Rady Miasta Gdańska Agnieszka Owczarczak, uchwała zostanie odesłana do dalszych prac i znajdzie się w porządku styczniowej sesji. - To bardzo trudna sprawa zarówno dla mieszkańców, jak i dla nas, radnych, bo na nas spoczywa szczególna odpowiedzialność. Wczoraj długo rozmawialiśmy na Klubie, jakie zająć stanowisko. Po długiej dyskusji, pełnej emocji zdecydowaliśmy, że świadectwem jasnej, dobrej strony życia ks. Jankowskiego będzie odbudowany kościół św. Brygidy. To jest sprawa, której nikt mu nie zabierze, świadectwo jego życia. Ale od tygodnia jesteśmy poruszeni, że istniała także ciemna strona i ciężko przejść nad tymi tragediami obojętnie. To na ofiarach powinniśmy się skupić, otoczyć je szczególną opieką, mówić o nich jak najwięcej. Stanowisko naszego Klubu jest jasne: dla nas sprawa honorowego obywatelstwa, nazwy skweru i pomnika jest jednoznaczna. Oczekujemy, że zostaną usunięte z przestrzeni publicznej. Rozumiem i szanuję państwa wrażliwość, że chcecie poczekać, więc druk przekładamy na sesję styczniową. A kwestia ze skwerem i pomnikiem wymaga spełnienia szeregu procedur, w najszybszym możliwym terminie się nią zajmiemy - mówił Piotr Borawski, szef Klubu KO. Zdaniem prezydenta miasta Pawła Adamowicza, pomnik powinien zostać przeniesiony, a sprawę trzeba ostatecznie wyjaśnić. - Reportaż Bożeny Aksamit wstrząsnął, poruszył wiele osób. Zawarte w nim opisy tragedii dzieci nie tylko zasmucają, ale i przerażają. Nikt nie ma prawa pozostać wobec tego obojętnym, ani neutralnym. Tę sprawę trzeba wyjaśnić, nawet jeśli zajmie to miesiące, albo i lata. W przeciwnym razie Gdańsk będzie podzielony na tych, którzy uznają go winnym i tych, którzy uważają, że to tylko artykuł. Zwróciłem się do abp. Głódzia z listem, w którym proszę go o wyjaśnienie sprawy, o próbę odsłonięcia prawdy, jakkolwiek bolesna by była. Zwróciłem się także do społecznego komitetu budowy pomnika, by go zdemontował i zdecydował o jego innej lokalizacji. Są kwestie nazwy skweru i honorowego obywatelstwa. To wszystko rada miasta we właściwym trybie rozważy. Ważne jest to, aby gdańszczankom i gdańszczanom te racje przedstawić. Dziś większość gdańszczan jest tym zasmucona i chce prawdy. Każdy, kto przybliży tę prawdę odegra ważną rolę - mówił prezydent Adamowicz. 11.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
W Gdyni trwa rozbiórka dawnego Centrum Centrum Kultury i Rozrywki Gemini. Prawdopodobnie do końca roku kompleks Waterfront zostanie wyburzony. Powstanie tu nowa, wyższa infrastruktura mieszkaniowo-usługowa, hotel, biura i przestrzenie konferencyjne, SPA oraz obiekty użyteczności publicznej. Jak zapewniają przedstawiciele inwestora i właściciela terenu – firmy Vastint – kino ma wrócić na ul. Waszyngtona. 29.11.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po dwóch porażkach z Jagiellonią Białystok Arka nie wróciła jeszcze na właściwy kurs. W 18. kolejce ekstraklasy żółto-niebiescy przegrali na własnym stadionie z Cracovią 0:3 (0:2). Prowadzenie dla Pasów uzyskał z rzutu karnego w 23. minucie Airam Cabrera. Dziewięć minut później konto Arki obciążył samobójczym trafieniem Luka Marić. W drugiej odsłonie podopieczni trenera Smółki próbowali pokusić się o kontaktowego gola, ale wobec dobrze zorganizowanej defensywy gości niewiele mogli wskórać. Najwyższe wyjazdowe zwycięstwo Cracovii w tym sezonie przypieczętował w doliczonym czasie gry Javi Hernández.
ARKA: Steinbors – Zbozień, Marić (85' Marcus), Maghoma, Marciniak – Deja, Nalepa (64' Siemaszko), Aankour (64' Młyński) – Zarandia, Jankowski, Janota. 10.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
Niedawno obchodzili 25-lecie działalności, ale wciąż są głodni nowych wyzwań. To przecież Wilki. Kolejne ćwierćwiecze Robert Gawliński i spółka rozpoczęli akustyczną trasą koncertową z towarzyszeniem Orkiestry Symfoników Gdańskich. W niedzielny wieczór nowymi aranżacjami ich przebojów zachwycał się Stary Maneż. Były więc „Baśka”, „Aborygen”, „Nie stało się nic”, „Son Of The Blue Sky” i „Bohema” w świątecznej wersji – łącznie ponad dwadzieścia utworów, a do nich – obok gitar – marimba, obój, skrzypce i wiolonczela. Nad artystyczną stroną „Wilków akustycznie” czuwają Robert Gawliński i dyrygent Andrzej Szczypiorski. Aranżacjami największych przebojów grupy zajął się Marcin Szczypiorski, który w przeszłości tworzył projekty symfoniczne zespołów Lady Pank, Coma i Czerwone Gitary. – Zwykle gramy wielkie plenerowe koncerty. Publiczność oczekuje piosenek, przy których można poskakać, wyszaleć się. Lubimy tę energię i chętnie bierzemy udział w takich imprezach, ale brakuje mi takiego bliskiego kontaktu z ludźmi, kiedy mogę spojrzeć w oczy swoim fanom. Wielu z nich pytało mnie, kiedy zagramy koncerty biletowane, na które przyjdą wyłącznie ci, którzy chcą posłuchać Wilków. Pomyślałem, że to dobry moment. Jeszcze w latach 90. nagraliśmy płytę akustyczna pod tytułem „Acousticus Rockus”, która spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem, a później zostaliśmy zaproszeni do koncertu MTV Unplugged, wiec powrót do akustycznych brzmień jest jak najbardziej naturalnym procesem – mówi Robert Gawliński. 9.12.2018 / fot. Anna Rezulak / KFP
Po 18. kolejce ekstraklasy Lechia wciąż ma pięć punktów przewagi nad drugą w tabeli Legią (i trzecią Jagiellonią). W piłkarskim hicie na Stadionie Energa oba zespoły postawiły na defensywę, skąpiąc emocji ponad 20-tysięcznej publiczności. Nudę mógł zamienić w 90. minucie na szczęście gospodarzy Artur Sobiech. Napastnik Lechii miał piłkę meczową, ale z trzech metrów posłał ją ponad bramką.
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 0:0. Widzów: 20 856.
LECHIA: Kuciak – Nunes, Nalepa, Augustyn, Mladenović – Łukasik – Wolski (67' Arak), Makowski, Kubicki, Haraslin (76' Sobiech) – Paixao.
LEGIA: Majecki – Stolarski, Remy, Jędrzejczyk, Hlousek – Cafu, Martins – Vesović (88' Kante), Szymański, Kucharczyk (65' Nagy) – 27 Carlitos (65' Kulenović). 9.12.2018 / fot. Krzysztof Mystkowski / KFP
  • aktualnych propozycji: 11370
Wszystkie zdjęcia Agencji Kosycarz Foto Press/KFP są chronione prawem autorskim. Publikacja i kopiowanie bez zgody Agencji zabronione. Copyright © 2000-2018 KFP